fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędzia musi odrobić koszty szkolenia - MS wyjaśnia po co bariery wiekowe przy aplikacji w KSSiP

Fotorzepa, Piotr Guzik
Skoro państwo płaci za naukę i daje stan spoczynku, musi stawiać bariery wiekowe, by prawnicy zdołali odpracować wydane na nich pieniądze – mówi MS.

Kandydaci do zawodu sędziego i prokuratora są oburzeni: czują się dyskryminowani ze względu na wiek. Chodzi o aplikacje, które stawiają różne bariery wiekowe przy przyjęciu na szkolenie. W przypadku aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej to 35 lat. A w przypadku uzupełniającej – 40 lat. Wszystkie prowadzi Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury.

Czytaj też: Limity wiekowe dyskryminują kandydatów do KSSiP - RPO pisze do Ziobry

– Nie ma mowy o dyskryminacji – uważa Ministerstwo Sprawiedliwości. I podaje powody, głównie ekonomiczne.

Czas na rodzinę

Kandydaci do wymiaru sprawiedliwości proszą o pomoc posłów i ministra sprawiedliwości. Mówią, że wiedzę zdobywają latami, więc są dobrze przygotowani do pełnienia funkcji sędziego czy prokuratora.

Przedstawiają jeszcze jeden argument: to, że później startują na aplikacje, wynika z macierzyństwa, stanu finansów czy innych zdarzeń losowych. Przekonują, że nie są liczną grupą, a ich zatrudnienie w dalszej perspektywie to oszczędność ze względu na ich doświadczenie i wiedzę.

MS odpowiada: ograniczenia wiekowe wynikają ze specyfiki kształcenia. I zmian nie będzie.

Płacą za aplikację

– Głównym powodem jest obowiązujący model ukształtowania dalszej ścieżki rozwoju zawodowego aplikanta po aplikacji i zdanym egzaminie sędziowskim lub prokuratorskim. Te aplikacje prowadzone w KSSiP są szkoleniem bezpłatnym, w toku którego aplikanci otrzymują stypendium – tłumaczy Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

I dodaje, że wysoki koszt wyszkolenia jednego aplikanta ponoszą wszyscy podatnicy, a droga do zawodu jest długa.

Po zdaniu egzaminu aplikant odbywa czteroletnią asesurę. Dopiero po ukończeniu trzech jej lat może uzyskać powołanie na sędziego. Z tym statusem wiąże się nabycie wielu uprawnień, w tym do przejścia w stan spoczynku po 65. roku życia (albo wcześniej ze względu na stan zdrowia). To zaś oznacza prawo do 75 proc. uposażenia.

– Brak ograniczeń wiekowych do ubiegania się o rozpoczęcie aplikacji sędziowskiej lub prokuratorskiej prowadziłby do tego, że wysokie koszty szkolenia, gwarantowane zatrudnienie i wyższy od przeciętnej emerytury stan spoczynku nie byłyby „odpracowane" przez sędziego (prokuratora) odpowiednio długą służbą.

Bez stypendium, ale starszy

A skąd różnice między tymi aplikacjami a uzupełniającymi? Warunkiem ubiegania się o przyjęcie na aplikacje uzupełniające jest co najmniej dwa lata stażu jako referendarz sądowy, asystent sędziego lub asystent prokuratora (w ciągu pięciu lat przed przeprowadzeniem konkursu na aplikację).

Biorąc pod uwagę, że uzyskanie odpowiedniego doświadczenia zawodowego warunkującego skrócenie czasu aplikacji wydłuża wiek, po którego osiągnięciu możliwe jest przystąpienie do konkursu na aplikację, ustawodawca zdecydował się na ustanowienie 40. roku życia jako granicy dopuszczalności udziału w procedurze naboru na aplikację uzupełniającą sędziowską albo prokuratorską. Warto też zaznaczyć, że aplikanci tych aplikacji, pozostając w stosunku zatrudnienia w sądzie lub w prokuraturze, nie pobierają stypendium – mówi MS.

Minister przypomina, że te szkolenia są tylko jedną ze ścieżek dostępu do zawodu sędziego. Są też inne: wcześniejsze wykonywanie zawodów adwokata, radcy prawnego lub notariusza, zajmowanie stanowiska prezesa, wiceprezesa lub radcy Prokuratorii Generalnej RP, ewentualnie praca w polskiej szkole wyższej, w Polskiej Akademii Nauk, w instytucie badawczym lub innej placówce naukowej, połączona z posiadaniem tytułu naukowego profesora albo stopnia naukowego doktora habilitowanego nauk prawnych, a więc sporego doświadczenia zarówno prawniczego, jak i życiowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA