fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Polacy rezygnują z mięsa

Adobe Stock
Jest już milion wegetarian i wegan, a dwa razy więcej przygotowuje się na ten krok. Miliony przynajmniej ograniczają jedzenie mięsa. Zmieni to cały rynek.

Rezygnowanie z mięsa czy ograniczanie jego udziału w diecie to już nie tylko moda, ale globalny trend. Związany zarówno z kwestiami ideologicznymi, jak cierpienie zwierząt, po środowiskowe – wyprodukowanie kilograma wołowiny to średnio ponad 14 tys. litrów wody i ponad 6 kg paszy, a poza tym do atmosfery trafia tyle CO2, co trzygodzinna jazda samochodem.

Mięso z roślin

Dlatego także w Polsce trend odchodzenia od mięsa jest widoczny coraz mocniej. Z badania przeprowadzonego dla serwisu Pyszne.pl wynika, że już 1 mln Polaków to wegetarianie i weganie, zaś aż 2 mln planuje przejść na taką dietę. Do tego 43 proc. Polaków zgodnie z badaniem IQS, nie rezygnując z niego całkowicie, mocno ogranicza spożycie.

– Zapotrzebowanie na roślinne produkty rośnie zarówno w Polsce, jak i globalnie. Mimo że utożsamiamy je głównie z osobami na diecie wegetariańskiej i wegańskiej, to aż 90 proc. sprzedaży jest generowana przez osoby niebędące na żadnej z tych diet – mówi Patrycja Homa, dyrektor ProVeg Polska. – Stąd widzimy w Polsce znaczny rozwój produktów roślinnych, jednak daleko nam jeszcze do krajów zachodnich, dlatego wciąż jest tu miejsce na tego typu produkty – dodaje.

– Wegetarianizm z niszy stał się silnym trendem o ogromnym znaczeniu dla rynku spożywczego i gastronomicznego. Wpływ jedzenia na zdrowie oraz względy etyczne spowodowały, że Polacy zaczęli interesować się tym, jak dany produkt został wytworzony, a w przypadku dań z restauracji – z jakich składników go przygotowano – mówi Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Pyszne.pl, największego serwisu do przyjmowania online zamówień na posiłki.

Sieci handlowe wprowadzają także marki własne mięsnych alternatyw, np. od niedawna są dostępne kiełbaski sojowe w Biedronce. Roślinne pasztety oferuje także Pekpol pod marką Dziarskie Jarskie i ZM Olewnik, a Silesia poza pasztetami wprowadziła także kiełbaski i plastry przypominające wędliny pod marką BeVege. Grupa Sokołów ma z kolei linię Z Gruntu Dobre – to bezmięsne pasty, pasztety, humusy oraz dania gotowe. Furorę robi też marka Dobra Kaloria, pod nią w marcu ruszyła produkcja burgerów i klopsów roślinnych, które mają nawet 25 proc. białka. Roślinne hot dogi to standard na stacjach benzynowych, taką ofertę rozwija też mocno sieć IKEA. Firma pracuje teraz nad kolejnymi produktami w wersji wegańskiej.

Według raportu firmy AT Kearney w 2040 r. konwencjonalne mięso będzie odpowiadać tylko za 40 proc. rynku mięsnego – 35 proc. zajmie to z hodowli laboratoryjnej, a 25 proc. – roślinne zamienniki. Ich udział już w 2025 r. ma wynosić 10 proc. W badaniu dla Pyszne.pl 13 proc. wskazało wegańskie hot dogi czy burgery jako najmodniejsze obecnie dania, więcej wybrało tylko wciąż popularne sushi.

Mleko też na nowo

Wartość jedynie rynku mleka roślinnego w Polsce jest szacowana na ponad 120 mln zł, a na świecie to już 16 mld dol. Tu także widać trend widoczny na rynku mięsnym, znane firmy mleczarskie wchodzą w odpowiedniki jak OSM Łowicz, który w tym roku wprowadził na rynek wegańskie plastry i smarowidła pod nazwą Bez Deka Mleka. Rozwija się także segment roślinnych jogurtów. Poza produktami firmy Alpro czy marki własnej Kaufland na rynku obecna jest linia PlantOn oraz Vegup Bio produkowana przez Jogurty Magda (nie tylko jogurty, ale też śmietana). Do tego rodzinna firma, od lat obecna na rynku produkcji nabiału, od 2017 r. zrezygnowała już z produkcji z kilkudziesięciu produktów z mleka krowiego i skupiła się wyłącznie na wysokiej jakości żywności na bazie mleczka kokosowego. Pracuje także nad nowymi produktami, oczywiście już w wersjach roślinnych.

W tym segmencie rynku obecna jest także marka Adez koncernu Coca-Cola, która oferuje roślinne napoje z dodatkiem owoców bez dodatku cukru, i choć nie są one produkowane w Polsce, to jednak korporacja zdecydowała się właśnie na nasz kraj jako jeden z pierwszych rynków wprowadzających markę Adez. Równie aktywnie działa Alpro należące do Danone'a, które poza roślinnymi jogurtami wprowadziło także kawy z mlekiem roślinnym, które szybko trafiły do wielu sieci.

Również gastronomia na ten trend musi odpowiedzieć. – Stale rozwijamy ofertę dań bezmięsnych w naszych restauracjach, bo widzimy, że coraz więcej klientów poszukuje w karcie właśnie takich propozycji. W samym głównym menu restauracji Sphinx można więc znaleźć kilkanaście dań wege, oznaczonych symbolem zielonego listka – wśród nich przystawki, sałaty, a także dania główne – mówi Dorota Cacek, wiceprezes zarządu Sfinks Polska. – Systematycznie wprowadzamy kolejne nowości w tym zakresie. Na tę chwilę nie planujemy natomiast wprowadzać do oferty roślinnych zamienników mięsa – dodaje.

Nawet sieci fast-food reagują, KFC wprowadziło klientom opcję zastąpienia mięsa serem halloumi, McDonalds w innych krajach ma już wiele zamienników mięsa, choć w Polsce ich nie wprowadzono.

– W ten sposób restauracje pokazują odpowiedzialność społeczną, budując zaangażowanie klientów. Przykładem jest sieć Meet & Fit, która pod wpływem trendu wegańskiego przeszła rebranding i dopasowała menu. W perspektywie 4–6 lat sieć ta prognozuje wzrost udziału dań wegańskich w całej sprzedaży do poziomu 30–40 proc. – mówi Arkadiusz Krupicz.

– W zeszłym tygodniu w Warszawie wystartował też pierwszy akcelerator FoodForward wspierający młode firmy z branży spożywczej i gastronomicznej. Możemy w niedługim czasie spodziewać się wysypu nowych produktów i opartych na nich konceptów gastronomicznych – dodaje.

Opinia dla „rz"

Magdalena Kubit, zarządzająca firmą Jogurty MAGDA

Pierwsze „jogurty" Planton wyprodukowaliśmy w 2017 r., kiedy tego typu produkty nie były spotykane. Edukację musieliśmy rozpoczynać od kupców, tłumaczyć różnicę pomiędzy „jogurtem o smaku kokosowym" a „jogurtem roślinnym na bazie mleka kokosowego".

Byliśmy prekursorem na naszym rynku, stąd pierwsze zamówienia znacznie różniły się od obecnych. Ma na to również wpływ rosnąca w ostatnim czasie świadomość konsumencka dotycząca produktów roślinnych.

UE wspiera roślinne produkty

Komisja Europejska w ramach programu Smart Protein wspiera badania nad powstaniem produktów białkowych z roślin czy grzybów. 33 partnerów z obszaru przemysłu, badań i środowisk akademickich z 21 różnych krajów będzie współpracować przy tym projekcie, a koncentrują się na pozostałościach często odrzucanych w produkcji żywności. To choćby odpady z makaronu, chleba (skórki) i piwa (zużyte drożdże i korzenie słodowe). Opracowane zostaną również nowe produkty z roślin, w tym fasoli fava, soczewicy, ciecierzycy i komosy ryżowej – z naciskiem na poprawę ich struktury, smaku i aromatu. Budżet Smart Protein wynosi 9,6 mln euro, z czego 8,2 mln euro zapewnia Komisja Europejska. Projekt będzie trwał cztery lata od 1 stycznia 2020 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA