fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu Paweł Kolczyński: Mamy ofertę także dla małych przedsiębiorców

materiały prasowe
Chcemy zmienić postrzeganie ARP jako instytucji finansującej jedynie duże firmy z problemami – mówi wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu Paweł Kolczyński.

Rz: Agencja Rozwoju Przemysłu zaczęła udzielać pożyczek firmom z sektora MSP. Co to za mechanizm?

Paweł Kolczyński: Dotychczas ARP była znana głównie z finansowania dużych przedsiębiorstw i to najczęściej tych, które wymagały restrukturyzacji. Postanowiliśmy jednak otworzyć się również na pożyczki dla małych i średnich firm. Mamy dla nich konkurencyjną ofertę.

Przecież banki narzekają, że firmy biorą za mało kredytów i nie widać perspektyw na zmianę tej sytuacji.

Sektor bankowy na pewno jest „nadpłynny". Istnieje jednak dużo firm, które choćby ze względu na jakieś perturbacje związane z prowadzoną przez nich działalnością nie mogą skorzystać z oferty banków. Nie muszą to od razu być podmioty w upadłości czy likwidacji. Często są to firmy, które nie spełniają istotnych dla banków wskaźników. ARP nie podlega prawu bankowemu, dlatego możemy się pochylić nad potrzebami takiego przedsiębiorcy. Wykorzystujemy przy tym własny kapitał, w związku z tym możemy zaoferować dłuższy okres karencji czy dostosować pożyczkę do harmonogramu prac inwestycyjnych.

Czy nie ma tutaj ryzyka udzielania niedozwolonej pomocy publicznej?

Wszystkie pożyczki przez nas udzielane muszą opierać się na warunkach rynkowych. Nie chciałbym jednak, żeby nasza oferta została ograniczona wyłącznie do takich firm, które nie mogą uzyskać pieniędzy od banków. Jesteśmy w stanie przygotować korzystne oferty również dla przedsiębiorców, którzy po prostu poszukują kapitału.

Na co mogą przeznaczyć te pieniądze?

To zależy od ich potrzeb. Mogą to być środki na finansowanie konkretnego projektu czy działań rozwojowych, ale także na kapitał obrotowy. Wspieramy również procesy restrukturyzacji. Są też pożyczki innowacyjne czy na działania stricte innowacyjne.

Jaka jest wysokość tych pożyczek?

Każda sytuacja jest analizowana indywidualnie, minimalny poziom finansowania oscyluje wokół miliona złotych. Natomiast maksymalny pułap w przypadku małych firm oczywiście jest dopasowany do możliwości danego przedsiębiorcy. Finansowanie może być wyższe, gdy pożyczka wykorzystywana jest na zakup infrastruktury, urządzeń czy nawet innych przedsiębiorstw, gdyż wówczas naszym zabezpieczeniem będzie cały ten majątek. Na pewno maksymalny poziom jest wyznaczany z jednej strony zdolnością danego podmiotu do spłaty zobowiązań, z drugiej szansą ustanowienia określonych zabezpieczeń i z trzeciej realnymi możliwościami ARP do wzięcia na siebie określonego poziomu ryzyka.

Czy jesteście nastawieni na jakieś konkretne branże?

Jesteśmy w stanie pochylić się nad każdym biznesowo uzasadnionym projektem, bez względu na obszar działania firmy. Oczywiście są też takie branże, których ryzyko finansowania jest duże, jak w przypadku branży deweloperskiej. W ARP nikogo nie skreślamy, ale oczywiście dbamy o zachowanie równowagi między poziomem ryzyka a zabezpieczeniami. Przy udzielaniu pożyczek zależy nam także na korzyściach dla społeczności lokalnych. Takim przykładem jest choćby spółka Pronar, której ostatnio zwiększyliśmy finansowanie o 30 mln zł. Firma działa w Narwi na Podlasiu, jest liderem rynku maszyn i urządzeń dla rolnictwa, ale także pracodawcą dla ponad 2 tys. osób. Wiemy, że nasze środki pozwolą firmie jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła, a skorzysta na tym cały region.

Jakie jest zainteresowanie ofertą?

Zainteresowanie jest spore, bo od 2010 r. do dziś udzieliliśmy pożyczek w wysokości ponad 3,7 mld zł. Chcemy zmienić dotychczasowe postrzeganie ARP jako instytucji finansującej jedynie duże firmy z problemami, pokazując, że mamy również atrakcyjną alternatywę dla finansowania bankowego. Zależy nam na tym, żeby dotrzeć z nią bardzo szeroko. Dlatego zamierzamy współpracować z klastrami działającymi w Polsce oraz ze wszystkimi parkami przemysłowymi i regionalnymi, a także izbami gospodarczymi. Chodzi o to, żeby łatwiej docierać do firm zrzeszonych w tych instytucjach. Zakładamy, że na tej współpracy zyskają wszyscy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA