fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Wykształcenie ministra nie powinno być tajemnicą - wyrok WSA

Fotolia.com
Przebieg studiów wysokiego urzędnika państwowego jest informacją publiczną.

To, czy taka informacja będzie udostępniona, czy też wyłączona z uwagi na ochronę prywatności osoby fizycznej, nie zmienia jej charakteru. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w głośnej sprawie o przebieg studiów jednego z ministrów.

Czytaj także: Wykształcenie starosty nie powinno być tajemnicą

Zainicjował ją wniosek do rektora Społecznej Akademii Nauk w Łodzi o udostępnienie informacji na ten temat. Wnioskodawca chciał wiedzieć, w którym roku ówczesny poseł na Sejm, obecnie minister, został przyjęty na studia; jak długo studiował, i jakie wyniki osiągał; kto był promotorem, a kto recenzentem pracy magisterskiej, i z jakim wynikiem została złożona.

Rektor nie miał wątpliwości, że informacje o wykształceniu osoby publicznej są informacją publiczną. Nie sposób jednak uznać, że prawo do informacji publicznej stanowi nieograniczone źródło informacji na temat danej osoby, która w chwili obecnej pełni funkcję publiczną – stwierdził. I podał jedynie kierunek oraz daty rozpoczęcia i zakończenia studiów licencjackich i magisterskich. W pozostałej części odmówił, gdyż dalsze żądania nie mają charakteru informacji publicznej. Powołał się także na ochronę prywatności.

W skardze do WSA w Łodzi wnioskodawca stwierdził, że informacje o przebiegu edukacji posła na Sejm, jak i innych osób pełniących funkcję publiczną powinny być udostępniane w drodze informacji publicznej. Jego zdaniem dotyczy to nie tylko wykształcenia, ale także wyników osiąganych w trakcie studiów, i złożonej pracy dyplomowej. Nie można robić z tego tajemnicy, gdyż wywołuje to różne spekulacje i podejrzenia.

WSA stwierdził, że informacja związana z tokiem, charakterem i organizacją studiów jest informacją publiczną. Ale nie dlatego, że dotyczy osoby pełniącej funkcje publiczną, lecz z racji związku z funkcjonowaniem wyższej uczelni, realizującej zadania publiczne. Nie wiadomo jednak, z jakiego powodu rektor powiązał wniosek dotyczący m.in. daty zdawanych egzaminów, nazwisk egzaminatorów, promotora i recenzenta pracy magisterskiej, jej tytułu i treści ze sferą prywatności osoby fizycznej. Ochrona prywatności nie przesądza też automatycznie o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Nie obejmuje bowiem działalności publicznej ani działań związanych z pełnioną funkcją publiczną. A studia ministra co najmniej w części obejmowały okres pełnienia funkcji publicznych.

Wyrok jest nieprawomocny. Rektor wniósł już skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Pełnomocnik rektora, adw. Tomasz Szczepaniak, mówi, że uczelnia oczekuje pełniejszej wykładni przez NSA przepisów dotyczących zakresu informacji publicznej.

sygnatura akt: II SA/Łd 375/18

—Danuta Frey

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA