fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polityce

Jacek Nizinkiewicz: Kandydat na RPO ponad podziałami

Piotr Wawrzyk, Jarosław Kaczyński
Senat odrzucił kandydaturę Piotra Wawrzyka (z lewej), wiceministra spraw zagranicznych
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
PiS nie potrafi wskazać kandydata na RPO spoza środowiska partyjnego.

Namawiają mnie niektórzy parlamentarzyści, ale formalnie nikt mnie o kandydowanie nie prosił – mówi „Rzeczpospolitej” Piotr Ikonowicz. Działacz społeczny, były poseł i opozycjonista w czasach PRL przyznaje, że jest gotów kandydować na stanowisko rzecznika praw obywatelskich, jeśli zostanie oficjalnie poproszony i zgłoszony.

Czy jest szansa, żeby następcą dr. hab. Adama Bodnara została osoba, która nie będzie nominatem partyjnym? Złudzeń nie ma Tadeusz Cymański, poseł PiS, który widziałby na stanowisku RPO właśnie Ikonowicza. – PiS nie zgodzi się na kandydata spoza środowiska partii i nie zagłosuje na przedstawiciela lewicy, z którą Ikonowicz jest kojarzony – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitej” członek Solidarnej Polski. Nowego rzecznika nie ma od 5 miesięcy i 22 dni. Senat odrzucił kandydaturę Piotra Wawrzyka, ministra w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Precedensem było zgłoszenie przedstawiciela władzy na apolityczną funkcję. O stanowisko ubiegała się również Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która zyskała poparcie 1200 organizacji społecznych. Z kolei prezydent Andrzej Duda wspominał, że Jan Rokita byłby dobrym rzecznikiem. Kto może zostać następcą Bodnara? Tylko kandydat ponadpartyjny mógłby zyskać aprobatę rządzących, którzy mają większość w Sejmie, i opozycji, która ma większość w Senacie. A do wybrania RPO potrzebna jest zgoda obu izb parlamentu.

Marszałek Sejmu wciąż nie wyznaczył terminu na przedstawienie nowych kandydatur. Trybunał Konstytucyjny na 10 marca przesunął rozpatrzenie wniosku ws. przepisu o pełnieniu obowiązków przez RPO po upływie jego kadencji do czasu objęcia stanowiska przez jego następcę. Arkadiusz Mularczyk z PiS przyznaje, że jest pat z wyborem nowego rzecznika. – Ustawodawca nie przewidział regulacji na wypadek sytuacji, w której się znaleźliśmy – mówi poseł Mularczyk w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

PiS nie ma kandydata na RPO. PO szuka swojego przedstawiciela. PSL z Konfederacją drugi raz Roberta Gwiazdowskiego zgłaszać nie chcą. Na prezydenckiego Jana Rokitę nie zgodzi się PiS, PO i Lewica. Więc kto?

– Rozmowy w klubie Lewicy na temat RPO trwają. Ikonowicz to ciekawa kandydatura – mówi nam Adrian Zandberg, lider partii Razem. Włodzimierz Czarzasty, szef SLD, przyznaje, że Lewica mogłaby poprzeć Ikonowicza. Również Borys Budka, szef PO, przyznaje, że nie wyklucza poparcia KO dla Ikonowicza.

Wszystko w rękach PiS. Przedstawiciele partii rządzącej nie chcą wierzyć, żeby Jarosław Kaczyński zgodził się na kandydaturę Ikonowicza. Jednak poseł Konfederacji Artur Dziambor przedstawia inny scenariusz. – W lipcu kończy się kadencja prezesa IPN. Procedura wyboru jest podobna jak RPO. Może dojść do porozumienia PO z PiS. PiS będzie miało swojego szefa IPN, a Platforma swojego RPO.

Tylko co taki zgniły deal miałyby wspólnego z demokratycznym mechanizmem obsadzenia jednych z najważniejszych stanowisk? Warto postawić na kandydata ponad poddziałami, który życie poświęcił ochronie praw obywatelskich. Jeśli nie Ikonowicza to innego kandydata ponadpartyjnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA