fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Wrocław: Wielki finał Europejskiej Stolicy Kultury

Fotorzepa, Monika Kuc
W sobotę we Wrocławiu odbyła się ceremonia zamknięcia Europejskiej Stolicy Kultury.

W ciągu roku dwa tysiące wydarzeń obejrzało ponad 5 milionów widzów. Kulminacją ostatniego weekendu było multiwidowisko „Niebo” w reżyserii Chrisa Baldwina.

Polityka i kultura

W oficjalnej części gali uczestniczyli: prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Ich wstąpienia zdominowały aktualne wydarzenia na świecie i w Polsce, ale także odnosiły się one bezpośrednio do kultury.

– Nasze serca biją w Aleppo – mówił  Rafał Dutkiewicz. – Modlimy się o pokój. O otwartość. O lepszy świat. Jesteśmy Europejską Stolicą Kultury. Wszystko, co czyniliśmy, miało sprawić, że będziemy lepsi. Nie wiem, czy tak się stało, przecież towarzyszyły nam wciąż nierozwiązane problemy i napięcia: Teatr Polski, Muzeum Współczesne. Wyrażam szacunek i uznanie wszystkim, których trawił lęk i gniew i żywił pęd i wiatr sztuki obejmujący te wydarzenia.

Następnie kontynuował: - Złożyłem zobowiązanie do napełnienia miasta nową twórczą energią Spełniłem te zobowiązanie. Chcę teraz spojrzeć w przyszłość. Wszystkie strategiczne decyzje wsparte debatą publiczną prowadzą nas do konkluzji, że zarówno dynamiczny rozwój gospodarczy Wrocławia w ostatnim okresie, jak i wzmocnienie kreatywności i innowacyjności poprzez inwestowanie w kulturę są nie tyle zwieńczeniem, co raczej początkiem drogi ku miastu prawdziwie nowoczesnemu, wspólnemu.

Na zakończenie prezydent Wrocławia, trzymając planszę z napisem  "#wolnemedia" dodał:  - Byliśmy jesteśmy  będziemy chwaleni, krytykowani, szarpani i doceniani przez publiczność i media. Krytyka i wolność są naszym rozumieniem świata, którego niezbędną częścią są wolne media.

Prezydent Dutkiewicz wręczył także Donaldowi Tuskowi Medal Europejskiej Stolicy Kultury „Wrocław dziękuje”.

Z kolei Donald Tusk  mówił: - Jako Polak, szef Rady Europejskiej czuję się szczególnie zobowiązany, aby wspierać Polskę w Europie, ale też Europę w Polsce. Jestem głęboko przekonany, że dzisiaj rozmowa o europejskiej kulturze i naszym w niej polskim zakorzenieniu ma szczególny sens, bo tak naprawdę jest to rozmowa o naszym zbiorowym być albo nie być we współczesnym świecie.

- Wrocław był przez rok stolicą tego swoistego terytorium, jakim jest Europejska Stolica Kultury Esencją tego terytorium kultury jest wolność, tak jak my Europejczycy ją rozumiemy – mówił Donald Tusk. – Fenomen Europy, podziwiany przez świat, to przede wszystkim unikatowy model wolnościowy demokracji, w której obywatele, prawa, dobre obyczaje wyznaczają granice dla władzy, a nie na odwrót. Jak wiemy z własnego doświadczenia, demokracja bez poszanowania dla kultury, zwyczajów, konwencji wyrodnieje szybko w swoje przeciwieństwo. Miejmy świadomość, że pytanie o to, czy europejski model wolności przetrwa w Polsce i w całej Unii Europejskiej nie jest pytaniem retorycznym, nie jest też częścią jakiegoś akademickiego sporu o ideologiczne pryncypia. To jest pytanie o naszą przyszłą egzystencję, o nasze bezpieczeństwo, o przetrwanie.

Niebo w katedrze

Artystyczną kulminacją  Ceremonii Zamknięcia Programu Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 było multimedialne widowisko „Niebo” Chrisa Baldwina.

Była to czwarta część „Kwartetu Flow”, specjalnego projektu, opowiadającego historię Wrocławia i jego mieszkańców. O ile poprzednie miały charakter plenerowy, to „Niebo” po raz pierwszy odbyło sie pod kopułą Hali Stulecia. Ten słynny modernistyczny obiekt z 1913 roku, współcześnie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, świetnie współgrał z tematyka widowiska, opowiadającego o historii trzech kobiet – Niny, Anny, Marii - mieszkanek Wrocławia, reprezentujących różne pokolenia, a zarazem złożone losy miasta w XX wieku.

Były w nim elementy baśniowe z popisami akrobatów i historyczne odwołujące się do holocaustu, wojny, powojennej odbudowy, czy Solidarnościowego zrywu w 1980. Częściowo inscenizowane na scenie, a częściowo przywoływane w archiwalnych zdjęciach wyświetlanych na konstrukcyjnych podporach Hali Stulecia. Mimo że teksty brzmiały może zbyt dydaktycznie, to wizualnie strona była jego atutem. A muzyka i zmienne świetlne efekty potęgowały dramaturgię.

Na scenie znów pojawiły się Duchy Wrocławia, czyli stalowe konstrukcje z aktorami, znane z inauguracyjnego „Przebudzenia”. Orkiestra i chóry z Polski i Izraela występowały na żywo (nad nad oprawą muzyczną czuwał kompozytor Paweł Romańczuk oraz dyrygent Alan Urbanek).
Najbardziej aktualnie  zabrzmiał w widowisku przyjęty brawami okrzyk „Demokracja!”, który zarazem odwoływał się do strajków z lat 80., jak i do manifestu Maxa Berga, architekta Hali Stulecia, nazywającego swe dzieło„katedrą demokracji”.

Weekend stu wydarzeń

Podczas obecnego weekendu zamknięcia ESK zorganizowano ponad 100 wydarzeń artystycznych. Do najważniejszych z nich należała piątkowa premiera „Trubadura” Verdiego w Operze Wrocławskiej. A także Festiwal Przyjaźni, połączony z 15-leciem działalności wrocławskiej grupy OCN, festiwal WROsound, wystawa „Photography Never Dies”  na dworcu Wrocław Główny, uliczny występ Teatru Snów z Gdańska.

ESK doczekał się  też własnej piosenki „ESK jest w nas, bo ESK jest z nas”, wykonywanej przez Chór Komentujących Wrocławian, złożony z  mieszkańców miasta.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA