fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Skoki w Wiśle: Nikt się nie spieszył

Fotorepa, Krzysztof Rawa
Zwycięzcą pierwszych kwalifikacji PŚ 2019/2020 został Niemiec Karl Geiger. Najlepszy z Polaków był Dawid Kubacki – siódmy, z trzynastu do niedzielnego konkursu awansowało ośmiu.

Początek Pucharu Świata na skoczni Adama Małysza w Wiśle-Malince przebiegał w umiarkowanym chłodzie, przy zmiennych wiatrach, bez opadów. Można śmiało powtarzać: jak niemal zawsze. Skocznia wyglądała pięknie, błyszczała z dala, z bliska także, tym bardziej, że bezśnieżne tło dawało mocny kontrast.

Skoki też ładnie wyglądały, choć fajerwerków nie było: Geiger doskonale wykorzystał mocny podmuch wiatru pod narty, poleciał zdecydowanie najdalej 133 m), nie musiał nawet lądować z telemarkiem, by wyraźnie prowadzić, wkrótce zaś – wygrać kwalifikacje przed Killianem Peierem i Danielem Huberem.

Przedtem i potem takiego szczęścia nie miał już nikt. Wiatr kręcił, belka startowa jeździła w górę i w dół, zeskok, choć pracowicie udeptany, bywał trochę nierówny, więc kwalifikacje się dłużyły, tym bardziej, że kilku skoczków upadło i trzeba było zadbać o ich zdrowie. Były też pierwsze dyskwalifikacje, jedna dotknęła Pawła Wąska, który miał nieregulaminowe, bo nieco za duże, buty.

Powiedzieć po dwóch seriach treningowych (najlepiej skakał w nich Stefan Kraft) i jednej kwalifikacyjnej, jaki będzie układ sił podczas tej zimy, nikt się nie kwapił. Trwało bowiem rozpoznanie sił, także własnych. Pierwsze wnioski nie są odkrywcze: mocni pozostali mocni, pierwszą dziesiątkę tworzą wyłącznie skoczkowie z nacji, które znaczą od lat najwięcej.

Nikt się nie spieszył z brawurowym ujawnianiem formy – to zdanie dotyczy także poszerzonej reprezentacji Polski. Dawid Kubacki – siódmy, Kamil Stoch – 11., Jakub Wolny – 19., Piotr Żyła – 21. – ta czwórka skoczyła po prostu porządnie i, zgodnie z przewidywaniami, stanie w sobotę na starcie konkursu drużynowego. Pozostali, którzy awansowali to Maciej Kot, Stefan Hula, Paweł Wąsek i Aleksander Zniszczoł.

Klemens Murańka był 51., minął się z konkursem pucharowym o pół punktu, choć skoczył o 2 metry dalej od 50. Mackenzie Boyd-Clowesa, taki urok przeliczników siły wiatru. Wśród tych, którzy także nie przeskoczyli pierwszego progu kwalifikacji byli Roman Koudelka, Noriaki Kasai i Michael Hayboeck.

Konkurs indywidualny zacznie się w niedzielę o 11.30, na sobotę przewidziano konkurs drużynowy. Powinien być ciekawy, gdyż żadna reprezentacja jeszcze nie wybiła się wiele ponad pozostałe. Początek o 16.00.

> PŚ w Wiśle (HS-134). Kwalifikacje: 1. K. Geiger (Niemcy) 138,6 pkt. (133 m); 2. K. Peier (Szwajcaria) 132,8 (125,5); 3. D. Huber (Austria) 128,0 (122); 4. R. Kobayashi (Japonia) 127,6 (118,5); 5. R. Johansson (Norwegia) 127,4 (121); 6. S. Leyhe (Niemcy) 126,9 (126,5); 7. P. Prevc (Słowenia) 126,0 (125) i D. Kubacki (Polska) 126,0 (123); 9. T. Zajc (Słowenia) 124,9 (121,5); 10. P. Aschenwald (Austria) 124,3 (119,5);...11. K. Stoch 122,9 (117); 19. J. Wolny 114,9 (116,5); 21. P. Żyła 113,0 (113,5); 26. M. Kot 107,5 (115,5); 28. S. Hula 106,9 (116); 41. P. Wąsek 98,5 (113); 46. A. Zniszczoł (wszyscy Polska) 95,2 (109,5).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA