fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Przepisy o uznaniu ojcostwa dziecka do zmiany

Adobe Stock
Minister Sprawiedliwości z aprobatą odniósł się do propozycji Rzecznika Praw Obywatelskich ws. zmiany przepisów o uznaniu dziecka. Rzecznik podkreśla, że obecne przepisy z uwagi na zbyt długo toczące się postępowania rozwodowe nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem 300 dni od prawomocnego orzeczenia rozwodu, to zakłada się, że pochodzi ono od męża matki – stanowi dziś prawo. Według Rzecznika Praw Obywatelskich należy zmienić ten przepis, bo procesy rozwodowe trwają nawet latami – w tym czasie rozwodzący się zakładają nowe związki i rodzą im się dzieci. Biologiczny ojciec dziecka urodzonego przed upływem tych 300 dni nie może dziś go uznać i nadać swego nazwiska, matka nie uzyska zaś tzw. becikowego.

Przepisy oderwane od rzeczywistości

Art. 62 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki. Jeżeli małżeństwo ustało wskutek wyroku sądu, bieg tego terminu rozpoczyna się od uprawomocnienia się orzeczenia. Data wniesienia pozwu rozwodowego jest bez znaczenia.

- Przepis ten nie uwzględnia faktu, że proces rozwodowy może trwać nawet kilka lat podnosi RPO. W 2018 r. na ogólną liczbę 62 843 orzeczonych rozwodów, 2166 spraw trwało 2 lata i dłużej. - W tym czasie nie tylko postępuje rozkład pożycia małżonków - zakładają oni też nowe, nieformalne związki - dodaje rzecznik.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwracają się rodzice dzieci urodzonych już z takiego związku, ale przed upływem trzystu dni od prawomocnego orzeczenia rozwodu. Rzecznik podkreśla, że skutki takiego stanu rzeczy są dalekosiężne. - Bologiczny ojciec nie tylko nie może uznać dziecka i nadać mu swego nazwiska, ale nie może również zasięgać informacji o stanie zdrowia dziecka czy odwiedzać go w szpitalu. Matka dziecka nie może zaś uzyskać tzw. becikowego - zauważa RPO.

Rzecznik podkreśla, że obecny stan prawny stwarza problemy z ustaleniem pochodzenia dziecka w sposób zgodny z rzeczywistością i rzutuje na sytuację prawną wszystkich członków rodziny. Poza tym zdaniem RPO przyczynia się to do większego obciążenia sądów rodzinnych, rozpoznających sprawy o zaprzeczenie ojcostwa. Dziś tylko takie powództwo pozwala bowiem na doprowadzenie do zgodności stanu cywilnego dziecka z prawdą biologiczną.

Dlatego RPO wystąpił do Ministra Sprawiedliwości, by rozważył odpowiednie działania legislacyjne.

MS zgadza się z rzecznikiem

- Należy podzielić pogląd, że instytucja domniemania prawnego, której założenie, że nie tylko dziecko urodzone w małżeństwie, lecz i to urodzone przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa, jest dzieckiem męża matki, nie spełnia dziś swego pierwotnego zadania, to jest ochrony dobra dziecka w aspekcie stabilizacji jego stanu cywilnego - odpisał wiceminister Marcin Romanowski.

- W świetle ostatnich nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, przygotowanych w Ministerstwie Sprawiedliwości w związku z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego w zakresie zagadnień filiacyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1146 i 2089), uznać należy, że dążenie do prawdy biologicznej wymusza rozwiązania sprzyjające dochodzeniu do niej - dodaje wiceminister.

Romanowski podkreślił, że wprowadzenie właściwej regulacji wymaga jednak dokładnej analizy i prześledzenia wzajemnych relacji spraw o rozwód do spraw o zaprzeczenie ojcostwa oraz spraw o ustalenie ojcostwa, a rozwiązanie to powinno być kompleksowe.

- Jeżeli w najbliższym czasie będą podejmowane szersze prace nad nowelizacją Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zostanie wzięta pod uwagę także kwestia nowelizacji art. 62 tego Kodeksu w kierunku postulowanym w wystąpieniu - podsumował wiceminister.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA