fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Urlopy zdrowotne sędziów: będą jasne kryteria udzielania i tryb odwoławczy w razie odmowy

Fotorzepa/Jakub Dobrzyński
Minister sprawiedliwości ma uzasadniać, dlaczego nie zgadza się na urlop zdrowotny. Od odmowy sędzia będzie się mógł odwołać.

Choć sędziowie rzadko składają wnioski o udzielenie urlopu dla poratowania zdrowia, ministrowie sprawiedliwości i tak najczęściej odmawiają. W ostatnich latach uwzględnili tylko 1/4 wniosków. Odmów nie musieli uzasadniać. To się ma jednak zmienić.

Choroba ludzka rzecz

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje właśnie nad zmianami przepisów o urlopach zdrowotnych. W noweli do ustawy-Prawo o ustroju sądów powszechnych chce nie tylko wprowadzić jasne kryteria mówiące o tym, kiedy o urlop można się ubiegać i na jakiej podstawie, ale też zobowiązać ministra sprawiedliwości do uzasadnienia decyzji odmownej. Chce też dać szansę sędziemu, któremu minister odmówił prawa do urlopu, na odwołanie się od decyzji do Sądu Najwyższego.

Sędziowie proponowane zmiany oceniają pozytywnie.

– Nie wystarczy sam zabieg czy operacja. Do formy trzeba po prostu wrócić. Nie obejdzie się bez rehabilitacji. A ta musi trwać – mówi sędzia Krzysztof Mikusa, który złamał nogę na nartach i trzy miesiące poruszał się jedynie o kulach. Jemu wystarczyło zwolnienie L-4. Niektórym jednak nie wystarcza. Rocznie sędziowie składają ok. 50 wniosków o urlop dla poratowania zdrowia, a resort uwzględnia ok. 20 do 25 proc. z nich.

Jakie są powody wnioskowania o urlop zdrowotny? Zwykle przewlekłe choroby krążenia, serca, kręgosłupa, słuchu itd. Ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2012 r. złożono 38 wniosków, uwzględniono 26. W 2013 r. wniosków było 36, uwzględniono 14. W 2014 r. z 52 wniosków uwzględniono 18, a w 2015 r. z 47 – 19.

Wniosków o urlop może przybywać. Najnowsze badania kondycji zdrowotnej Temidy nie napawają bowiem optymizmem. Wynika z nich, że prawie 60 proc. zatrudnionych w sądach pracuje w stresie. Najgorzej jest w sądach rejonowych. Stres powoduje inne dolegliwości. Jedyne, na co mogą wtedy liczyć sędziowie, to urlop zdrowotny.

Stres nie pomaga

Sędziowie, którzy występują o taki urlop i go nie dostają, odchodzą na zwolnienia lekarskie, przeplatane kilkudniowymi pobytami w pracy.

– W takim przypadku trudno zaplanować rozprawy czy sesje, szczególnie z wyprzedzeniem. Gdyby sędzia poszedł na długi urlop, korzyść byłaby obustronna. Prezes mógłby wyznaczyć stałe zastępstwa i zaplanować pracę. A sędzia przed powrotem do sądu mógłby rzeczywiście odzyskać formę – mówi sędzia Michał Kolasiński.

Kto może liczyć na przywileje

- Sędziemu można udzielić płatnego urlopu dla poratowania zdrowia.

- Nie może on przekraczać sześciu miesięcy i nie może być udzielony, jeżeli sędzia nie pełnił służby przez rok z powodu choroby.

- Urlopu udziela minister sprawiedliwości jedynie w konkretnym celu, np. na rehabilitację po zabiegu czy operacji.

- Takie same zasady dotyczą prokuratorów. Im urlop zdrowotny przyznaje prokurator generalny (po ostatniej zmianie przepisów minister sprawiedliwości, który jest równocześnie prokuratorem generalnym).

Na podstawie art. 93 prawa o ustroju sądów powszechnych

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.lukaszewicz@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA