fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Podejrzany o zamach w Berlinie zastrzelony w Mediolanie

Anis Amri
AFP
Podejrzany o przeprowadzenie zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie zginął w strzelaninie, do której doszło w Mediolanie na północy Włoch - poinformowała agencja Reutera powołując się na źródła bezpieczeństwa.

Mężczyzna był poszukiwany listem gończym w całej Europie.

Włoska agencja ANSA podaje, że Anis Amri został zastrzelony podczas rutynowej kontroli ok. 3 nad ranem.

Jak podał Marco Minniti, minister spraw wewnętrznych Włoch na specjalnej konferencji prasowej, dziś o 3 nad ranem, podczas normalnego patrolowania miasta, patrol policji państwowej zatrzymał osobę, która zachowywała się w sposób podejrzany. Mężczyzna poruszał się między autobusami koło stacji kolejowej w Mediolanie. Funkcjonariusze zażądali dokumentów, wtedy mężczyzna wyciągnął broń i zaczął strzelać.

Doszło do strzelaniny, w której ranny został jeden z funkcjonariuszy. Napastnik został zastrzelony. Został zidentyfikowany, bez żadnych wątpliwości, jako Anis Amri. Potwierdziło to, według źródeł policyjnych, sprawdzenie odcisków palców zastrzelonego.

- Jesteśmy bardzo dumni z naszej policji. Odwiedziłem rannego policjanta w szpitalu, podziękowałem i złożyłem życzenia świąteczne. Jego życiu nic nie zagraża - powiedział minister spraw wewnętrznych Włoch.

- Nie podam szczegółów operacji, są tajne. Poinformowaliśmy o wszystkim władze niemieckie - dodał Marco Minniti. - Mogę śmiało powiedzieć, że Włochy są wdzięczne dwóch młodym policjantom, którzy byli w  tym patrolu - dodał.

Rzecznik MSW Niemiec Tobias Plate powiedział w Berlinie, że strona niemiecka nie otrzymała jeszcze od władz włoskich urzędowego potwierdzenia, iż zastrzelona w Mediolanie osoba jest poszukiwanym Anisem Amrim.

Plate powiedział, że oficer łącznikowy Federalnego Urzędu Kryminalnego BKA w Rzymie został poinformowany przez włoskich przedstawicieli, że poszukiwany w związku z zamachem w Berlinie został zastrzelony i zidentyfikowany.

- To nie jest jeszcze urzędowe potwierdzenie. Proszę o trochę cierpliwości - dodał rzecznik. - Napływające informacje utwierdzają nas w przekonaniu, że chodzi o (poszukiwaną) osobę - podkreślił. - Jeśli to się potwierdzi, to MSW odczuwa wielką ulgę, że zagrożenie zostało zlikwidowane - dodał Plate.

Niemiecki MSZ podziękował Włochom za dobrą współpracę i wymianę informacji.

Policjanci, którzy w piątek zastrzelili pod Mediolanem Tunezyjczyka, nie wiedzieli, że mógł się on znajdować w ich mieście - powiedział szef mediolańskiej policji Antonio De Iesu.

"Nie mieliśmy żadnych informacji, że (Amri) mógłby być w Mediolanie" - powiedział De Iesu na konferencji prasowej. Dodał, że gdyby policjanci przypuszczali, że mógł to być ten Tunezyjczyk, "byliby ostrożniejsi".

Źródło: PAP/rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA