fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Osoby, których zdrowiu lub życiu może grozić składowanie odpadów, mają interes prawny w ich usunięciu - wyrok WSA

Śmieci
Śmieci
AdobeStock
Osoby, których zdrowiu lub życiu może grozić składowanie odpadów, mają interes prawny w ich usunięciu.

O usunięcie odpadów gromadzonych na jednej z działek wnieśli do burmistrza właściciele sąsiedniej nieruchomości. W postępowaniu wszczętym z urzędu stwierdzono odpady z budowy, remontów i demontaży obiektów budowlanych i infrastruktury drogowej, także z gleby i terenów zanieczyszczonych, złom i opony. Właściciel wyjaśnił, że wykorzysta odpady do utwardzania dróg polnych i dojazdowych oraz gruntów pod budowę nowych magazynów. Skoro tak, burmistrz uznał ich odzysk za legalny i umorzył postępowanie. Tę decyzję potwierdziło Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznając, że decyzja o usunięciu odpadów jest wydawana z urzędu, a odwołać się od niej może tylko strona. Właściciele sąsiedniej posesji nie będąc właścicielami działki, na której gromadzono odpady, ani ich posiadaczami mają statusu strony. Nie mogli więc odwoływać się do SKO, bo skuteczne wszczęcie postępowania odwoławczego wymaga wniesienia odwołania przez uprawniony podmiot – uznało SKO. W skardze do WSA w Gorzowie Wlkp. autorzy wniosku o usunięcie odpadów uznali interpretację SKO za błędną.

Sąd orzekł, że odmowa skarżącym przymiotu strony w postępowaniu prowadzonym z urzędu była „zdecydowanie przedwczesna", bo nie można wykluczyć, że oprócz posiadacza odpadów status strony w takim postępowaniu będą miały i inne podmioty. Z ustawy wynika, że gospodarkę odpadami prowadzi się z zapewnieniem ochrony życia i zdrowia ludzi oraz środowiska. Nie może powodować zagrożenia dla wody, powietrza, gleby, roślin lub zwierząt. Wszystkie podmioty, na których życie lub zdrowie mogą negatywnie oddziaływać działania posiadacza odpadów, w tym ich składowanie, mają więc interes prawny w nakazaniu ich usunięcia z miejsca nieprzeznaczonego do składowania lub magazynowania – mówił sędzia WSA Krzysztof Dziedzic.

Kolegium nie ustaliło, czy gromadzone odpady mogą źle oddziaływać na zdrowie lub życie właścicieli sąsiedniej nieruchomości. I zbyt pochopnie odmówiło skarżącym przyznania statusu strony postępowania – orzekł sąd, uchylając decyzję SKO. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Go 503/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA