fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Uwodziciel z trzema Oscarami

Planete+
Demoniczny uśmiech Jacka Nicholsona nie ma sobie równych, o czym przekonują twórcy filmu dokumentalnego o nim.

Bywa uroczy, ale i niepokojący. Zawsze jest indywidualistą. Film pozwala mu opowiedzieć o sobie, kolejne aktorskie wcielenia odsłaniają meandry jego niełatwej osobowości.

Wychował się w niezamożnej rodzinie bez ojca, za to z dwiema starszymi siostrami. Jako nastolatek Jack Nicholson (ur. 1937) był podobno sympatyczny, chętnie pisał wypracowania, pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego klasy. Był też chłopcem pilnie uczęszczającym do kościoła. No i pulpetem. 

Z dnia na dzień wyjechał z rodzinnego New Jersey w swą wielką podróż. Zatrzymał się w Hollywood i początkowo został chłopcem na posyłki. Marzył o aktorstwie, ale nie pomagała mu jego niezbyt zachęcająca aparycja. Miał i atuty, a pośród nich ekscentryczne poczucie humoru, niebywałą energię, inteligencję i wyobraźnię.

Na sukces musiał czekać długo. Miał 32 lata, gdy zagrał w „Swobodnym jeźdźcu” Petera Fondy adwokata alkoholika. Odtąd jego gaże od 392 dolarów tygodniowo wzrosły do milionowych sum. 

Potem już tylko mnożył sukcesy. Za rolę Randala McMurphy’ego w „Locie nad kukułczym gniazdem” dostał pierwszego Oscara, zaś kolejne dwie kreacje w „Czułych słówkach” i „Lepiej być nie może” przyniosły mu kolejne statuetki Akademii Filmowej. 

Przez ponad pięć dekad aktor współpracował z najwybitniejszymi reżyserami, m.in. Romanem Polańskim, Stanleyem Kubrickiem, Elią Kazanem, Michelangelo Antonionim i Martinem Scorsesem. Bezkompromisowy w swoich wyborach - odrzucił role w „Ojcu chrzestnym” i „Żądle”. Zawsze pragnął był outsiderem, choć należał do hollywoodzkiej elity.

Miał 37 lat, gdy poznał szokującą prawdę o swej najbliższej rodzinie – kobieta, którą uważał za swoją matkę, była jego babką, zaś siostra – matką. Prawda wyszła na jaw dopiero po śmierci obu kobiet za sprawą dociekliwego dziennikarza. 

Niektórzy uważają, że to za sprawą owej przeszłości, Nicholson wielokrotnie wiązał się z kobietami będąc niezrównanym uwodzicielem. Jego jedyne małżeństwo trwało 5 lat, ale znacznie bliżej był przez wiele lat z Anjelicą Huston, choć ona też w końcu nie wytrzymała jego ciągłych zdrad.

Jako aktor Nicholson także nie spoczywał na laurach – ciągle przekraczał kolejne granice swoich możliwości sięgając mrocznych zakamarków osobowości. Dniami pracował, nocami bawił się. Był jednak zdyscyplinowany i na planie pojawiał się zawsze w formie i o czasie. Jedno mu się nie udało – filmy, które próbował reżyserować,robiły klapę…

Premiera francuskiego dokumentu przedstawiającego aktora - „Demoniczny uśmiech Jacka Nicholsona” w sobotę 11 maja o godz. 22. w Planete +.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA