Społeczeństwo

Francja: nakaz aresztowania Tariqa Ramadana

AFP
Paryski sędzia wydał nakaz aresztowania Tariqa Ramadana. Ciążą na nim zarzuty gwałtów ze szczególnym okrucieństwem.

Konferencja była poświęcona Prorokowi, ale Ramadan, gdy skończył mówić, najwyraźniej był zajęty zupełnie czymś innym. „Chciałbym, abyś leżała na tym stole" – napisał SMS do jednej ze swoich fanek, która siedziała w pierwszym rzędzie.

Do tej pory wydawało się, że wnuk Hasana al-Bany, twórcy Bractwa Muzułmańskiego, i chyba najsłynniejszy dziś teolog muzułmański w Europie prowadzi życie wręcz wzorowe. Choć od lat w separacji z żoną, konsekwentne lansował twardą interpretację moralności, w szczególności twierdząc, że „wszyscy mamy możliwość życia z kobietą w obliczu Boga".

Jednak z prowadzonego od trzech miesięcy przez francuską policję śledztwa wyłania się obraz zupełnie innego człowieka, utrzymującego mniej lub bardziej dwuznaczne kontakty z bardzo dużą liczbą kochanek. O tym mają świadczyć niezliczone SMS, zapisy na Facebooku i Skypie zebrane przez śledczych.

Ale są też przynajmniej dwa o wiele poważniejsze oskarżenia. Jedno pochodzi od niejakiej „Christelle", 40-letniej kobiety, która z powodu wypadku samochodowego jest inwalidką. Zgodnie z jej relacją Ramadan w trakcie konferencji w Lyonie w 2009 r. miał ją ściągnąć do pokoju hotelowego, a następnie brutalnie pobić, zmusić do seksu oralnego i analnego, dwukrotnie zgwałcić i w końcu upokorzyć, oddając mocz na jej twarz.

W trakcie trzygodzinnego przesłuchania Ramadan nie przyznał się do winy, ale nie potrafił wytłumaczyć, skąd Christelle wiedziała o jego bliźnie z dzieciństwa w miejscu intymnym. Policja wydobyła także zdjęcia z rozmowy na Skypie, w trakcie której Christelle się rozbiera.

– Nigdy nie domagałem się, aby była naga – miał powiedzieć policjantom Ramadan.

O gwałt Ramadana oskarża także 41-letnia Henda Ayari. Miał się on zdarzyć w 2012 r. w jednym z paryskich hoteli. Całą sprawę Ayari opisała już w książce „Uratowana z Salafizmu", którą wydała dwa lata temu. Wówczas jednak nie podała nazwiska sprawcy.

Zdaniem śledczych przeciwko teologowi zeznało więcej kobiet, tyle że anonimowo. Skłonił je do tego skandal, jaki wybuchł w związku z molestowaniem seksualnym aktorek Hollywood przez producenta Harveya Weinsteina. Tariq Ramadan jest uważany za twórcę „euroislamu": teorii, zgodnie z którą można pogodzić wartości zachodniej cywilizacji z nauczaniem Proroka. Wykładowca Oksfordu (prestiżowy uniwersytet zawiesił jego działalność w listopadzie, gdy pojawiły się pierwsze sygnały o molestowaniu) był też doradcą Komisji Europejskiej. Amerykański „Time" i „Foreign Affairs" wielokrotnie zaliczały go do stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Choć ma obywatelstwo egipskie i szwajcarskie oraz prawo stałego pobytu w Wielkiej Brytanii, Ramadan dawał wykłady w całej Europie, gdzie miał setki tysięcy oddanych zwolenników.

Ale wielu ekspertów uważało, że tak naprawdę to „wilk w owczej skórze": radykał islamski sympatyzujący z organizacjami terrorystycznymi, który tylko udaje przed władzami zwolennika łagodnej wersji Islamu. Już 12 lat temu do takiego wniosku doszły w każdym razie władze amerykańskie, odmawiając mu wydania wizy. Sam Ramadan już w latach 90. przyznał się do przynależności do Salafizmu, radykalnego nurtu Islamu. Ale jednocześnie wielokrotnie występując w audycjach telewizyjnych, był jednym z nielicznych, którzy potrafili zrozumiałym dla szerokiej publiczności językiem wytłumaczyć, w jaki sposób muzułmanie mogą odnaleźć się w laickiej cywilizacji współczesnej Europy.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL