„Siły rosyjskie coraz częściej wykorzystują systemy satelitarne Starlink do zwiększenia zasięgu dronów bojowych BM-35, aby przeprowadzać ataki średniego zasięgu na ukraińskich tyłach” – czytamy w analizie Instytutu Studiów nad Wojną.
W tekście zaznaczono, że według doniesień drony BM-35 wyposażone w system Starlink mają zasięg 500 kilometrów, co oznacza, że wystrzelone z Rosji lub z okupowanych przez wojska rosyjskie terenów Ukrainy mogą dolecieć nie tylko do większości miejsc na Ukrainie, ale w ich zasięgu jest także cała Mołdawia oraz część Polski, Litwy i Rumunii.
Czytaj więcej
Na skutek rosyjskich bombardowań miejskich elektrociepłowni od prawie dwóch tygodni Kijów i kilka...
ISW: Rosjanie wyposażają drony uderzeniowe w system Starlink
Instytut Studiów nad Wojną zaznaczył, że wzmianki o dronach uderzeniowych typu Szahid wyposażonych w system Starlink notuje od września 2024 r. Z kolei w grudniu 2025 r. pojawiły się doniesienia, że Rosjanie wykorzystują Starlinki w bezpilotowcach typu Mołnia (Błyskawica). Maszyny te charakteryzują się prostą konstrukcją i stosunkowo niskimi kosztami produkcji.
W ocenie ISW, rosyjskie ataki średniego zasięgu, szczególnie te przeprowadzane przez Rubikon, mają na celu wykorzystanie luk w systemie obrony powietrznej Ukrainy. Rubikon to specjalna jednostka wojskowa, która zwalcza ukraińskich operatorów dronów oraz atakuje ukraińskie szlaki logistyczne, uderzając także za linią frontu.