Reklama

Warszawskie ślady rosyjskiego mordercy

Wadim Krasikow, który w sierpniu ubiegłego roku w Berlinie zastrzelił czeczeńskiego imigranta, mieszkał wcześniej Warszawie i prawdopodobnie tutaj zostawił swoje osobiste rzeczy.

Aktualizacja: 19.02.2020 19:13 Publikacja: 18.02.2020 17:54

Zelimchan Changoszwili

Zelimchan Changoszwili

Foto: Facebook

Grupy dziennikarzy śledczych „Bellingcat" i „The Insider" oraz tygodnik „Spiegel" opublikowały wyniki kolejnego swojego śledztwa w sprawie Wadima Krasikowa. Posługując się dokumentami na nazwisko Wadim Sokołow, przyjechał 23 sierpnia 2019 roku do Berlina i tam w środku miasta dwoma strzałami z pistoletu zabił Zelimchana Changoszwilego.

Pytany o to zabójstwo prezydent Władimir Putin sugerował „porachunki kryminalne". Jednak dziennikarze śledczy doszli do wniosku, że należy odrzucić „morderstwo o podłożu kryminalnym na tle porachunków gangsterskich".

„Skomplikowana procedura wydawania fałszywych dokumentów wraz z pełną rejestracją takiej nieistniejącej osoby we wszelkich administracyjnych bazach danych nie mogła zostać zrobiona bez bezpośredniej ingerencji struktur państwa rosyjskiego" – stwierdzili.

Krasikow vel Sokołow wyruszył z Moskwy do Paryża, udając turystę. We francuskiej stolicy spędził dwa dni, aż za bardzo wcielając się w rolę zwiedzającego: w jeden dzień obejrzał Luwr, wieżę Eiffla, bazylikę Sacre Coeur i Pola Elizejskie. Nie udało się jednak ustalić, co robił przez cały kolejny dzień.

20 sierpnia zaś przyjechał do Warszawy. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", wynajął pokój w Novotelu Centrum (dawniej hotel Forum) i znów udawał turystę, odwiedzając Łazienki, Starówkę i Wilanów. Z hotelu dzwonił do kilku osób, jak ustalił „Bellingcat", byli to rosyjskojęzyczni przewodnicy po mieście. Być może jednak kontaktował się z kimś jeszcze.

Reklama
Reklama

Mimo że numer w hotelu zarezerwował na tydzień, 23 sierpnia rano wyjechał do Berlina (prawdopodobnie pociągiem), ale pozostawił w hotelu swoje rzeczy oraz telefon komórkowy. Po dokonaniu morderstwa zamierzał wrócić do Warszawy. Telefon leżący w warszawskim hotelu miał zapewnić mu alibi, że nie ruszał się z miasta, jednak w Berlinie złapała go niemiecka policja.

„Rzeczpospolitej" nie udało się ustalić, co się stało z jego rzeczami, być może nadal znajdują się w hotelu. – W każdym przypadku działamy indywidualnie – powiedział nam jeden z pracowników Novotelu, nie chcąc jednak wyjaśnić, gdzie one teraz są.

Dziennikarze śledczy ustalili, że przed wyjazdem do Europy Krasikow przeszedł dość dokładne szkolenie w tzw. Centrum Operacji Specjalnych FSB – niezależnej komórce podlegającej bezpośrednio jednemu z zastępców rosyjskiego kontrwywiadu. Zamiast odsiadywać dwa wyroki sądowe za zamordowanie w 2007 i 2013 dwóch biznesmenów, Krasikow w 2019 roku co najmniej ośmiokrotnie był w bazie FSB w Bałaszisze pod Moskwą, która specjalizuje się w szkoleniu strzeleckim w trudnych warunkach. Ostatni raz był tam 8 sierpnia, półtora tygodnia przed wyjazdem.

Dwukrotnie również odwiedzał wysoki budynek w południowo-wschodniej części miasta, w którym znajdują się Centrum Antyterrorystyczne oraz Centrum Analityczne FSB. Wtedy też dostał telefon zarejestrowany na nazwisko Sokołow – ten, który być może nadal znajduje się w Warszawie.

Dopiero tak przygotowany wyruszył do Europy.

„Przygotowania do dokonania morderstwa były bezpośrednio nadzorowane przez Eduarda Benderskiego, szefa fundacji charytatywnej Wympieł (jednostki specjalnej KGB, a potem FSB – red.) (...) Jednakże ustaliliśmy, że główne wsparcie operacji (...) pochodziło bezpośrednio od FSB i jego Centrum Operacji Specjalnych" – poinformowali dziennikarze śledczy.

Reklama
Reklama

Szefem Centrum jest zaś generał Aleksandr Tichonow, który dowodził m.in. odbijaniem zakładników w moskiewskim Teatrze na Dubrowce w 2002 – za co odznaczono go orderem Bohater Rosji.

Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Przestępczość
Kolejny skandal korupcyjny wstrząśnie Ukrainą? NABU i SAP ujawniły proceder w Radzie Najwyższej
Przestępczość
Zamach w Australii. Ofiar mogło być znacznie więcej, ale bomby nie wybuchły
Przestępczość
Afera we Francji. Rezydencja Emmanuela Macrona od lat okradana
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Przestępczość
Atak na polski konsulat w Brukseli. Radosław Sikorski reaguje
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama