fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Jak sprawdzić sędziów - analiza uzasadnienia uchwały trzech izb Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy
Marek Domagalski
Nowych sędziów czeka długa droga do sprawdzenia, czy mogą orzekać bez zastrzeżeń – wynika z uzasadnienia do uchwały trzech izb SN.

Brak niezależności KRS, której SN wytknął szereg wad, prowadzi do wadliwości procedury powołania sędziego, ale jej wpływ na naruszenie niezawisłości i bezstronności sądu jest stopniowalne i wymaga uwzględnienia zespołu rozmaitych kryteriów.

Sąd Najwyższy opisał je szczegółowo w opublikowanym uzasadnieniu uchwały wdrażającej wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r. Wskazuje w nim praktyczne konsekwencje zasiadania w składzie orzekającym sędziego powołanego na wniosek nowej KRS, która w ocenie SN nie spełnia testu niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Czytaj też:

Zasady weryfikacji

Zdaniem SN w przypadku sądów wyższego szczebla trzeba przyjąć wyższy poziom wymagań. Podobne rozróżnienie należy przeprowadzić między powołaniem po raz pierwszy sędziego a awansem do wyższego sądu. Trzeba też brać pod uwagę, że sędziowie powołani wcześniej w niebudzących wątpliwości procedurach posiadali już status sędziów i przeszli prawidłowy proces weryfikacji.

Tego domniemania brak sędziom powołanym po raz pierwszy, zwłaszcza do sądu wyższego szczebla, którzy np. nie zdali egzaminu sędziowskiego. Mogą też mieć znaczenie okoliczności dotyczące samego sędziego: gdy był zaangażowany bezpośrednio przed powołaniem na urząd w jednostkach podległych Ministerstwu Sprawiedliwości lub innych organach władzy wykonawczej lub KRS, w okresie uchwalania ustawy o nowej KRS. Ważne jest także, jak szybki i duży był ich awans, np. z sądu rejonowego na sędziego sądu apelacyjnego (tym bardziej SN). Jego niezależność może budzić istotne wątpliwości ze względu na podejrzenie, że stanowisko zawdzięcza politycznemu poparciu, a nie wiedzy prawniczej i doświadczeniu.

Nie bez znaczenia jest też stosunek sędziego do dokonywanych zmian, publicznie wyrażany w procedurze konkursowej, jak i później, zwłaszcza nieakceptowanie niekonstytucyjnych działań organów władzy wykonawczej wobec sądów, w tym SN – wskazano w uchwale.

– Byłbym przeciwny przywiązywaniu dużej wagi do pochwały czy krytyki zmian w sądach, ponieważ są to kryteria nieostre i ocenne. Najważniejsze jest to, czy KRS wytypowała dobrego i najlepszego kandydata ze startujących – mówi Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku.

– Moim zdaniem sam fakt wytypowania przez nową KRS sędziego powinien wystarczyć do podważania wyroku. Bałabym się zaś wkraczania w kwestię, jak dany sędzia oceniał zmiany w sądownictwie – mówi z kolei Aneta Łazarska z warszawskiego SO. – Wielu z nich było wcześniej np. adwokatami lub politykami i mogli mieć różne opinie. Także sędziowie mogą wypowiadać się o zmianch w sądownictwie i trudno ich karać za ich opinie.

Państwowe inne niż prywatne

Większe wymagania trzeba stawiać, gdyby sąd miał orzekać w kwestiach istotnych z punktu widzenia władzy, w szczególności interesów majątkowych Skarbu Państwa lub spraw karnych, w których oskarżycielem jest prokuratura. To samo może dotyczyć procesów budzących zainteresowanie opinii publicznej oraz polityków, w szczególności związanych bezpośrednio z „dominującą we władzy ustawodawczej i wykonawczej siłą polityczną".

Z drugiej strony, wskazuje SN, w sprawach cywilnych ma znaczenie zachowanie stron, każda z nich może bowiem zgłosić (art. 49 kodeksu postępowania cywilnego) wniosek o wyłączenie sędziego, którego niezależność budzi zastrzeżenia, więc brak takich wniosków oznacza zwykle, że przebieg procesu nie wywołuje wątpliwości stron.

Formalny sędzia

Na wstępie SN wskazał, że sąd ostatniej instancji, w tym SN, nie jest związany żadnym orzecznictwem sądów polskich, jeżeli uzna, że nie jest ono zgodne z prawem Unii. Po drugie stwierdza, że zainicjowany przez marszałek Sejmu spór kompetencyjny przed Trybunałem Konstytucyjnym co do kompetencji w powoływaniu sędziów i „weryfikowaniu" sędziów, jest sporem pozornym, a jego rozpoczęcie było instrumentalne. Ciekawe, co wkrótce powie o tym TK.

Z kilku znanych prawu instrumentów służących zachowaniu niezawisłości sędziego i niezależności sądu, a jednym jest np. wyłączenie sędziego, SN wybrał najsilniejsze, tj. rozszerzenie (wykładnię) przesłanek stwierdzenia nieważności postępowania (art. 439 § 1 kodeksu postępowania karnego i art. 379 pkt 4 k.p.c., umożliwiającą kontrolę orzeczeń wydanych z nowym sędzią.

SN zaznaczył, że przyjęta w uchwale wykładnia nie prowadzi do usunięcia z urzędu nowych sędziów SN ani nie powoduje ich zawieszenia w urzędowaniu w rozumieniu art. 180 Konstytucji RP, choć w kilku miejscach mówi, że są „formalnie" sędziami.

Uchwałę podjęło 53 sędziów przy 6 zdaniach odrębnych i niezaproszeniu 37 nowych sędziów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA