fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sfera budżetowa

Zbyt duża jawność uderzy w gospodarkę

123RF
Ministerstwa: Energetyki, Sprawiedliwości i Obrony Narodowej, krytykują rejestr umów. Twierdzą, że zagrozi bezpieczeństwu i spółkom z udziałem państwa.

Po fali krytyki od organizacji pozarządowych wobec projektu ustawy o jawności życia publicznego autorstwa ministra-koordynatora służb specjalnych uwagi zgłaszają ministerstwa. W większości krytyczne.

Najwięcej sprzeciwów wywołuje powszechny dla całego sektora publicznego obowiązek ujawnienia majątku i publikacji rejestrów umów cywilnoprawnych. Nie podoba im się też konstrukcja przepisów o dostępie do informacji publicznej. Twierdzą, że właśnie ich resort zasługuje na szczególne potraktowanie.

Partnerstwo zagrożone

Najostrzejszy jest głos ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Uznał, że jawne rejestry umów spółek, w których co najmniej 10 proc. ma Skarb Państwa lub samorząd, osłabi ich konkurencyjność rynkową wobec podmiotów prywatnych. Skutkiem może być unikanie wchodzenia tych podmiotów w relacje kapitałowe ze Skarbem Państwa.

– To niekorzystne dla polityki gospodarczej państwa. Szczególnie jeśli chce się promować partnerstwo publiczno-prywatne – przestrzega minister i wzywa, by nie ujawniać wszystkiego i honorować tajemnicę firm.

Ministerstwo Obrony Narodowej ideę jawności popiera, ale proponuje, by oświadczenia pracowników tego resortu były niejawne i by składać je bezpośrednio szefowi CBA. Jak pisze Antoni Macierewicz, ujawnienie tych danych mogłoby zagrażać bezpieczeństwu państwa. Resort chce też, by nie publikować w rejestrze umów cywilnoprawnych dotyczących bezpieczeństwa i obronności kraju.

Resort spraw zagranicznych wnosi, by ustawa respektowała tajemnicę dyplomatyczną, i krytykuje przepisy o dostępie do informacji publicznej. Czy jawny będzie numer służbowego telefonu lub kalendarz spotkań ministra? – pyta Witold Waszczykowski. Kwestionuje definicję „sprawy publicznej" i postuluje, by był wymóg identyfikowania osoby pytającej, aby uniknąć anonimów i wulgarnych pism.

Śledztwo nadal tajne

Z kolei resort sprawiedliwości uważa, że pojęcia „informacja publiczna" i „dokument urzędowy" są nieprecyzyjne. Wiceminister Marcin Warchoł chce też zastrzeżenia, że w tym trybie nie udostępnia się informacji ze spraw karnych. „Zdecydowanie negatywnie" ocenia obowiązek publikacji umów, m.in. o darmowej pomocy prawnej, biegłych i tłumaczach. Ich stronami mogą być osoby zobowiązane do zachowania tajemnicy, np. adwokackiej, bankowej czy ubezpieczeniowej – pisze MS. Obawia się, że ich ujawnienie wywoła „błędne interpretacje działań" resortu. Protestuje przeciw ujawnianiu w oświadczeniach majątku współmałżonka. Krytykuje też zakres majątku do ujawnienia i szeroki krąg zobowiązanych do tego osób.

MSWiA chce wyłączenia z jawnego rejestru umów tych opłacanych ze środków operacyjnych policji i Straży Granicznej. Krytykuje też traktowanie udziału obywateli w konsultacjach publicznych jak lobbingu.

– Należy to rozłączyć – uważa wiceminister Stanisław Chwałek.

Resort chce też, by w ustawie precyzyjnie napisano, co może być uznane za konflikt interesów, gdy chodzi o urzędników odchodzących do sektora prywatnego – tak by nie podpadali pod zapisy o obowiązkowej karencji po odejściu z pracy. Według MSWiA w rejestrze korzyści nie ujawnia się wyjazdów zagranicznych, jeśli sfinansowała je partia lub stowarzyszenie.

– To obejście prawa. Wystarczy zapisać się do stowarzyszenia, by nie ujawniać korzyści – wskazano.

Arkadiusz Pączka - ekspert Pracodawcy RP

Ustawa może istotnie wpłynąć na gospodarkę. Poważnym zagrożeniem dla przedsiębiorców jest ujawnianie akt postępowań administracyjnych. W sektorze farmaceutycznym może to doprowadzić do ich odwrotu z kraju, bo to mniejszy koszt niż ujawnienie swej strategii handlowej. Obowiązek informowania o umowach cywilnoprawnych może zniechęcić prywatne podmioty do współpracy ze spółkami Skarbu Państwa. A prywatni zyskają nad nimi przewagę informacyjną. Problemy w zamówieniach publicznych rodzi obowiązek publikacji oświadczeń majątkowych ich uczestników. Nie uda się unowocześnić i usprawnić zamówień, jeśli kompetentni eksperci nie wezmą w nich udziału.

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA