fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Wylicytowany samochód nie mógł być zarejestrowany - wyrok WSA

Adobe Stock
Rejestracja pojazdu na podstawie protokołu z licytacji rażąco naruszała prawo.

Protokół ze sprzedaży ruchomości spółki sporządzony przez komornika sądowego uczestnik licytacji dołączył do wniosku o rejestrację nabytego samochodu. ?Dokument miał potwierdzać, że wylicytowany pojazd ma nowego właściciela. W sierpniu 2017 r. auto zostało zarejestrowane. Po pół roku prezydent miasta uchylił jednak własną decyzję i odmówił rejestracji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu uznało natomiast, że to za mało, i stwierdziło jej nieważność z powodu rażącego naruszenia prawa.

Z przepisów prawa o ruchu drogowym wynika, że rejestracji pojazdu dokonuje się wyłącznie na wniosek właściciela, na podstawie dowodu własności. Ustawa wymienia różne rodzaje dokumentów, ale nie ma wśród nich protokółu z egzekucji komorniczej. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje wprawdzie, że zwycięzca licytacji, po uprawomocnieniu się przybicia i zapłaceniu całej ceny, staje się właścicielem nabytych ruchomości. Jednak własność zajętej ruchomości przechodzi na nabywcę nie w chwili udzielenia przybicia, lecz po jego uprawomocnieniu się i zapłaceniu całej ceny.

Może się zaś zdarzyć, że sąd odmówi przybicia. Wtedy następuje zwrot wpłaconej kwoty – przypomniało SKO.

W tej sprawie dokument mający potwierdzać własność pojazdu został przedłożony, gdy przybicie było jeszcze nieprawomocne, a w dacie rejestracji właścicielem pojazdu była spółka.

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, do którego poskarżył się uczestnik licytacji, podzielił ocenę SKO. Stwierdził, że w toku postępowania, zakończonego decyzją z sierpnia 2017 r. o rejestracji auta, skarżący nie przedłożył dowodu potwierdzającego prawo własności samochodu. Takiego dokumentu zresztą nie było. W protokole z licytacji komorniczej dłużnik zastrzegł bowiem złożenie skargi na udzielenie przybicia. A w październiku 2017 r. sąd okręgowy uchylił je. W chwili rejestracji samochodu przybicie było więc nieprawomocne. W świetle przepisów k.p.c. nie doszło zatem do skutecznego nabycia własności.

W dacie rejestracji auta to nie skarżący był jego właścicielem, lecz nadal spółka. Toteż zarejestrowanie pojazdu, mimo braku dowodu własności, rażąco naruszało prawo i uzasadniało stwierdzenie nieważności decyzji o rejestracji. Dopiero gdy skarżący uzyska prawomocne przybicie, lub gdy sąd powszechny ustali prawo jego własności pojazdu, nie będzie przeszkód do złożenia wniosku o wylicytowaną rejestrację – orzekł WSA, oddalając skargę. Wyrok jest nieprawomocny.

sygn. akt III SA/Wr 258/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA