fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zwłoki noworodka w przydomowej toalecie

materiały policji
Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności śmierci noworodka, którego ciało znaleziono w przydomowej toalecie w centrum Pabianic.

Już przesłuchano matkę dziecka. Na razie nikt w tej sprawie nie został zatrzymany i nie ma postawionych zarzutów.

25-letnia kobieta świeżo po porodzie zgłosiła się do szpitala Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Lekarze powiadomili policję.

Okazało się, że do nagłego porodu doszło w środę, gdy 25-latka poszła skorzystać z podwórkowej toalety. Noworodek wpadł do toalety.

Na razie nie wiadomo czy urodził się żywy, czy martwy. Wyjaśni to dopiero sekcja zwłok zaplanowana na jutro. Wiadomo, że dziecko przyszło na świat w trzecim trymestrze ciąży.

Na miejsce pojechała policja, straż pożarna i przedstawiciele miejskich wodociągów. Po częściowym opróżnieniu zbiornika wychodka znaleziono ciało dziecka.

Sprawę jego śmierci bada Prokuratura Rejonowa w Pabianicach. - Do tej pory w sprawie przesłuchano kilkoro świadków, na razie nikt nie został zatrzymany – mówi prokurator Tomasz Szczepanek z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Wyniki sekcji zwłok będą kluczowe dla postępowania. Śledczy dowiedzą się z nich, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy też poród w toalecie to celowe działanie matki.

To już kolejna śmierć noworodka w łódzkim w ostatnim czasie. Na początku kwietnia tego roku w lesie pod Zgierzem znaleziono ciało nowonarodzonej dziewczynki. Ciało było zakopane w worku foliowym.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA