fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

SN: protest wyborczy ws. błędnego logo przy nazwisku kandydata do Senatu - zasadny

AdobeStock
Za uzasadniony uznał Sąd Najwyższy protest wyborczy w sprawie błędnego logo komitetu wyborczego przy nazwisku jednego z kandydatów do Senatu wydrukowanego na kartach do głosowania.

Do nieprawidłowości przy druku kart do głosowania doszło w senackim okręgu wyborczym  nr 2 (Legnica). Jak przyznała Państwowa Komisja Wyborcza oraz Okręgowa Komisja Wyborcza w Legnicy przy imieniu i nazwisku kandydata komitetu wyborczego Polska Lewica Kazimierza Klimka omyłkowo umieszczono logo komitetu wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej (LEWICA).

Sąd Najwyższy stwierdził, że stanowiło to naruszenie art. 266 Kodeksu wyborczego, zgodnie z którym okręgowa komisja wyborcza po zarejestrowaniu kandydatów na senatora zarządza wydrukowanie kart do głosowania i zapewnia ich przekazanie obwodowym komisjom wyborczym w trybie określonym przez Państwową Komisją Wyborczą. Z przepisu tego wynika, że okręgowa komisja wyborcza ma obowiązek zadbać, aby druk kart do głosowania odbywał się z zachowaniem warunków najwyższej staranności, które w okolicznościach niniejszej sprawy nie zostały dochowane. W tym przypadku OKW zaakceptowała karty z błędem.

Protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Senatu w okręgu nr 2  wniósł wyborca.

Sąd Najwyższy uznał jednak, że stwierdzone naruszenie nie miało wpływu na wynik wyborów. W okręgu nr 2 mandat senatora uzyskał Krzysztof Mróz (PiS), który uzyskał 49 tys. 938 głosów (39,68 proc.). Jerzy Pokój (KO) otrzymał 48 tys. 770 głosów (38,75 proc.), a kandydat Polskiej Lewicy Kazimierz Klimek - 27 tys. 158 głosów (21,58 proc.).

- Sama niewielka różnica głosów pomiędzy kandydatami Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej z okręgu nr 2 (1168), z których pierwszy zdobył mandat senatorski, w żaden sposób nie przesądza, że umieszczenie innego symbolu graficznego przy danych kandydata Polskiej Lewicy mogłoby wpłynąć na sposób głosowania wyborców. Sama protestująca nie twierdziła, że błędny symbol graficzny przy danych jednego z kandydatów wpłynął na jej decyzję wyborczą - stwierdził SN.

sygn. akt I NSW 319?/19

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA