fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Polacy gorzej oceniają swoje szanse na rynku pracy

Fotorzepa, Robert Gardziński
Końcówka 2020 r. przyniosła wyraźny spadek optymizmu pracowników, zwłaszcza w branżach mocno dotkniętych skutkami pandemii.

– Częściej obawiamy się utraty pracy i mniej wierzymy w swoje możliwości szybkiego znalezienia nowego zajęcia – wynika z najnowszego Monitora Rynku Pracy agencji zatrudnienia Randstad. Według niego pod koniec zeszłego roku 14 proc. pracujących Polaków poważnie obawiało się zwolnienia z pracy.

To o 4 pkt proc. więcej niż w III kwartale i najwięcej od dziesięciu lat, nie licząc II kwartału 2020 r. Wtedy, w czasie pierwszego lockdownu, z utratą zatrudnienia liczyło się 16 proc. uczestników sondażu Randstad. Jak komentuje Monika Fedorczuk, ekspert rynku pracy Konfederacji Lewiatan, wśród pracowników widać zmęczenie sytuacją pandemii, frustrację i niepewność – większą nawet niż wiosną 2020 r., gdy wszyscy liczyli na szybkie pokonanie Covid-19. Druga fala pandemii wyraźnie pogorszyła nastroje, chociaż dane dotyczące bezrobocia i najnowszy raport Międzynarodowej Organizacji Pracy dowodzą, że polski rynek pracy nie ucierpiał tak bardzo wskutek koronawirusa jak rynki w innych krajach (w 2020 r. liczba przepracowanych godzin spadła w Polsce tylko o 3,5 proc., podczas gdy na świecie o 8,8 proc.).

Pomimo to w 2021 r. polscy pracownicy wchodzili z większymi obawami o stabilność zatrudnienia i z mniejszą pewnością co do swoich szans na rynku pracy niż jeszcze w III kw. 2020. Wprawdzie 79 proc. oceniało, że w razie potrzeby w ciągu pół roku znajdą jakąkolwiek pracę, lecz tych wskazań było znacznie mniej niż rok wcześniej (88 proc.). Na jednym z najniższych poziomów od lat były oczekiwania dotyczące znalezienia pracy co najmniej tak samo dobrej jak obecna – liczyło na to 55 proc. badanych, czyli o 16 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.

Wzrost obaw o pracę wpłynął z kolei na zwiększenie grupy osób aktywnie szukających nowego zajęcia. Pod koniec 2020 r. robiło to 12 proc. badanych wobec 9 proc. w III kw. Najczęściej nowej pracy szukali aktywnie pracownicy z branży hotelarsko-gastronomicznej – najmocniej dotkniętej skutkami pandemii. Oni też najczęściej doświadczyli cięć wynagrodzeń w 2020 r. i obawiali się utraty zatrudnienia.

Jak zwraca uwagę Monika Fedorczuk, pandemia pogłębiła podziały na rynku pracy i zaostrzyła różnice między branżami oraz grupami zawodowymi. Podczas gdy niektóre branże i grupy zawodowe wręcz skorzystały na nowej sytuacji (w tym specjaliści i branża ICT), to inne – na czele z branżą hotelarsko-gastronomiczną – znalazły się w kryzysie, który w obecnej sytuacji epidemiologicznej raczej szybko nie minie.

Grupą zawodową najmniej pewną stabilności zatrudnienia są kasjerzy/sprzedawcy, którzy podwyższyli wskaźnik rotacji w ostatnich sześciu miesiącach, gdy 23 proc. badanych zmieniło pracodawcę. Jak zwraca uwagę Mateusz Żydek z Randstad, dużo częściej niż w poprzednich kwartałach powodem tej zmiany była utrata zatrudnienia (34 proc. – aż o 8 pkt proc. więcej niż w III kw. 2020).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA