fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Centra usług rosną pomimo wirusa

Adobe Stock
Sektor nowoczesnych usług dla biznesu jako jeden z nielicznych przewiduje w tym roku wzrost zatrudnienia. Co prawda wyhamuje on do 3–7 proc., ale i tak oznacza to tysiące nowych miejsc pracy – także dzięki nowym inwestycjom.

– ABSL uczestniczy obecnie w rozmowach z kilkunastoma inwestorami, wśród których są dwie marki tak atrakcyjne jak JP Morgan – podkreślał Wojciech Popławski, wiceprezes Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) podczas wtorkowej prezentacji dorocznego raportu na temat branży, która ma już ok. 3,5-proc. udział w polskim PKB i ponad 5-proc. udział w zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. Ten udział w najbliższych miesiącach może się zwiększyć, gdyż usługi biznesowe (BSS) są jedną z nielicznych branż, które w prognozach na 2020 r. mają zwiększenie zatrudnienia.

Co prawda wybuch pandemii skorygował w dół wcześniejszą prognozę (przewidywała 10-proc. wzrost liczby pracowników), lecz zakładane teraz tempo rozwoju 3–7 proc. i tak oznacza 10–25 tys. nowych miejsc pracy. W tym bardziej optymistycznym scenariuszu zatrudnienie w sektorze BSS na koniec marca 2021 r. zwiększy się do 363 tys.

Miliardy z eksportu

Sektor ma też duże szanse na wzrost eksportu, którego wartość sięgnęła w ubiegłym roku 19,8 mld dolarów, jak oszacowali Tomasz Brodzicki i Stanisław Umiński, ekonomiści z Uniwersytetu Gdańskiego i eksperci ABSL. W ostatnich latach średnioroczne ponad 20-proc. tempo wzrostu eksportu usług przekraczało dynamikę wzrostu zatrudnienia w branży, która przesuwa się systematycznie w kierunku usług o większej wartości dodanej. Jak przypomina Stanisław Umiński, udział prostych operacji back office spadł w ubiegłym roku do 26 proc.( z 30 proc. w 2017 r.). Z kolei udział bardziej skomplikowanych procesów middle office wzrósł z 21 do 26 proc.

Jak podkreślają eksperci, sektor BSS wykazał się dużą odpornością na kryzys wywołany pandemią, a w kolejnych miesiącach może wręcz na nim skorzystać, bo koronawirus zwiększył znaczenie bezpieczeństwa dostaw i usług.

Zdaniem ekonomistów z Uniwersytetu Gdańskiego Polska może teraz liczyć na wzrost liczby projektów BSS w wyniku trendu do tzw. nearshoringu, czyli przenoszenia obsługi procesów biznesowych do bliżej położonych państw. W tym do Polski, która jest liderem nowoczesnych usług dla biznesu – na czele z finansami i IT – w naszym regionie.

Szansa w kryzysie

Sprzyjają nam położenie geograficzne i konkurencyjna pula talentów, czyli dobrze wykształconych ludzi znających obce języki. – Nowoczesne usługi biznesowe mają duży udział w wydostawaniu się Polski z pułapki średniego dochodu, a Polska wraz ze swoją ofertą staje się jedną z najatrakcyjniejszych lokalizacji na świecie – podkreślał Wojciech Popławski. Jego zdaniem koronawirus udowodnił, że wiele działań można prowadzić zdalnie, co pokazało wielu firmom potencjał do dalszej centralizacji procesów biznesowych w centrach usług wspólnych (SSC) czy outsourcingu (BPO).

Jest więc szansa, że do kilkunastu inwestorów, z którymi rozmawia obecnie ABSL, dojdą w tym roku kolejni. Jak przypomina Tomasz Brodzicki, 15 spośród 74 centrów usług, które rozpoczęły działalność w ostatnich 12 miesiącach (I kw. 2019 – I kw. 2020), uruchomiono już w tym roku.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ABSL w ostatnim roku nowych projektów było mniej niż rok wcześniej (86), ale – jak dowiedziała się „Rzeczpospolita" – ponad połowę z nich stanowiły inwestycje nowych graczy, najczęściej zagranicznych korporacji.

Wśród nich są tak znane marki jak PepsiCo, potentat branży AGD Miele, który uruchamia centrum usług wspólnych w Poznaniu, czy Grupa Japan Tobacco International, która w swoim Globalnym Centrum Usług Biznesowych (GBS) w Warszawie zamierza zatrudnić w ciągu trzech lat 850 osób.

Rekrutacja w pandemii

Z danych ABSL wynika, że nowe inwestycje (w tym kolejne centra już działających w Polsce firm) wygenerowały w zeszłym roku 6,2 tys. nowych miejsc pracy, czyli co piąte z nich. Podobnie jak w poprzednich latach, większość nowych miejsc pracy powstała w już działających w Polsce centrach, głównie tych z zagranicznym kapitałem, które odpowiadają za ponad 80 proc. zatrudnienia w sektorze.

– Od początku roku w obu lokalizacjach State Street Bank Polska (w Krakowie i w Gdańsku) zatrudniliśmy 528 nowych pracowników, z czego 202 osoby już w czasie pandemii – podkreśla Renata Szostak, szefowa HR w State Street Bank Polska. Firma, która zatrudnia obecnie ok. 6000 osób, już w marcu wprowadziła rekrutację zdalną i wirtualny program onboardingu (czyli wdrożenia) nowych pracowników. Wśród potentatów branży BSS, którzy pomimo koronawirusa zwiększają zatrudnienie, jest również Shell Business Operations Kraków – centrum usług wspólnych koncernu Shell. W tym roku przyjęło 250 nowych pracowników, w tym 100 na nowo utworzone stanowiska. – 80 spośród nowo zatrudnionych specjalistów dołączyło do nas już w drugim kwartale tego roku – zaznacza Agnieszka Pocztowska, dyrektor generalna Shell Business Operations Kraków, które zatrudnia już 4100 osób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA