– Wszystko nad czym
pracował Musk działa w interesie wojny przeciw Rosji. Dlatego nie rozumiem,
dlaczego na przykład sputniki Muska nie są dla nas prawomocnymi celami
wojskowymi? Detonacja jednego ładunku jądrowego w kosmosie całkiem solidnie
rozwiązuje ten problem – mówił w programie telewizyjnym główny propagandysta
Kremla Władimir Sołowiow.
Swą propozycją wywołał w Moskwie popłoch nie mniejszy niż
decyzja Amerykanina o blokowaniu terminali Starlink, jakie posiada rosyjska
armia. „No, niech mu ktoś wytłumaczy, że Starlink to ponad 6,5 tys. małych
sputników, których nie da się zniszczyć nawet wybuchem atomowym” – jęknął jeden z rosyjskich „wojennych blogerów”.