Reklama

ISW: Rosja używa Starlinków. Rosyjskie drony mogą dolecieć do Polski

Rosyjskie wojsko coraz częściej wykorzystuje system Starlink, by zwiększyć zasięg dronów uderzeniowych BM-35 – podał amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW), zaznaczając, że bezzałogowce mogą dolecieć m.in. do Polski. Do sprawy odniósł się też minister obrony Ukrainy.

Publikacja: 27.01.2026 15:53

Szczątki rosyjskiego drona typu Szahid. Charków, 4 czerwca 2025 r.

Szczątki rosyjskiego drona typu Szahid. Charków, 4 czerwca 2025 r.

Foto: PAP/EPA/SERGEY KOZLOV

„Siły rosyjskie coraz częściej wykorzystują systemy satelitarne Starlink do zwiększenia zasięgu dronów bojowych BM-35, aby przeprowadzać ataki średniego zasięgu na ukraińskich tyłach” – czytamy w analizie Instytutu Studiów nad Wojną.

W tekście zaznaczono, że według doniesień drony BM-35 wyposażone w system Starlink mają zasięg 500 kilometrów, co oznacza, że wystrzelone z Rosji lub z okupowanych przez wojska rosyjskie terenów Ukrainy mogą dolecieć nie tylko do większości miejsc na Ukrainie, ale w ich zasięgu jest także cała Mołdawia oraz część Polski, Litwy i Rumunii.

Czytaj więcej

Władimir Putin chce zamrozić Ukrainę, bo nie umie w inny sposób wygrać wojny

ISW: Rosjanie wyposażają drony uderzeniowe w system Starlink

Instytut Studiów nad Wojną zaznaczył, że wzmianki o dronach uderzeniowych typu Szahid wyposażonych w system Starlink notuje od września 2024 r. Z kolei w grudniu 2025 r. pojawiły się doniesienia, że Rosjanie wykorzystują Starlinki w bezpilotowcach typu Mołnia (Błyskawica). Maszyny te charakteryzują się prostą konstrukcją i stosunkowo niskimi kosztami produkcji.

W ocenie ISW, rosyjskie ataki średniego zasięgu, szczególnie te przeprowadzane przez Rubikon, mają na celu wykorzystanie luk w systemie obrony powietrznej Ukrainy. Rubikon to specjalna jednostka wojskowa, która zwalcza ukraińskich operatorów dronów oraz atakuje ukraińskie szlaki logistyczne, uderzając także za linią frontu.

Reklama
Reklama

Instytut Studiów nad Wojną ocenił, że zagrożenie ze strony rosyjskich dronów średniego zasięgu podkreśla pilną potrzebę posiadania przez Ukrainę punktowych systemów obrony powietrznej, biorąc pod uwagę, że systemy walki elektronicznej prawdopodobnie nie wystarczą do tego, by ochronić ukraińską infrastrukturę krytyczną.

Minister obrony Ukrainy: Rosjanie wystrzelili drony ze Starlinkiem

Do tematu odniósł się nowy minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow, który wystąpił podczas wydarzenia „Armia Dronów – 2025”. – Dzisiaj Rosjanie wystrzelili drony ze Starlinkiem. Musimy bardzo szybko zareagować. A szybkość naszej reakcji, przewidywanie następnych przypadków i reagowanie na potencjalne sytuacje powinny sprawić, że nie dopuścimy do problemów dla naszych ludzi, dla naszych sił zbrojnych – powiedział.

Fedorow przekonywał, że pracując nad „matematyką wojny”, konieczne jest „podejmowanie szybkich decyzji i doprowadzanie ich do konkretnych rezultatów”.

Wcześniej w poniedziałek doradca ministra obrony Ukrainy Serhij Beskrestnow, ekspert ds. walki radioelektronicznej o pseudonimie „Flesz” poinformował, że rosyjskie drony uderzeniowe BM-35 z systemem Starlink mogą już dotrzeć do Dniepru. Według niego, w przeciwieństwie do bezpilotowca typu Mołnia, są to drony „oszczędne pod względem zużycia paliwa” i mogą przelecieć do 500 km.

Ciężarówka wojskowa na drodze zabezpieczonej siatką antydronową, fotografia z 21 stycznia wykonana w

Ciężarówka wojskowa na drodze zabezpieczonej siatką antydronową, fotografia z 21 stycznia wykonana w obwodzie charkowskim

Foto: REUTERS/Serhii Korovainyi

Reklama
Reklama

O tym, że w atakach na cele na Ukrainie Rosjanie coraz częściej używają bezzałogowców z systemem Starlink, informował też niedawno niemiecki „Der Spiegel”, powołując się przy tym na informacje ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR).

Starlink na wojnie na Ukrainie

Starlink to globalny system internetu satelitarnego, należący do SpaceX, firmy Elona Muska. System jest wykorzystywany przez ukraińskie wojsko i ma dla niego kluczowe znaczenie, zapewniając m.in. komunikację z dronami. W marcu 2025 r. szef MSZ Radosław Sikorski podał, że Polska płaci za Starlink dla Ukrainy 50 mln dol. rocznie (175 mln zł).

Czytaj więcej

Starlink na celowniku Rosji. Wywiad NATO ostrzega przed nową bronią

Później wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka poinformował, że w latach 2022–2024 z polskiego Funduszu Pomocy (specjalnego funduszu na wydatki dla Ukrainy) przeznaczono na Starlinki dla Ukraińców prawie 323 mln zł. Ukrainie przekazano 24 560 terminali Starlink. Polska opłaca za nie abonament, jak również za 5150 dodatkowych terminali „udostępnionych przez inne podmioty” (sponsorów).

Konflikty zbrojne
Sekretarz generalny NATO: Europa bez USA się nie obroni. Francja ma inne zdanie
Konflikty zbrojne
Protesty w Iranie trwają, Huti grożą załodze lotniskowca, a Donald Trump „rozważa” atak
Konflikty zbrojne
Izraelska armia rozkopała cmentarz w Strefie Gazy. Szukała ostatniego zakładnika
Konflikty zbrojne
Gen. Jarosław Gromadziński: Przenieśmy działania wojenne na teren Rosji
Konflikty zbrojne
NATO buduje zautomatyzowaną strefę obronną na wschodniej flance. „Złamać impet wroga”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama