Reklama

Katarzyna Piekarska: Pojawiła się szansa, aby PiS przestało rządzić

- Jeżeli opozycja pójdzie trzema blokami i na listach znajdą się naprawdę silne nazwiska - ludzie, którzy wiedzą co chcą zrobić w parlamencie, autorytety w swoich środowiskach - to sądzę, że naprawdę pojawiła się duża szansa, aby Prawo i Sprawiedliwość po 13 października przestało rządzić- powiedziała w programie #RZECZoPOLITYCE Katarzyna Piekarska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej do Sejmu.

Publikacja: 13.08.2019 12:39

Katarzyna Piekarska: Pojawiła się szansa, aby PiS przestało rządzić

Foto: tv.rp.pl

zew

Piekarska dodała, że być może PiS będzie miało największą liczbę głosów, ale nie będzie w stanie rządzić. - Myślę, że po wyborach może powstać szeroka koalicja, na to liczę i w to wierzę - stwierdziła. - Jak nieraz słyszę "ojej, i tak PiS wygra, trzeba walczyć, żeby nie miało większości konstytucyjnej", to myślę sobie: jeżeli ktoś idzie do wyborów i zakłada, że przegra, to na pewno nie wygra. Trzeba po prostu mieć wiarę w to, iść i wygrywać - podkreśliła.

"Żeby człowiek mógł dochodzić swoich praw w krótkim czasie"

Była wiceprzewodnicząca SLD powiedziała, że nadchodzące wybory są najważniejsze od 30 lat. Zadeklarowała, że jako radca prawny w parlamencie chciałaby się zająć m.in. "prawdziwą reformą" wymiaru sprawiedliwości, która miałaby być "odczuwalna dla każdego człowieka, który idzie do sądu".

- Żeby człowiek mógł dochodzić swoich praw w krótkim czasie. Jeżeli sprawy na przykład z zakresu prawa pracy razem z odwołaniem trwają nawet do trzech-czterech lat, to nie jest to normalna sytuacja - zaznaczyła. Dodała, że chciałaby zająć się też sprawą emerytur mundurowych, ekologią i samorządami. - Generalnie, mówiąc najkrócej, trzeba przewrócić to państwo, z głowy na nogi postawić - powiedziała kandydatka Koalicji Obywatelskiej.

Na uwagę, że zmiany instytucjonalne w wymiarze sprawiedliwości może być niełatwo odwrócić, Piekarska odparła, że jeśli nie da się tego zrobić, "to znaczy że niepotrzebnie te wybory będą wygrane". - Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość ciągle jeszcze ma takie wysokie sondaże? Bo oni mówią: zrobimy, i nawet jak się nie da, to się robi. A ja uważam, że dzisiejsza opozycja w następnym parlamencie będzie miała wpływ na zmianę prawa, powinna to prawo po prostu zmienić i przywrócić demokratyczny porządek, bo dzisiaj nie mamy z tym nic wspólnego - podkreśliła.

Reklama
Reklama

"Prezydent jest pewną przeszkodą"

Katarzyna Piekarska zgodziła się z uwagą, że po ewentualnym zwycięstwie opozycji, zmiany może wetować prezydent. Kadencja Andrzeja Dudy kończy się w 2020 roku.

- Prezydent jest pewną przeszkodą - oceniła była posłanka. Dodała, że "mądrością opozycji" powinno być najpierw stworzenie wspólnych list do Senatu, a później wystawienie wspólnego kandydata na prezydenta. Zdaniem Piekarskiej, opozycji łatwiej będzie o wspólnego kandydata, jeśli stworzy po wyborach parlamentarnych koalicję rządzącą.

- Zobaczymy. Mam nadzieję, że mamy dojrzałą opozycję, trochę poobijaną po tych czterech latach i sądzę, że tak właśnie będzie, że wystawimy tego kandydata - stwierdziła w programie #RZECZoPOLITYCE Piekarska.

"Sam pan Kukiz to może półtora procenta głosów"

Katarzyna Piekarska w lipcu zrezygnowała z członkostwa w SLD i została kandydatką Koalicji Obywatelskiej. Teraz SLD, Wiosna i Razem tworzą blok lewicowy. Czy była posłanka nie żałuje, że nie uczestniczy w tym projekcie? - 20 lat życia to na pewno jest dużo i w jakimś sensie na pewno żałuję, tylko coś albo jest możliwe, albo możliwe nie jest - powiedziała. - Żeby była jasna sprawa: dla mnie nie znalazła się na tych listach żadna oferta - dodała, odnosząc się do propozycji list wyborczych bloku lewicy.

PSL - Koalicja Polska i ruch Kukiz'15 zawarły porozumienie programowe i ogłosiły wspólny start do Sejmu pod szyldem PSL. Pytana o ten sojusz Piekarska stwierdziła, że prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz "wykazał się dużym pragmatyzmem". - Myślę, że sam pan Kukiz to jest jakiś procent, może półtora procenta głosów i to może być ten procent, którego zabrakłoby na przykład do przekroczenia progu. A to byłoby bardzo źle. Jeżeli obydwa te podmioty mniejsze przekroczą próg, a sądzę, że przekroczą, naprawdę mamy szansę na dobry wynik - oceniła.

"Nie sądzę, żeby te tematy dały się już pominąć"

Rozmówczyni programu #RZECZoPOLITYCE była też pytana o wyrazistość Koalicji Obywatelskiej w sprawach światopoglądowych i deklarację przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny, że "najwyższy czas" wprowadzić związki partnerskie. Katarzyna Piekarska oświadczyła, że na listach KO jest bardzo wiele osób związanych z lewicą. W tym kontekście wymieniła związaną w przeszłości z Unią Pracy i Twoim Ruchem Janusza Palikota przewodniczącą Inicjatywy Polska Barbarę Nowacką, byłego wiceprzewodniczącego SLD, radnego łódzkiego sejmiku Dariusza Jońskiego z Inicjatywy Polska oraz byłego członka SLD, radnego sejmiku lubelskiego Riada Haidara.

Reklama
Reklama

- Jest wiele, wiele innych osób, które to lewe skrzydło budują, więc nie sądzę, żeby te tematy dały się już pominąć - stwierdziła Piekarska. - Sądzę, że tym razem Platforma Obywatelska po prostu nie będzie miała wyjścia i ten projekt zostanie przedstawiony i przyjęty - dodała. Zaznaczyła, że nie widzi powodu, by "uregulowanie spraw prawnych między osobami, które ze sobą mieszkają i budują taką wspólnotę, dorabiają się wspólnie majątku" miałoby komuś przeszkadzać. - Czas na tę ustawę po prostu - powiedziała w #RZECZYoPOLITYCE kandydatka KO do Sejmu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Polityka
Jarosław Kaczyński odcina się od Grzegorza Brauna. „Przekroczył granice nieprzekraczalne”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama