fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Świat chce polskiego spirytusu. Koronawirus napędza sprzedaż

Adobe Stock
Potwierdzają się sygnały, że epidemia koronawirusa winduje zapotrzebowanie na polski spirytus.

Szybkie postępy epidemii koronawirusa na całym świecie, w tym także błyskawiczny wzrost zachorowań w Europie, we Włoszech oraz w Niemczech, a także pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce – wywołały ogromne zainteresowanie środkami dezynfekcyjnymi. Siłą rzeczy, te szybko się skończyły, a klienci zaczęli szukać alternatyw.

W ten sposób, opinia publiczna zwróciła uwagę na polski spirytus, który, zależnie od technologii produkcji, może być wykorzystywany zarówno do celów spożywczych, jak i przemysłowych czy farmaceutycznych. Wiele środków dezynfekcyjnych zawiera właśnie spirytus.

- Mamy zapytania z zagranicy, ostatnio z Hiszpanii trafiła do nas prośba o dostarczenie dużej ilości etalonu 80-proc,. słyszeliśmy o dużym zainteresowaniu w Japonii – potwierdza Witold Włodarczyk, prezes związku Polskiego Przemysłu Spirytusowego. Związek skupia największych producentów mocnych alkoholi w Polsce. Polskie firmy eksportują dużo do Niemiec, Francji i Włoch, to nasze najważniejsze rynki w UE. – Jestem przekonany, ze zakłady mogą otrzymywać pytania, ale te kontakty są już objęte tajemnicą handlową. Gdy przyjdą dane za I kwartał, będziemy mogli ocenić, czy koronawirus faktycznie miał wpływ na sprzedaż– mówi Włodarczyk. – Oceniamy to jako rzecz przejściową. Choć to generuje zwiększoną sprzedaż, nie kibicujemy tej sytuacji. Gdy tylko rynek środków dezynfekujących się ustabilizuje, a mamy sygnały, że zakłady pracują na trzy zmiany, spodziewamy się spadku zainteresowania spirytusem – dodaje.

Czytaj także: Producenci napojów alkoholowych dzielą się alkoholem w obliczu epidemii 

Polska jest numerem jeden w Europie pod względem zarówno produkcji, jak i sprzedaży wódki. Jednak alkohol konsumpcyjny jest tylko częścią szeroko rozumianego rynku alkoholu, spora część produkcji spirytusu trafia też na cele przemysłowe. Zadzwoniliśmy więc do polskich producentów spirytusu, które potwierdzają – polski spirytus ma swoje nieoczekiwane pięć minut.

– Tak, na chwilę obecną jest większe zapotrzebowanie na alkohol etylowy – informuje Jakub Hetmaniok, kierownik eksportu z firmy AWW, dużego polskiego producenta wódek i spirytusu.

- Moi dotychczasowi klienci zwiększyli zapotrzebowanie, głównie pod cel ochronny, dezynfekujący. Od tygodnia jest wzrost zapotrzebowania, głównie na rynek polski. Klienci produkują z tego półproduktu środki do dezynfekcji – mówi Artur Grzegorczuk, kierownik ds. obrotu spirytusem zakładu Toruńskie Wódki Gatunkowe, który należy do polskiego koncernu Chemirol. – Jako zakład sprzedajemy głównie spirytus luzem najwyższej jakości do celów spożywczych, ale gdy jest zapotrzebowanie, możemy zaproponować spirytus skażony na cele przemysłowe, do dalszego przerobu – tłumaczy.

Choć dla siedleckiej Podlaskiej Wytwórni Wódek Polmos produkcja spirytusu jest sprawą niszową, to oni również notują coraz większe zainteresowanie i rosnącą liczbę zapytań od polskich klientów. Ze wszystkich zapytanych firm, jedynie Polmos Bialystok nie odnotował wzrostu zainteresowania.

W Polsce z ogromnym zainteresowaniem spotkała się wiadomość z Japonii. The Japan News poinformował, że ogromnie wzrosło zainteresowanie polskim spirytusem w ciągu ostatnich dwóch tygodni, do tego stopnia, że nasz spirytus stał się w Japonii towarem deficytowym. Dostawy w ciągu ostatnich 2 tygodni osiągnęły poziom ponad dwukrotnie większy niż w normalnych latach.

Co ciekawe, gazeta nazywa nasz spirytus „wódką”, i wyjaśnia, że „polskiej wódki” o wysokiej zawartości alkoholu zaczęło brakować w momencie, gdy środki dezynfekujące z zawartością alkoholu wyprzedają się w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Importer, tokijska spółka Million Trading Co., która miała nawet żałować, że nie zamówiono więcej partii polskiego spirytusu. Poinformowali oni gazetę, że polska wódka o zawartości alkoholu 96 proc. „jest uważana za najsilniejszy napój alkoholowy na świecie, stosowany głównie do koktajli owocowych i często podawany w barach”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA