fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Kobieta wjechała autem do metra. Pomyliła z parkingiem

twitter
Kobieta kierująca autem w Tuluzie w południowej Francji zamiast do parkingu podziemnego, wjechała schodami do metra. Wszystko dlatego, że zarówno parking, jak i stacja podziemnej kolejki, miały te same nazwy.

50-letnia kobieta z departamentu Landes chciała zostawić swój samochód na parkingu Joanny d'Arc. Zamiast tego omyłkowo wjechała w wejście do stacji metra.

Zdjęcia, publikowane na Twitterze, pokazują samochód, który utknął na schodach, z tylnymi kołami w powietrzu. Zarządzający metrem szybko dowiedzieli się o zdarzeniu, zauważając w obrazie z kamer przemysłowych tłum rozbawionych gapiów przy wejściu na stację.

Regionalna gazeta "La Depeche" donosi, że zszokowana kobieta, która kierowała autem, siedziała w nim jeszcze przez kilka minut, dopóki na miejsce zdarzenia nie przybyli strażacy. W międzyczasie przechodnie robili sobie z nią zdjęcia. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a strażacy zdołali wyciągnąć auto tak, że nie doznało żadnego poważnego uszczerbku.

Nie jest to pierwszy taki przypadek we Francji. W 2014 roku paryski kierowca wjechał z zatłoczonej Alei Pól Elizejskich do metra, również w poszukiwaniu parkingu. Także dwa lata wcześniej na schodach do stacji Chaussée d’Antin – La Fayette w stolicy kraju wjechał kierowca SUV-a.

Choć w Warszawie liczy sobie tylko 28 stacji, podczas gdy w Paryżu jest ich ponad 300, także nasza stolica ma na koncie podobną sytuację. W 2013 roku znajdują się w stanie nietrzeźwości kobieta wjechała swoim samochodem do przejścia podziemnego, prowadzącego do stacji Centrum. Sześć lat wcześniej auto wjechało także na przystanek Racławicka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA