fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Opinie biegłych sądowych są informacją publiczną - wyrok WSA

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Opinie biegłych sądowych – pisemne i utrwalone w protokole rozprawy – są informacją o sprawach publicznych.

We wniosku do Sądu Okręgowego w Łodzi wnioskodawca zwrócił się o wydanie z akt wskazanej sprawy sądowej zanonimizowanych opinii biegłego do spraw budownictwa oraz biegłego dermatologa. Wnioskodawca zaznaczył, że o podobne opinie, potrzebne mu do własnej sprawy cywilnej, występował już do innych sądów i je otrzymywał.

Prezes Sądu Okręgowego w Łodzi odmówił jednak ich udostępnienia. Dokumenty znajdujące się w aktach postępowania, które toczyło się w wydziale cywilnym, nie podlegają przepisom ustawy o dostępie do informacji publicznej. Bez znaczenia jest udostępnienie zanonimizowanej opinii biegłego przez dwa inne sądy.

Każdy wniosek o udostępnienie informacji publicznej musi być oceniany indywidualnie – podkreślił prezes sądu. Informacje, o których udostępnienie wystąpił wnioskodawca, to opinie biegłych wydane na potrzeby rozstrzygnięcia o roszczeniach osoby fizycznej w postępowaniu sądowym prowadzonym z jej powództwa. Nie można więc ich uznać za informację o sprawach publicznych, gdyż nie odnoszą się do funkcjonowania władzy publicznej ani gospodarowania majątkiem publicznym. Bez znaczenia jest zatem twierdzenie, że żądane opinie biegłych są dla wnioskodawcy istotne na potrzeby jego własnej sprawy cywilnej – stwierdził prezes sądu.

Nie można też ich uznać za dokument odnoszący się do sposobu funkcjonowania podmiotu publicznego. Zasady udzielania informacji, udostępniania akt sądowych i dokumentów z akt są szczegółowo określone w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości z 2015 r. wydanym na podstawie delegacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Rozporządzenie przewiduje m.in., że dokumentów z akt nie wydaje się osobom nieposiadającym statusu strony, uczestnika czy ich pełnomocnika w danym postępowaniu.

Gdy więc wnioskodawca złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę na bezczynność, prezes sądu podkreślił, że nie dopuścił się żadnej bezczynności. Ponieważ żądane informacje pozostawały poza oddziaływaniem przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, sąd nie był zobowiązany do ich udostępnienia.

WSA zwrócił przede wszystkim uwagę, że skargę na bezczynność w postępowaniu o udzielenie informacji publicznej można złożyć nie tylko wobec „milczenia" zobowiązanego do tego podmiotu. Można to zrobić również w razie sporu między wnioskodawcą a adresatem wniosku o charakter żądanej informacji. Sąd administracyjny pełni wówczas rolę arbitra, który ma to przesądzić.

Tak też zrobił WSA. Jego zdaniem zarówno pisemne opinie biegłych, jak i ustne utrwalone w protokole rozprawy sądowej stanowią informację o sprawach publicznych. Sąd wykorzystuje je bowiem do wykonywania swoich publicznych zadań. Jako podmiot zobowiązany do udostępniania informacji publicznej może więc jej udzielić, odmówić, wskazać, że żądanie nie dotyczy informacji publicznej lub że nie jest jej dysponentem. Zdaniem WSA nie koliduje to z rozporządzeniem ministra sprawiedliwości. Reguluje ono wyłącznie specyficzne kwestie postępowania sądowego, a nie dostępu do informacji publicznej.

WSA zobowiązał więc prezesa sądu do załatwienia wniosku o udostępnienie informacji publicznej w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia. Wyrok jest na razie nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SAB/Łd 111/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA