fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Koronawirus: głosowanie korespondencyjne po amerykańsku

AdobeStock
Dla polskiego obozu władzy są dwie wiadomości: dobra i zła. Najpierw dobra: w pięciu stanach USA głosuje się tylko korespondencyjnie. Druga, zła: na tym kończą się wszelkie inne, rzekome podobieństwa dotyczące oddawania głosów.

Pierwszym stanem, który zaczął stosować wyłącznie korespondencyjny system głosowania, był Oregon. Miało to miejsce z okazji wyborów prezydenckich w 2000 r. Prześledźmy zatem, jak wygląda w tym stanie głosowanie korespondencyjne.

Jak to się robi w Oregonie

Przy czym słowo „wyłącznie" korespondencyjne jest nieprecyzyjne, nadal tam są rejonowe komisje i lokale wyborcze, do których można osobiście przynieść koperty z wypełnioną kartą do głosowania. Co więcej, są w nich kabiny, w których można w spokoju wypełnić otrzymane pocztą karty do głosowania, wsadzić je do koperty i zdeponować w komisji. Oczywiście liczba komisji jest nieduża, w tej chwili na cały stan liczący 4 miliony mieszkańców komisji jest 36.

Podstawową sprawą w przypadku głosowania listownego jest zapobieganie fałszerstwom i zapewnienie ich tajności. To pierwsze jest zapewnione na kilka sposobów. Tak jak i w Polsce (i to jest chyba jedyne „inne" podobieństwo do właśnie uchwalonego przez Sejm systemu) pakiet wyborczy zawiera dwie koperty, zewnętrzną i wewnętrzną, do której wsadza się wypełnioną kartę do głosowania.

Koperta zewnętrzna musi być podpisana i (uwaga!) ten podpis jest sprawdzany z podpisem, który obywatel złożył podczas rejestracji przedwyborczej. Dokonuje się tego elektronicznie, ale w przypadku rozbieżności analizy dokonują członkowie komisji. Sprawdzenie prawdziwości podpisu pozwala na wykluczenie sfałszowanych głosów, gdyby takie się zdarzyły.

Lokale wyborcze muszą spełniać określone wymogi, w szczególności zapewniać całkowite bezpieczeństwo nadesłanych tam kopert z kartami wyborczymi. Na przykład są one monitorowane 24 godziny na dobę przez kamery.

Po uzgodnieniu z władzami (chodzi o zapobieżenie powstaniu nadmiernego tłumu gapiów) każdy obywatel może osobiście obserwować całą procedurę wyborczą, począwszy od przygotowania pakietów do wysyłki do wyborców, aż po samo liczenie głosów. Samo zaś liczenie oddanych głosów jest dokonywane za pomocą maszyn. Gdyby obywatel zauważył jakiekolwiek nieprawidłowości, może je zgłosić na piśmie do stosownego urzędu.

Tajne, ale wiadomo, kto brał udział

Nadchodzące koperty zewnętrzne, po sprawdzeniu autentyczności podpisu, są otwierane, począwszy od piątego dnia przed samym dniem wyborów, i wyjmowane są z nich wewnętrzne koperty z kartami wyborczymi. Te ostatnie są otwierane dopiero w dniu wyborów i przepuszczane przez maszyny. W razie kłopotów z odczytem elektronicznym członkowie komisji nanoszą dane ręcznie.

Ponadto przed i po zakończeniu maszynowego liczenia głosów komisja wybiórczo dokonuje powtórnego ręcznego przeliczenia pewnej liczby głosów celem zweryfikowania pracy maszyny.

Głosowanie jest tajne, niemniej lista osób, które wzięły w nim udział, jest publikowana, co także zapobiega fałszerstwom.

Pakiety wyborcze są wysyłane 14–18 dni przed dniem głosowania i fakt ich nadania wyborca może sprawdzić elektronicznie. Każdy wyborca może śledzić drogę jego pakietu do jego miejsca zamieszkania, tak jak to jest dziś możliwe w przypadku paczek. Podobnie, po nadaniu w urzędzie pocztowym lub zdeponowaniu w specjalnej skrzynce, można śledzić, gdzie w danym momencie znajdują się koperty z wypełnioną kartą wyborczą.

Wszystkie karty wyborcze muszą dotrzeć do komisji nie później niż do godziny 20.00 w dniu wyborów. Karty, które nadejdą po tym terminie, nie są brane pod uwagę, nawet jeśli były wysłane wcześniej. Ci, którzy potrzebują więcej czasu, mogą wystąpić o wcześniejsze wysłanie im pakietów wyborczych. To samo dotyczy osób, które nie będą w miejscu zamieszkania w okresie wyborów. Mogą wystąpić o pakiety wyborcze już 45 dni przed wyborami.

Wielką pieczę przykłada się do sprawy powszechności wyborów. Na przykład osoby niepełnosprawne mają prawo do pomocy w wypełnianiu kart wyborczych. Jeśli nie są w stanie podpisać się, mogą podpis zastąpić jakimś znakiem. Podobnie osoby słabo władające językiem angielskim (obywatele-imigranci) mogą korzystać z pomocy innych. Niemniej, takimi osobami nie mogą być urzędnicy państwowi, pracodawcy niepełnosprawnych i ich przełożeni w pracy, a także przedstawiciele związków zawodowych.

Pakiet wyborczy, oprócz kopert i karty wyborczej, zawiera informacje na temat partii politycznych i kandydatów. Każde zarejestrowane stronnictwo ma do dyspozycji jeden arkusz papieru formatu około A4 do przedstawienia swych propozycji. Podobnie, każdy kandydat ma pół takiego arkusza do przedstawienia swej osoby i zamieszczenia swego zdjęcia.

Czasy rewolwerów to przeszłość

W dawnych czasach Oregon był częścią Dzikiego Zachodu, rządzili i stanowili prawo ci, którzy szybciej i celniej posługiwali się rewolwerem, ale to jest już zamierzchła przeszłość, którą mieszkańcy stanu specjalnie się nie chlubią.

W Oregonie politycy chcą być szanowani, podobnie, obywatele wymagają, żeby taktowano ich poważnie. Z tego powodu dochodzenie do głosowania tylko listownego było długim i żmudnym procesem. Zaczął się on w 1981 r., czyli niemal dwie dekady przed wcieleniem w życie tego systemu.

W USA cztery inne stany (Hawaje, Kolorado, Utah i Waszyngton) stosują głosowanie korespondencyjne. Wiele innych stanów zezwala poszczególnym hrabstwom na stosowanie głosowania wyłącznie listownego. Istnieje zatem wiele wariantów systemu stosowanego w Oregonie.

Na przykład w stanie Kolorado liczy się data stempla pocztowego, a nie chwila dotarcia kopert z kartą wyborczą, więc liczenie głosów jest bardziej rozciągnięte w czasie. Niemniej, wszystkie stosowane systemy hołdują wspólnym zasadom, dają gwarancje uniknięcia sfałszowania, zapewniają tajność i powszechność.

W Polsce prace nad ustawą o głosowaniu listownym jeszcze się nie zakończyły. Senat w swej debacie winien skupić uwagę na zapewnieniu tych podstawowych zasad także tu nad Wisłą. Zwykła obstrukcja mająca na celu przeciągnięcie sprawy w czasie byłaby zaprzepaszczeniem okazji do uwypuklenie wszystkich niedociągnięć obecnej ustawy. Senat winien przedstawić konkretne alternatywy. Doświadczenia amerykańskie mogą być w tym zakresie nadzwyczaj pomocne.

Autor jest Ph.D. prof. finansów i ekonomii Hollins University Roanoke w USA

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA