fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Ramadan. Pół godziny na modlitwę, przed covidem trwała i pięć

Pierwsza nocna modlitwa ramadanowa wielkim meczecie w Dżakarcie, stolicy Indonezji – państwa, gdzie jest najwięcej muzułmanów na świecie (islam wyznaje 87 proc. z 270 mln Indonezyjczyków)
AFP
Dla prawie dwóch miliardów muzułmanów rozpoczął się miesiąc postu, ramadan. W wielu krajach ograniczeń jest mniej niż przed rokiem.

Pandemiczne ograniczenia dotyczą i modlitw w meczetach, i świętowania w gronie rodziny i przyjaciół. Ramadan to nie tylko post, trwający od świtu do zmierzchu, ale i zaduma i radość.

Rok temu prawie wszędzie meczety były zamknięte. Teraz w wielu krajach muzułmańskich są otwarte – w różnym stopniu. W Kuwejcie tylko dla mężczyzn, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich trzeba mieć własny dywanik i modlić się w maseczce. W meczetach nie wypożycza się też papierowych egzemplarzy Koranu, można czytać z ekranu. W wielu krajach sunnickich nocne ramadanowe modlitwy, tarawih, mogą trwać tylko pół godziny. Tak jest w Arabii Saudyjskiej, Egipcie czy Tunezji.

– W normalnych warunkach tarawih może trwać i pięć godzin. Nie ma określonej długości. To kilka modlitw jedna za drugą, niektórzy potrafią przeczytać połowę Koranu, imam z kairskiego Al-Azhar to w czasie tylko jednej modlitwy wyrecytował najdłuższą surę, co zajęło półtorej godziny – mówi „Rzeczpospolitej" pochodzący z Egiptu Adham Abd al-Aal z Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.

W Polsce, gdzie społeczność muzułmańska to kilkadziesiąt tysięcy wiernych, meczety są jednak zamknięte. – W Europie jest dużo więcej zakażeń niż w państwach arabskich, więc tam można trochę otworzyć – wyjaśnia Adham Abd al-Aal. On spędza ramadan samotnie: – Moja siostra i moja córka pracują w szpitalach, gdzie się leczy zakażonych covidem. Doszliśmy do wniosku, że rozsądnie będzie się spotykać online. W tej formule będę się też spotykał z liderami społeczności muzułmańskiej w Europie, od Portugalii i Wielkiej Brytanii po Litwę i Ukrainę.

W Tunezji, gdzie jak na świat arabski zakażeń jest sporo, przez pierwsze dwa tygodnie ramadanu obowiązuje godzina policyjna od 22.00 do 5.00. Zakazane jest świętowanie w większym gronie, także w domach.

Ahmed Unajes, były szef tunezyjskiej dyplomacji, od ponad roku prawie nie wychodzi z domu. – Mamy otwarte serca i umysły. Wierzymy w naukę i medycynę. I dyscyplinę, czekamy, aż kraj uzyska odporność – mówi „Rzeczpospolitej". Unajes (rocznik 1936) jest jednym z 8,5 tys. mieszkańców 11,5-milionowej Tunezji, którzy dostali dwie dawki szczepionki – on Pfizera, jego żona – chińską.

W Nigerii trochę ponad połowa z 200 milionów mieszkańców to muzułmanie. Zakażeń jest tam bardzo niewiele, ostatnio kilkadziesiąt dziennie, w poniedziałek zmarła jedna osoba. – Może wynika to z wysokiej temperatury. Mamy w stolicy 35–36 stopni C, a w niektórych rejonach nawet powyżej 40 – mówi „Rzeczpospolitej" Idayat Hassan, szefowa Centre for Democracy and Development, czołowego think tanku z Abudży. Jak dodaje, meczety są zazwyczaj otwarte, ale preferuje się modlitwy na świeżym powietrzu. W Nigerii świętować można nawet w dużym gronie, także poza domem.

W większości krajów Bliskiego Wschodu ulice wieczorami nie zapełnią się tętniącym tłumem. Nie będzie też namiotów, w których duże grupy spożywały posiłki przed świtem (suhur) i po zachodzie słońca (iftar).

Ramadan rozpoczyna się wtedy, gdy Księżyc wychodzi z fazy nowiu (pojawia się półksiężyc). Jednak nie wszędzie ogłaszany jest równocześnie, co ma przyczyny polityczne.

Stanowiący większość sunnici we wtorek byli już po pierwszym dniu miesiąca postu. Szyici zaczynają w środę – taką datę wyznaczono w Iranie, skłóconym z czołowymi państwami sunnickimi, z Arabią Saudyjską na czele. Dostosowali się do niej także szyici w Libanie czy Iraku. Iran jest najbardziej dotkniętym covidem państwem muzułmańskim. Zmarło tam ponad 65 tys. osób, podczas gdy w znacznie ludniejszych Egipcie czy Nigerii (odpowiednio – 12,5 tys. i 2 tys.).

Modlitwy są dozwolone tylko na dziedzińcach meczetów – na świeżym powietrzu, w maseczkach i z zachowaniem „jak największego" dystansu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA