fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Węgrzyniak: cyfryzacja nadal napotyka bariery mentalne

123rf
Marcin Węgrzyniak: Przekonujemy kolejne instytucje, że warto dzielić się posiadanymi danymi – mówi dyrektor CSIOZ.

Rz: Ministerstwo Zdrowia powołało pełnomocnika ds. otwartości danych publicznych – Kajetana Wojsyka, pana zastępcę w Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ)?

Marcin Węgrzyniak, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia: Resort docenił wieloletnie starania CSIOZ w przełamywaniu barier mentalnych, które wciąż towarzyszą udostępnianiu publicznych danych. Dzięki otwartym danym publicznym powstaje wiele przydatnych usług elektronicznych dla obywateli, a na platformie rejestrów medycznych CSIOZ – także dla profesjonalistów medycznych. Udostępniamy m.in. Rejestr Aptek z pozwoleniem na obrót produktami leczniczymi w kraju, Rejestr Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą czy Rejestr Produktów Leczniczych dopuszczonych do obrotu w Polsce. Na ich podstawie powstały przydatne aplikacje pozwalające pacjentom, np. zlokalizować aptekę lub uzyskać informacje o danym produkcie leczniczym.

Instytucje nie chciały ich udostępniać na platformie internetowej Centrum?

Opory przed dzieleniem się danymi mają wszystkie podmioty administracji publicznej, stąd tak wielka determinacja Ministerstwa Cyfryzacji, by je przełamywać. Pracując nad Projektem P2 – „Platformą udostępniania online przedsiębiorcom usług i zasobów cyfrowych rejestrów medycznych", przekonywaliśmy kolejne jednostki, że warto pojawiać się na naszej platformie, która zresztą jest unikalna w skali światowej. Nie tylko dlatego, że aktualne dane o produktach leczniczych, publikowane dotychczas raz do roku w postaci grubej księgi, są teraz dostępne w każdej chwili. Zdejmujemy też z jednostek ciężar obsługi informatycznej, pozwalając im skupić się na pracy merytorycznej. Istnieje prywatna chmura obliczeniowa dla jednostek resortu zdrowia, w której prowadzone są rejestry.

Jest bezpieczna?

To kolejna bariera mentalna, z którą przychodzi nam się mierzyć. Pokutuje przekonanie, że każdy ma łatwy dostęp do chmury. Tymczasem jako instytucja wyspecjalizowana w usługach IT jesteśmy w stanie zapewnić większe bezpieczeństwo danych niż jednostki, które się nimi na co dzień nie zajmują. Usługi CSIOZ to rodzaj optymalizacji kosztów działania podległych mu instytucji. Ich pracownicy mają do nich dostęp z poziomu przeglądarek internetowych. Całą resztą martwimy się my.

Czy CSIOZ monitoruje, kto i ile razy korzysta z tych danych?

Do 30 kwietnia odnotowaliśmy ponad 1,2 mln przeszukań obywateli i ponad 2,7 mln pracowników administracji, a dane z rejestrów zostały pobrane blisko 37 tys. razy.

Czy udostępnianie danych na platformie publicznej jest zgodne z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych?

Udostępniamy dane rejestrów tylko w tym zakresie, w jakim zezwala na to ustawa stanowiąca o danym rejestrze. Pytanie o bezpieczeństwo danych pojawia się na tyle często, że w zeszłym roku, w ramach przygotowania do przejścia szpitali z papierowej dokumentacji medycznej na elektroniczną, uruchomiliśmy Akademię CSIOZ dla pracowników szpitali. Staramy się im pokazać korzyści z informatyzacji placówki. To sposób na poprawienie bezpieczeństwa pacjenta. Są dowody naukowe, że w szpitalach na wysokich poziomach dojrzałości cyfrowej nie ma omyłkowo wydanych leków, nie duplikuje się badań, jest mniej zdarzeń niepożądanych. Istnieje nawet skala mierzenia dojrzałości cyfrowej szpitali.

Strona CSIOZ zajęła pierwsze miejsce w „Raporcie Dostępności 2017" jako najbardziej przyjazna dla osób niepełnosprawnych.

Już kilka lat temu przyjęliśmy, że będziemy budować maksymalny poziom dostępności. Korzystaliśmy z pomocy konsultantów, pracowaliśmy nad tym, by strona była przyjazna dla różnych grup, w tym niewidomych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA