fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Płaca minimalna szybko goni Zachód

Adobe Stock
Realna wartość najniższego wynagrodzenia w Polsce sięga już prawie 70 proc. niemieckiego poziomu, choć nasza zamożność to tylko 57 proc. tej zza Odry.

„Polak za płacę minimalną może kupić realnie całkiem przyzwoity koszyk, według parytetu siły nabywczej, w porównaniu z innymi krajami w Unii Europejskiej" – zauważył ostatnio Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, na Twitterze. – A inaczej mówiąc, płacowe minimum jest w Polsce stosunkowo wysokie, jeśli weźmiemy pod uwagę poziom cen i poziom rozwoju gospodarczego – wyjaśnia „Rzeczpospolitej".

Czytaj także: Podwyżka płacy minimalnej może zmienić w 2020 r. mapę zarobków

Jak wypadamy na tle

Minimalne wynagrodzenie w Polsce w 2020 r. to 2600 zł, co w przeliczeniu na wspólną walutę daje ok. 610 euro na miesiąc. W porównaniu z krajami zachodniej Europy to niezbyt dużo. Najbliżej nam do Grecji i Portugalii – nasze płacowe minimum to około 80 proc. poziomu w tych krajach. Ale w porównaniu z Niemcami czy Francją to tylko niecałe 40 proc., zaś z Luksemburgiem (gdzie stawki są najwyższe) – raptem 30 proc.

Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy weźmiemy pod uwagę realną siłę nabywczą wynagrodzeń (uwzględniającą poziom cen w danym kraju). – W takim ujęciu płaca minimalna w Polsce przekroczyła już 1000 jednostek PPS (to sztuczna waluta używana do wyliczeń uwzględniających parytet siły nabywczej – red.), w efekcie w porównaniu z krajami bardziej rozwiniętymi różnica nie jest już tak duża – podkreśla Dudek. Przykładowo, w takim ujęciu wartość płacy minimalnej w Polsce jest wyższa niż w Portugalii i Grecji, a w relacji do poziomu w Hiszpanii sięga 93 proc. Nawet na tle najbogatszych krajów UE nie wypadamy tak dramatycznie słabo – to 62 proc. poziomu w Luksemburgu, prawie 70 proc. w Niemczech czy 82 proc. w Irlandii.

Czyttaj także: Duży koszt skokowego wzrostu płacy minimalnej

Systemowa hojność

Ciekawe też, że na tle krajów Zachodu pod względem realnej wartości płacy minimalnej wypadamy znacznie lepiej niż pod względem ogólnej zamożności (liczonej jako PKB per capita w PPS). W przypadku Niemiec to ok. 57 proc., a Luksemburga – ok. 28 proc.

– To pokazuje, że w Polsce wynagrodzenie minimalne jest systemowo hojniejsze niż w krajach bardziej rozwiniętych – komentuje Dudek.

Jego zdaniem należałoby jeszcze raz przemyśleć pomysł radykalnej podwyżki najniższej płacy do 4 tys. zł do 2024 r., jak zapowiedział PiS. – O ile tegoroczny poziom można uznać za stosunkowo bezpieczny, o tyle jego dalsze skokowe podnoszenie przy spowolnieniu gospodarczym może być zagrożeniem dla przedsiębiorców – ostrzega Dudek.

– Relacja minimalnego wynagrodzenia do przeciętnego wynagrodzenia wynosi obecnie ok. 50 proc. wobec 40 proc. w 2008 r. Wydaje się, że dobrym rozwiązaniem byłoby utrzymanie przykładowo tej relacji w kolejnych latach – komentuje z kolei Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – To lepszy cel, bardziej konkretny niż ustalenie nominalnych stawek, które mają obowiązywać za jakiś czas. Bo właściwie nikt nie wie, jaka będzie siła nabywcza tych stawek za kilka lat – dodaje.

Piotr Soroczyński główny ekonomistaKrajowej Izby Gospodarczej

Płaca minimalna w Polsce w ostatnich latach zwykle rosła szybciej niż rynkowe płace, w efekcie czego obecnie wynosi ona już ok. 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Czy powinna dalej szybko rosnąć? Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest stopniowy wzrost, w taki sposób, by zabezpieczone były zarówno interesy pracownika, jak i pracodawcy. W przeciwnym razie firmy, dla których zbyt wysoka płaca minimalna będzie zbyt dużym obciążeniem, zastąpią pracowników np. robotem. I nikt na tym nie skorzysta.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA