Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie były konsekwencje odcięcia rosyjskiej armii od łączności Starlink?
- W jaki sposób Rosjanie próbowali ominąć blokadę nałożoną przez Elona Muska?
- Do czego rosyjska armia wykorzystywała amerykańskie technologie?
- Jakie alternatywne metody komunikacji rozważa rosyjska armia?
- Jakie były efekty na polu walki spowodowane ograniczeniami w komunikacji?
„Okazało się, że »wojować z NATO«, zdając się przy tym na sputnikową łączność od tego właśnie NATO, to był taki sobie pomysł” – zgryźliwie zauważył jeden z rosyjskich „blogerów wojskowych”, cytując slogan kremlowskiej propagandy.
Na początku lutego, na prośbę ukraińskiego ministerstwa obrony firma Starlink zaczęła blokować terminale swojej łączności znajdujące się w rosyjskiej armii. Od początku wojny firma zablokowała ich sprzedaż do Rosji, ale jak się zdaje, połączenia z nimi zapewniała w granicach Ukrainy, co wykorzystała armia najezdnicza. Mimo iż w sierpniu 2023 r. Elon Musk osobiście odmówił Ukraińcom podłączenia do swego systemu ich dronów morskich działających w okolicach okupowanego Krymu.
Rosjanie płacą ukraińskim służbom specjalnym za abonament Starlinka
Bezpośrednim powodem obecnej decyzji o odcięciu łączności była seria ataków rosyjskich dronów dalekiego zasięgu Szahid. Jak się okazało, Rosjanie montowali na nich małe terminale Starlink. Dzięki satelitarnej łączności rosyjscy operatorzy mogli sterować nimi w trakcie lotu i atakować np. poruszające się cele. Umożliwiło to im m.in. uderzenie pod koniec stycznia Szahidami w pociąg jadący z Charkowa do Lwowa, czy autobus wiozący górników w obwodzie dniepropietrowskim.
Czytaj więcej
Rosyjskie wojsko coraz częściej wykorzystuje system Starlink, by zwiększyć zasięg dronów uderzeni...