fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Ważą się losy sędziego Tulei. Izba Dyscyplinarna SN rozpatruje wniosek prokuratury o przymusowe doprowadzenie

Przed budynkiem SN trwa wiec w obronie sędziego Tulei. Interweniowała policja.
Rzeczpospolita/Paweł Rochowicz
Przed Sądem Najwyższy trwa zgromadzenie na znak poparcia dla sędziego Igora Tulei. Biorą w nim udział sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, politycy opozycji i zwykli obywatele. Izba Dyscyplinarna SN ma w środę rozpoznać wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Igora Tulei do prokuratury na przesłuchanie.

Posiedzenie  w sprawie Tulei  rozpoczęło się w środę o godzinie 12. Zgodnie z wokandą prowadzi je sędzia Adam Roch. Jak informuje TVN24, na salę rozpraw weszli pełnomocnicy sędziego Igora Tulei, prokurator oraz przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej, która zgłosiła chęć udział w sprawie.

50-letni Igor Tuleya jest od 2010 r. sędzią Sądu Okręgowego w Warszawie, orzeka w sprawach karnych. Prokuratura zarzuca mu ujawnienie tajemnicy śledztwa i chce go za to postawić przed sądem.

Sprawa ta ma związek z orzeczeniem wydanym przez Igora Tuleyę w sprawie tzw. głosowania w sali kolumnowej. Posłowie opozycji zarzucali, że do tej sali utrudniano im wstęp. Sędzia Tuleya wytknął prokuraturze przedwczesne umorzenie śledztwa w tej sprawie. Wskazał, że z materiałów śledztwa wynikało, że protokoły z liczenia głosów były przerabiane i nakazał, by prokuratura oceniła, czy część posłów PiS nie złożyła w tej sprawie fałszywych zeznań. Posiedzenie sądu było jawne.

Postępowanie w sprawie głosowania natomiast zostało umorzone przez prokuraturę drugi, bez możliwości odwołania do sądu. Prokuratura zdecydowała się natomiast ścigać  sędziego Tuleyę.

Sędzia Igor Tuleya nie uznaje też decyzji Izby Dyscyplinarnej o uchyleniu mu immunitetu, gdyż nie uznaje jej za sąd w rozumieniu prawa polskiego i europejskiego. Pojawił się jednak w środę przed Sądem Najwyższym. Jak wyjaśniał, nie weźmie dobrowolnie udziału w przesłuchaniu prokuratorskim, bo gdyby to zrobił, to taką postawą legitymizowałby  bezprawie.

- Nie unikam odpowiedzialności i nie ukrywam się przed prokuraturą. Stawiałem się na każde wezwanie. Dobrowolnie nie będę brać udziału w tych czynnościach prokuratorskich, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby prokurator doprowadził mnie siłą, jeśli nie wycofa się z tych zarzutów, nie umorzy postępowania i nie przeprosi za swoje działanie. Jestem pewien, że jednak taki będzie finał - stwierdził Igor Tuleya.

Przed budynkiem SN zgromadzili się rano obywatele na znak poparcia  dla sędziego Tulei. Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr Gąciarek powiedział, że "jest kolegą z pracy Igora, który tak jak pozostali sędziowie i obywatele czują się w obowiązku być tutaj dzisiaj obecni". Jego zdaniem, do gmachu Sądu Najwyższego "wdarli się uzurpatorzy, którzy ubrali się w te togi fioletowe". - Mówię o panach i pani z Izby Dyscyplinarnej – dodał.

Dodał, że decyzja o przymusowym doprowadzeniu za pośrednictwem policji Igora Tulei na przesłuchanie do Prokuratury Krajowej będzie bezprawna.

Jeden z obrońców Tulei, mec. Jacek Dubois, powiedział:

 - To walka o przejęcie władzy politycznej nad sądami. Dziś chcemy przypomnieć członkom Izby Dyscyplinarnej, że nie są sędziami. Naszym obowiązkiem jest to wykazać i pokazać, że sędzia Tuleya postępował zgodnie z prawem.

Na wiecu głos zabrał także  adwokat Michał Wawrykiewicz z inicjatywy "Wolne sądy".

- Przyszedł taki czas, że wszyscy musimy stanąć razem w obronie wartości konstytucyjnych i w obronie wartości europejskich, które także nas obowiązują z mocy traktatów, o czym zapomina Izba Dyscyplinarna, która dzisiaj obraduje – mówił mec. Wawrykiewicz.

Przed SN pojawił się również olsztyński sędzia Paweł Juszczyszyn, zawieszony w obowiązkach służbowych - podobnie jak Tuleya. 

- W ostatnich dniach słyszę często, że w Polsce mamy do czynienia z dualizmem prawnym. Otóż chciałbym wyjaśnić, że nie, mamy do czynienia z prawem i bezprawiem - mówił.

Przed SN interweniowała policja. Zatrzymano 6 osób, wśród nich przewodniczącego rady Fundacji Otwarty Dialog Bartosza Kramka.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA