fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Narkotykowy boss w kajdankach. Jego grupa chciała wyprać w Polsce 1,4 mld zł

Funkcjonariusze CBŚP
cbsp.policja.pl
Wpadł szef międzynarodowej grupy, która chciała w Polsce wyprać 1,4 mld zł. Pieniądze przejmie Skarb Państwa.

Izraelczyk Shalom Lior A. został – jak ustaliła „Rz" – zatrzymany 29 października na lotnisku w Amsterdamie. Był poszukiwany przez dolnośląski wydział ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu ENA od kilku miesięcy. To on – według śledczych – kierował zorganizowaną grupą przestępczą, która na wielką skalę prała pieniądze z narkobiznesu (najprawdopodobniej kolumbijskiego) i oszustw internetowych. Należące do gangu 1,4 mld zł we wrześniu ubiegłego roku zajęła wrocławska prokuratura. Pieniądze przejmie Skarb Państwa. Jak dotąd jest to największe w historii zabezpieczenie na poczet przepadku.

Obracali fortuną

39-letni Izraelczyk Shalom Lior A. mieszka w Panamie, ma także paszport tego kraju. Jest to czwarta osoba zatrzymana w sprawie. Do „kompletu" brakuje jeszcze jednego członka grupy.

„Czynności procesowe z podejrzanym zostaną wykonane niezwłocznie po przewiezieniu go do Polski" – mówi nam Prokuratura Krajowa.

W gangu A. na terenie Polski działało pięć osób – w tym dwie Polki i trzech cudzoziemców. Szefował im Izraelczyk, a jego prawą ręką był zatrzymany w Grecji (w październiku ub. roku sprowadzony do Polski) narkotykowy boss Ivan Manuel M. L. – to on założył w Polsce spółki, które miały rachunki w banku w Skierniewicach, na których ulokowano zyski kartelu narkotykowego w dolarach amerykańskich, brytyjskich funtach, euro i złotówkach.

– Obie spółki w rzeczywistości nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej. Zostały utworzone wyłącznie po to, aby udostępniać swoje rachunki bankowe do międzynarodowych przestępczych operacji finansowych – twierdzi Prokuratura Krajowa. Jak wynika z rejestrów, konta założono na spółki Ivana Manuela M. L. – Crypto i Neso, zarejestrowane w Polsce we wrześniu 2016 r. (Neso w lutym 2019 r. została wyrejestrowana). Obie miały minimalny kapitał zakładowy – 5 tys. zł. Co ciekawe, Crypto należąca w większości do podobnej spółki w Panamie prowadziła w spółdzielczym banku rachunki depozytowe jednej z największych giełd kryptowalut na świecie – BitFinex, obsługującej 20 proc. obrotów Bitcoin-Euro (w ciągu doby obraca sumami rzędu 1,5 miliarda dolarów).

Brudne pieniądze gangu, jak ustalili śledczy, „były ukrywane za pomocą skomplikowanych transakcji bankowych, w ramach mechanizmu prania pieniędzy przy wykorzystaniu ogromnej ilości rachunków bankowych, w tym założonych i prowadzonych na terenie Polski, ale także kilkudziesięciu innych krajów".

Polskie słupy

Według naszych informacji rolę tzw. słupów, czyli podstawionych osób w spółkach, odkrywały m.in. dwie Polki o tym samym nazwisku – Agnieszka i Adrianna K. (mają zarzuty, są na wolności).

Wszyscy członkowie grupy byli ścigani na podstawie ENA wystawionego przez dolnośląską prokuraturę, obecnie poszukiwany jest jeszcze jeden z cudzoziemców.

Zarzuty dotyczą okresu od grudnia 2016 do stycznia 2018 roku. Dziś w areszcie siedzi Ivan Manuel M.L., który ma także zarzut udziału w obrocie narkotykami o wartości nie mniejszej niż 3,4 mld zł i zatrzymany Izraelczyk.

Rozpracowanie grupy jest efektem współpracy polskich i międzynarodowych służb specjalnych – dolnośląskiej prokuratury i CBŚP, które współpracowały z Europolem, Interpolem i służbami amerykańskimi, w tym DEA (amerykański departament do spraw zwalczania przestępczości narkotykowej).

„Prane" w Polsce brudne pieniądze kolumbijskich karteli narkotykowych udało się ająć dzięki przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacji z marca 2017 r. ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Na Skarb Państwa przejdą jednak, dopiero kiedy zapadną prawomocne wyroki skazujące.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA