fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Minister sprawiedliwości porządkuje funkcjonowanie sądów: Prezes sądu po prośbie u dyrektora

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Raz do roku prezes określi potrzeby finansowe swojego sądu. Jeśli czegoś nie ujmie, może nie dostać pieniędzy.

Projekt zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych właśnie trafił do Rządowego Centrum Legislacji. Wejdzie w życie dwa tygodnie po ogłoszeniu. Tym razem minister sprawiedliwości zmienia relacje w sądzie między dyrektorem a prezesem i przejmuje nadzór nad tym pierwszym.

– Celem zmian jest uporządkowanie systemu funkcjonowania dyrektorów sądów i zwiększenie sprawności w zarządzaniu kadrami – tłumaczą autorzy projektu.

Sędziowie są innego zdania. Uważają, że minister podporządkowuje sobie sądy.

Co przewiduje projekt? Zmian jest kilka.

W sądzie apelacyjnym, okręgowym i rejonowym, w którym orzeka co najmniej dziesięciu sędziów i asesorów, zostanie powołany dyrektor sądu. W jednostkach najniższego szczebla, w których menedżera nie będzie, jego zadania wykonają dyrektorzy właściwych sądów okręgowych. Oni też przejmą prowadzenie ich gospodarki finansowej.

Zwierzchnikiem służbowym dyrektora sądu stanie się minister sprawiedliwości. Prezes sądu będzie wykonywał w stosunku do dyrektora czynności z zakresu prawa pracy, z wyjątkiem tych zarezerwowanych dla ministra. Konsekwencją zmian będzie wyłączenie dyrektora z organów sądu w sądach: rejonowych, okręgowych i apelacyjnych.

Ministerstwo rezygnuje z konkursów na dyrektorów sądów. Twierdzi, że trwały zbyt długo i nie zawsze zapewniały możliwość szybkiego i skutecznego obsadzenia stanowiska dyrektora lub jego zastępcy. Poza tym minister sprawiedliwości był zmuszony czekać na działania komisji konkursowej powołanej przez prezesa.

Po zmianie dyrektorzy będą zatrudniani na podstawie powołania. Powoła ich i odwoła szef resortu sprawiedliwości.

Ministerstwo rezygnuje z określenia w ustawie z przesłanek, po których spełnieniu dyrektora można będzie odwołać.

Argumentem „za" ma być możliwość szybkiej reakcji ministra sprawiedliwości, kiedy dyrektor przebywa na długim zwolnieniu lekarskim.

Szef resortu będzie mógł powołać zastępcę dyrektora, kiedy przemówią za tym szczególne względy – w tym wielkość sądu i rozmiar jego działań. Kiedy przez dłuższy czas dyrektora nie uda się powołać, minister wyznaczy spośród pracowników sądu osobę, która będzie pełnić jego obowiązku. Takie zastępstwo potrwa do czasu wyłonienia dyrektora.

Na tym nie koniec. Gdy prezes sądu zechce wydać jakieś pieniądze nieujęte w rocznym planie finansowym, ma poprosić o zgodę dyrektora. Jeśli ten odmówi, nie odbędzie się dodatkowe szkolenie, nie zostanie kupiony potrzebny program komputerowy czy sprzęt do pracy dla sędziego. Minister zastrzega jednak, że nie będzie problemu, kiedy np. prezes zwróci się do dyrektora o pieniądze na wynagrodzenie dla biegłego.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA