fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Niewdzięczność w spadku - Sąd Najwyższy o rozliczeniu nakładów spadkodawcy na cudzą nieruchomość

123RF
Pomoc finansowa udzielona przez rodziców czy dziadków powinna być odwzajemniona.

Jeśli takie wydatki nie zostały rozliczone za życia, dług ten przechodzi do spadku i jest rozliczany z innymi spadkobiercami. To ostrzeżenie wynikające z ostatniego wyroku Sądu Najwyższego.

Dom na starość

Małżonkowie K., już w podeszłym wieku, ale zamożni, wybudowali dom (w każdym razie za ich pieniądze go wybudowano) na nieruchomości należącej do konkubiny ich syna, z którą miał zresztą dziecko. W 1999 r. wszyscy w nim zamieszkali, dom był zaprojektowany na dwie rodziny. Ojciec zmarł wkrótce, a jego syn po dziewięciu latach – w 2008 r. Wkrótce matkę umieszczono w domu emeryta za sprawą nieformalnej synowej. Już po miesiącu pobytu w domu emeryta wystąpiła z pozwem o zapłatę 925 tys. zł jako zwrotu jej nakładów na dom. Dwa lata później jednak umarła i do sprawy wstąpiła jako spadkobierczyni córka fundatorów domu.

Wydatek trzeba rozliczyć

Sąd okręgowy uznał, że nie wykazała ona wydatków rodziców na dom, i oddalił żądanie. Z kolei Sąd Apelacyjny w Warszawie ustalił, że rodzice mieli znaczne środki na lokatach i znacząco sfinansowali budowę domu. Konkubina zaś nie wykazała, że to ona poniosła wydatki. Strony łączyła zatem umowa nienazwana, ale o ustalonej treści – wskazał SA. Trudności ze ścisłym ustaleniem wysokości nakładów rodziców nie są przeszkodą w uwzględnieniu powództwa, jednak żądanie córki nie zasługuje na uwzględnienie, bo zamiarem rodziców było przekazanie tych środków, w zamian za zamieszkiwanie w domu, synowi, a nie córce. Poza tym mimo nagannego zachowania pozwanej fundatorka w ciągu dziewięcioletniego zamieszkiwania w domu w znaczącej części uzyskała świadczenie.

Sąd Najwyższy nakazał jednak ponowne rozpoznanie sprawy.

Roszczenie córki może znaleźć podstawę prawną w ogólnych przepisach o skutkach niewykonania zobowiązań. Niezbędne jest zbadanie, na ile pozwana nie wykonała umowy, bo to jest szkoda na majątku powódki wskutek niespełnienia przez pozwaną świadczenia umownego w całości.

– Z ustaleń SA wynika, że matka powódki spełniła w całości swoje świadczenie: sfinansowanie budowy, i nie otrzymała świadczenia wzajemnego polegającego na mieszkaniu w wybudowanym domu do śmierci – wskazała w uzasadnieniu sędzia SN Maria Szulc. – Trzeba zatem jeszcze ustalić zakres niewykonania świadczenia i jego wartość i kwestię, czy matka powódki opuściła dom dobrowolnie, czy zmuszona przez pozwaną. Bez znaczenia dla roszczenia jest zaś wola przeznaczenia środków synowi i pozwanej, a nie córce, skoro nie była to darowizna, lecz świadczenie ekwiwalentne i matka wcześniej, a córka teraz, dochodzi jego zwrotu. Częściowe spełnienie świadczenia może mieć znaczenie dla rozmiaru odszkodowania – dodała sędzia.

Sygn. akt I CSK 482/17

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

prof. Bogudar Kordasiewicz, konsultant w KL Gates

Wyrok jest trafny i sprawiedliwy. Pokazuje rzecz istotną i rzadko uświadamianą: do spadku wchodzą wszystkie prawa i obowiązki majątkowe zmarłego, także te ze stosunków rodzinnych i quasi-rodzinnych (podobnych do rodzinnych). Jeżeli zatem matka miała wierzytelność do konkubiny z tytułu niewykonania umowy, to ta wierzytelność weszła do spadku. W wyroku zawarty jest jeszcze morał ukryty: nie robi się nakładów na cudzą nieruchomość bez umowy stosownie udokumentowanej. Dobrze, że tym razem sądom udało się zrekonstruować treść umowy na podstawie dowodów pośrednich. Taki zabieg nie zawsze musi się jednak powieść. Wtedy dokonujący nakładów, jak uczy życie, na ogół człowiek stary, zostaje na lodzie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA