fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Jędrzej Bielecki: Realizacja obietnic socjalnych zamiast zbrojeń

Jędrzej Bielecki
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Wątpliwości, czy Polska rzeczywiście przeznacza 2 proc. dochodu narodowego na obronę – jak to zaleca NATO – pojawiają się w najgorszym dla naszego kraju momencie.

Po raz pierwszy od upadku komunizmu zagrożenie ze strony Rosji staje się realne. Moskwa przez ostatnie dziesięć lat forsownie modernizowała swoje siły zbrojne, czego nie robił Zachód. Dziś Kreml rozmieszcza za naszą północną i wschodnią granicą najnowocześniejsze wyrzutnie, na które Polska nie będzie w stanie odpowiedzieć bez realizacji od lat zapowiadanych przetargów na modernizację armii.

Władimir Putin testuje też wiarygodność NATO. Nie dość, że przekonał się, iż może bezkarnie zająć część Gruzji i Ukrainy, to jeszcze dwuznaczne deklaracje Donalda Trumpa podważyły siłę odstraszania sojuszu.

W tej sytuacji większość krajów NATO woli nie ryzykować i zaczyna się zbroić. Wydatki na obronę rosną w blisko 20 państwach sojuszu. W minionym tygodniu dołączyły do nich Niemcy, a kanclerz Angela Merkel zapowiedziała, że od tej pory będzie to stała tendencja. Nawet położona 3 tys. km od granic Rosji Hiszpania zaczyna iść tą drogą.

W Polsce pieniędzy na obronę brakuje, bo rząd wolał je przeznaczyć na realizację populistycznych obietnic socjalnych, które zapewniły PiS zwycięstwo wyborcze. 500+ widać natychmiast, skutki niedofinansowania naszego wojska – nie.

Brak funduszy na modernizację armii już jednak doprowadził do konfliktu z Francją. Zamiast się przyznać, że kasa jest pusta, MON wolało zrzucić winę na Paryż, oskarżając Francuzów o złamanie warunków umowy na zakup helikopterów Caracal.

Ale to dopiero początek kłopotów. Polscy żołnierze będą przecież potrzebowali nowoczesnego uzbrojenia, aby służyć razem z amerykańskimi oddziałami, które na początku przyszłego roku pojawią się w naszym kraju. A także by wesprzeć oddziały NATO w krajach bałtyckich. I razem z Niemcami i Francją wziąć udział w budowie europejskiej polityki obronnej, drugiej obok paktu północnoatlantyckiego polisy obronnej dla naszego kraju.

W przeszłości Polska wiele razy słono zapłaciła za słabe przygotowanie swoich sił zbrojnych. Oby historia się nie powtórzyła.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA