fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędziowie ws. uchwały KRS dot. koszulek z napisem "KonsTYtucJA"

materiały prasowe
Sędziowie uczestniczący w Kongresie Praw Obywatelskich w Warszawie odpowiedzieli Krajowej Radzie Sądownictwa na ich uchwałę o nieużywaniu symboliki politycznej, w której KRS daje do zrozumienia, że za taką mogą też uchodzić koszulki z napisem „KonsTYtucJA".

W przerwie kongresu przed Muzeum Polin jedenaścioro sędziów ustawiło się w szeregu tworząc napis „Konstytucja". Każdy miał na sobie koszulkę z jedną literą tego wyrazu. „Konstytucja to nie tylko słowo. To wartości. Żadna uchwała upolitycznionej KRS nie zakaże nam stosowania Konstytucji i nie zmusi nas do schowania jej do szafy" – tak podpisano zdjęcie z happeningu na stronie organizatorów happeningu, Stowarzyszenia Sędziów Iustitia.

Dwudniowy Kongres Praw Obywatelskich dobiegł końca w sobotę wieczorem. Była to druga edycja tej imprezy, organizowanej przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Większość z 42 paneli poświęcono sprawom praworządności i sądownictwa, ale także równości, prawom kobiet, wykluczeniu transportowemu małych miejscowości czy bezpieczeństwu mediów.

Sądy do reformy

Nie ulega wątpliwości, że sądy wymagają prawdziwej reformy – mówiono w czasie jednego z paneli, na którym przedstawiono pomysły i założenia programowe organizacji sędziowskich oraz samorządów zawodowych adwokatów i radców prawnych, dotyczące rzeczywistej reformy wymiaru sprawiedliwości.

Postulowano większe niż obecnie zakotwiczenie wymiaru sprawiedliwości w społeczeństwie przez umocnienie roli ławników, wprowadzenie sędziów pokoju do spraw drobnych, udział obywateli w wyborze sędziów do KRS, utworzenie przy KRS rady społecznej z rolą doradczą, udział obywateli w postępowaniach dyscyplinarnych (już dziś w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego są ławnicy – red.) i lepszą komunikację środowiska sędziowskiego z obywatelami.

Obecnie sądy są przeciążone wpływającymi sprawami, ale problem nie w tym, że brakuje sędziów, lecz asystentów i całego zaplecza, które powinno wspomagać sędziów w ich pracy. Sądy w Polsce są przestarzałe, brakuje im nowych technologii, pracują na dokumentach papierowych. Zbyt długie oczekiwanie na opinie biegłych sądowych z jednej strony i zbyt częste zwracanie się o takie opinie, nawet w sprawach prostych i oczywistych wydłuża postępowanie.

Ściga, nie chroni praworządności

Na innym panelu dyskutowano o roli prokuratora jako gwaranta praworządności.

- Adwokat i prokurator to nie wrogowie, lecz sparingpartnerzy. Dlatego chciałbym widzieć prokuraturę wielką i wspaniałą. Wtedy porażka procesowa byłaby wręcz zaszczytem – mówił adwokat Jacek Dubois.

Żeby zdefiniować interes publiczny, trzeba sięgnąć do Konstytucji, ale żeby móc dobrze go chronić prokurator musi być niezależny. Zależność od polityka niezmiernie komplikuje sytuację prokuratora – mówił prok. Krzysztof Parchimowicz, szef stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Ekspert biura rzecznika praw obywatelskich Sławomir Kaźmierczak ocenił, że ponowne połączenie urzędów Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego w 2016 r. spowodowało, że dziś znów prokurator głównie ściga przestępstwa, a stanie na straży praworządności zeszło na dużo dalszy plan. Minister-prokurator generalny odzyskał wielki wpływ na aparat ścigania, a nie zagwarantowano jakichkolwiek rozwiązań równoważących, chroniących jednostkę – wskazywał.

Kto pyta TSUE, nie błądzi

Na innym panelu dyskutowano o zadanych przez polskie sądy pytaniach prejudycjalnych do TSUE w sprawie praworządności. Wobec zadających pytania sędziowscy rzecznicy dyscyplinarni prowadzą postępowania. Pytania są uznawane za „eksces orzeczniczy".

- Sądzimy najlepiej jak potrafimy, ale zagrożenia są – mówił w panelu autor jednego z pytań, warszawski sędzia Piotr Gąciarek.

Sędzia SN Paweł Wiliński ocenił, że pewnie byłby to jeszcze większy eksces orzeczniczy, gdyby sędzia nie zapytał TSUE, tylko od razu stwierdził, że jest zagrożenie. - Przeraża mnie sytuacja, gdy ekscesem orzeczniczym jest wykonywanie przez sędziego obowiązków i korzystanie z przysługujących uprawnień. W naszym kraju jest niski poziom kultury prawnej. Sędzia ma obowiązek pytać jeśli ma wątpliwości. Jeśli ma wątpliwości, a nie zapyta, to jest problem.

Według prok. Dariusza Korneluka, do paraliżu w sprawie stosowania ENA w końcu dojdzie, bo dziś podejrzani i obrońcy mają gotowe argumenty do podnoszenia i będą z tego korzystać. Ze strony władz coraz więcej jest wypowiedzi naruszających zasadę domniemania niewinności, a sprawach, w których takie wypowiedzi będą formułowane, będzie najwięcej zastrzeżeń sądów z innych krajów do strony polskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA