fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Aptekarze bez ustawy o zawodzie farmaceuty w tej kadencji Sejmu

Fotorzepa, Dominik Pisarek
Leżakujące od miesięcy plany ustawy o zawodzie farmaceuty nie trafi do prac w parlamencie. To strata głównie dla pacjentów – uważają eksperci.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", projekt ustawy o zawodzie farmaceuty, który jeszcze w styczniu miał trafić do konsultacji publicznych, nie wyjdzie z uzgodnień wewnętrznych.

– Mamy lipiec i nawet gdyby konsultacje publiczne skrócić do minimum, projekt nie miałby jak trafić do Sejmu. Nie też ma szans, by weszła do końca kadencji tego rządu – mówi nam wysoki urzędnik resortu.

Jak się dowiedzieliśmy, dokument, wypracowany przez zespół powołany przez ministra zdrowia, nie podoba się kierownictwu resortowego Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji (DPLiF). Uwagi do projektu w tym kształcie są niezrozumiałe dla farmaceutów, tym bardziej, że urzędnicy DPLiF weszli w skład ministerialnego zespołu, który od października 2017 r.pracował nad ustawą. Środowisko farmaceutów na ustawę czeka od lat. W styczniu usłyszało, że efekt prac resortowego zespołu lada chwila trafi do procesu legislacyjnego. Od tamtej chwili nie może doczekać się informacji.

– Po pięciu miesiącach prac w zaciszu gabinetów Ministerstwo Zdrowia i Kancelaria Premiera powinny zebrać się na odwagę i poinformować 37 tys. farmaceutów, jakie ma plany w odniesieniu do ustawy – zauważa Michał Byliniak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) i prezydent Grupy Farmaceutycznej UE. Oprócz określenia roli farmaceuty, pierwsza ustawa o tym zawodzie miała wprowadzać tzw. opiekę farmaceutyczną, która miałaby odciążyć w opiece nad chorym lekarzy i pielęgniarki, a systemowi przynieść miliony oszczędności.

– Ta ustawa jest ważna przede wszystkim dla pacjentów, których w Polsce jest kilkadziesiąt milionów. Dziś co ósmy pacjent ląduje w szpitalu z powodu błędnego zażywania czy dublowania leków – mówi wiceprezes NRA Marek Tomków. I dodaje, że według danych europejskich jedno euro wyłożone na opiekę farmaceutyczną, przynosi cztery do pięciu euro oszczędności dla systemu. Nawet maleńka Finlandia dzięki opiece farmaceutycznej oszczędza setki milionów euro. Europa już dawno się przekonała, że do worka z napisem „ochrona zdrowia" nie da się już tylko dosypywać pieniędzy, a należy wprowadzić rozwiązania systemowe. Opieka farmaceutyczna jest jednym z najkorzystniejszych. Należy wykorzystać potencjał 30 tys. farmaceutów, za wykształcenie których polski podatnik zapłacił miliardy – dodaje.

A Marcin Czech, były wiceminister zdrowia, który nadzorował prace nad ustawą, tłumaczy, że farmaceuci mogliby odciążyć lekarzy w opiece nad pacjentem w takich schorzeniach jak cukrzyca, nadciśnienie czy astma. Podkreśla, że wdrożenie opieki farmaceutycznej nie wiązałaby się z żadnymi wydatkami ze strony systemu, bo środowisko farmaceutów, jako jedne z nielicznych, na tym etapie nie wysuwa żadnych żądań płacowych.

– Ustawa ma też przywrócić prawdziwą rolę farmaceuty w procesie ochrony zdrowia. Ma on doradzać, a nie być sprzedawcą, który przy kasie doradza pacjentowi niekoniecznie przydatny suplement – mówi Marcin Czech.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA