fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Policja o zajściach przed Trybunałem Konstytucyjnym. "Zatrzymano 14 osób"

AFP
Czternaście osób zostało zatrzymanych w związku z czwartkowym protestem Strajku Kobiet, wylegitymowano 417 osób, nałożono 12 mandatów karnych - poinformował rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak informując, że dwoje policjantów doznało obrażeń.

W środę opublikowano w Dzienniku Ustaw orzeczenie TK w sprawie aborcji. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Czytaj także: Zembala do opozycji: Rozważcie poparcie projektu prezydenta w sprawie aborcji

Decyzja wywołała protesty, organizowane m.in. przez Ogólnopolski Strajk Kobiet. W czwartek w Warszawie protestujący pikietowali przed siedzibą TK. Kilka osób wdarło się na teren Trybunału Konstytucyjnego, po czym interweniowała policja. Strajk Kobiet informował, że jedna z liderek ruchu Klementyna Suchanow oraz inne osoby, które weszły na teren Trybunału Konstytucyjnego zostały zatrzymane. W nocy grupa osób protestujących przed TK zaczęła być siłą wyprowadzana przez policję.

Dowiedz się więcej: Protesty w całej Polsce. Strajk Kobiet: Klementyna Suchanow zatrzymana

W piątek na konferencji prasowej o szczegółach działań funkcjonariuszy poinformował nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

- Policjanci zatrzymali 14 osób, z czego sześć zostało zatrzymanych do przestępstw. Mówimy tu m.in. o naruszeniu miru, naruszeniu nietykalności cielesnej policjantów, znieważeniu policjantów - powiedział. Dodał, że jeśli chodzi o wykroczenia to powodem zatrzymań była odmowa podania danych przez demonstrantów. - Te osoby nie byłyby zatrzymane, gdyby po prostu podały swoje dane - podkreślił.

Dwoje policjantów z obrażeniami

Marczak dodał, że dwoje policjantów doznało obrażeń. - Policjantka ma urazy barku, policjant ma złamaną kość - udzielono pomocy medycznej i opuścił szpital - przekazał Marczak dodając, że funkcjonariusz został przez osobę biorącą udział w zdarzeniach uderzony drzewcem od flagi.

Rzecznik KSP mówił też, że uszkodzone zostały radiowozy, na których namalowano napisy "których nie można w dużej części przytaczać z uwagi na słowa, które są tam napisane". - Mówimy też o uszkodzonych obiektach. Administratorzy tych obiektów wstępnie wyrazili chęć złożenia zawiadomienia w tej sprawie - oświadczył.

"Po wykonaniu wszystkich czynności te osoby zostaną zwolnione"

- Trzy osoby wtargnęły na teren - niebylejaki teren, bo mówimy o terenie Trybunału Konstytucyjnego - przekazał. Podkreślił, że doszło do wtargnięcia, nie wejścia. - Możemy wejść do kogoś na zaproszenie, przez drzwi, przez furtę, ale jeżeli ktoś przeskakuje przez ogrodzenie, wbija gwoździe w drzwi to to jest wtargnięcie na teren, na który nie zostaliśmy zaproszeni i wbrew administratorowi - mówił.

- W tym przypadku czynności w kierunku przestępstwa prowadzą policjanci - powiedział Marczak, że w związku z wtargnięciem zatrzymano trzy osoby. - Po wykonaniu wszystkich czynności te osoby zostaną zwolnione - zapowiedział.

Rzecznik KSP ocenił, że sytuacja sprawiła, że demonstracja przed Trybunałem Konstytucyjnym nie była już spokojna. - Po chwili mieliśmy do czynienia z przypadkami naruszenia cielesnej policjantów - dodał.

Sylwester Marczak przekazał, że 417 osób zostało wylegitymowanych. - Wobec 357 skierowane będą notatki do sanepidu - dodał. Nałożono 12 mandatów karnych i skierowano "niecałe 10" wniosków o ukaranie do sądu. - Policjanci cały czas prowadzą czynności, te liczby mogą ulegać zmianie - zastrzegł.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA