fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Tanie paliwo dla żołnierzy?

Adobe Stock
Strażacy OSP i terytorialsi mają rabaty na Orlenie. Resort obrony chciałby włączyć do programu także innych żołnierzy.

Od 1 maja ochotnicy Wojsk Ochrony Terytorialnej mogą tankować na stacjach Orlen taniej o 8 groszy na litrze paliwa – maksymalnie 200 litrów na miesiąc. Gwarantuje im to specjalny program lojalnościowy koncernu, w którym jest już od ponad roku Ochotnicza Straż Pożarna. WOT liczy ok. 22 tys. żołnierzy.

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, tłumaczył, że spółka chce koncentrować się na wsparciu służb, „które codziennie niosą pomoc Polakom i dbają o ich zdrowie oraz bezpieczeństwo". Stąd włączył WOT do systemu rabatowego, by docenić jego rolę w czasach epidemii koronawirusa. Na jej początku żołnierze WOT wraz z pogranicznikami pilnowali granic, kontrolowali kierowców, zbierali karty lokalizacyjne pasażerów – także w ramach „Powrotu do domu" LOT-u.

Nagradzanie ochotników w ramach wyjątku przez koncern paliwowy kontrolowany przez państwo wzbudziło kontrowersje, tym bardziej że w ogłaszaniu programu uczestniczył prezydent Andrzej Duda (trwała wtedy kampania). Poseł KO Adam Szłapka wytknął, że „jest to kolejny przejaw faworyzowania przez ministerstwo Wojsk Obrony Terytorialnej kosztem żołnierzy zawodowych". Jego zdaniem „WOT są traktowane preferencyjnie również w zakresie wydawania nowych mundurów i oporządzenia, dostaw nowych ciężarówek, złagodzonych wymogów dla kandydatów do służby, łatwiejszych ścieżek awansów". Z odpowiedzi na interpelację, jakiej udzielił mu wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz, wynika, że MON chciałby, by systemem rabatowym na stacjach Orlen byli objęci także żołnierze innych rodzajów wojsk.

„Trwają przygotowania do włączenia do programu lojalnościowego także żołnierzy oraz byłych żołnierzy weteranów misji poza granicami państwa" – poinformował wiceminister.

Choć minęły dwa miesiące od tej deklaracji, decyzja włączenia kolejnej grupy mundurowej do programu lojalnościowego Orlenu nie zapadła. „W przyszłości nie wykluczamy rozwoju tego typu projektów, ale o szczegółach informujemy dopiero w momencie ich wdrożenia" – odpowiada nam enigmatycznie biuro prasowe PKN Orlen. Tym bardziej, że co innego forowanie ochotników, a co innego określonej grupy mundurowej. Zapewne zażądaliby rabatów też policjanci czy straż graniczna.

Paliwowy koncern tłumaczy, że wyróżnia nie tylko te grupy i że „łączy działania biznesowe ze społeczną odpowiedzialnością". „W podziękowaniu za codzienną trudną pracę na stacjach Orlen pracownicy pogotowia ratunkowego, policji, straży pożarnej, straży miejskiej, wojska i straży granicznej obsługiwani byli poza kolejnością i otrzymywali bezpłatnie wybrany gorący napój. Wsparciem objęliśmy również personel oraz podopiecznych 21 domów pomocy społecznej, przekazując im środki higieny i ochrony niezbędne do walki z pandemią" – wylicza w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej" Orlen. Pomoc od koncernu – dwa samochody dostawcze – otrzymała też Centralna Baza Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych w Porębach k. Zduńskiej Woli.

Polska armia zawodowa liczy ok. 106 tys. osób – znacznie mniej, niż chciałby MON. Resort kusi młodych, by postawili na karierę w wojsku (pod koniec czerwca ruszyła kampania „Zostań żołnierzem"). Program rabatowy na Orlenie byłby dodatkową zachętą. Żołnierze Wojska Polskiego także są wykorzystywani do pomocy w epidemii, np. we wtorek pobrali wymazy od blisko 300 pracowników kopalni PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA