fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Kolanko: Kukiz i Kosiniak-Kamysz: Silniejsi razem

Fotorzepa, Michał Kolanko
Pierwsza wspólna konwencja Kukiz'15 i Polskiego Stronnictwa Ludowego miała pokazać, że ten sojusz - który jeszcze kilka miesięcy temu brzmiał niczym scenariusz z powieści political-fiction - ma polityczny sens.

Że Kosiniak-Kamysz i Paweł Kukiz uzupełniają się nie tylko jako liderzy cieszący się wysokim poparciem, ale że ich polityczne przesłanie rzeczywiście jest spójne. Pod tym względem konwencja spełniła swoje zadanie.

Kukiz wymieniał postulaty dotyczące praw obywateli, a Kosiniak-Kamysz - te o projekcie "emerytura bez podatku", dobrowolnym ZUS i ponadpartyjnym pakcie zdrowotnym. Wszystko pod wspólnym hasłem, że łatwa droga była z Platformą (w wypadku PSL) i PiS (dla Kukiza). Zamiast tego obydwaj liderzy chcieli pokazać, że wybrali drogę trudniejszą: dla idei.

Większość postulatów, jak i nazwisk na liście PSL-Koalicji Polskiej, wyborca może uznać za uzupełniające się, przynajmniej w bardzo ogólnych założeniach. PSL wzmocnił swoją prawą flankę, której po eurowyborach bardzo potrzebował. Ma też kandydatów w miejskich okręgach, które były do tej pory główną słabością ludowców. Lista jedynek jest uzupełniania przez polityków UED np. Elżbietę Bińczycką w Łodzi. To ona w swoim przemówieniu mówiła o dziedzictwie polskiej inteligencji, którą reprezentuje. W Łodzi to dziedzictwo to przede wszystkim etos pracy. Listy ułożone są w komplementarny sposób, maksymalizując siły wszystkich trzech partii oraz osób wspierających Kukiza, PSL, UED i samorządowców.

Nie ma wątpliwości, że Kukiz i Kosiniak-Kamysz są silniejsi razem. Obydwaj funkcjonujący "pomiędzy" jednym a drugim blokiem łączą siły, by dać - jak to powiedział Kukiz - ludziom siłę, na która mogą wreszcie głosować poza Platformą i PiS. Kosiniak-Kamysz mówiąc o tym, że Polacy nie są skazani na wybór między totalną opozycją a totalną władzą mówił w podobnym stylu, który już wielokrotnie słyszeliśmy, ale razem z Kukizem ten argument nabrał nowego kontekstu. Zwłaszcza, że dziś w Płocku na sali Teatru Dramatycznego czuć było autentyczny entuzjazm. Kukizowcy i ludowcy wierzą w ten projekt i są przekonani, że to dobry pomysł.

Paradoksalnie argument o ideowości, którym posługuje się Kukiz, jest dziś najczęściej odwracany przez jego krytyków. To Kukiz w ich oczach jawi się jako skrajnie bezideowy, bo przyłączył się do ludowców. Kosiniak-Kamysz dla jego krytyków wybrał współpracę z Kukizem zamiast blok Platformy.

Dla Kukiza wejście na listy PSL to szansa na przedłużenie obecności w Sejmie. Błędy taktyczne i strategiczne Kukiza w ostatnich latach sprawiły, że nie miał w zasadzie innego wyjścia. PSL potrzebował siły koalicyjnej, która uwiarygodniłaby sam projekt Koalicji Polskiej. Dlatego wszyscy zgromadzeni dziś w Płocku byli nie tylko silniejsi razem, ale też w jakimś sensie na siebie skazani, jeśli nie chcieli roztopienia w większych blokach. Kampania w praktyce pokaże, czy jest zapotrzebowanie na takie wspólne przesłanie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA