fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Szybkostrzelny zabójca dronów przybędzie z „Tarnowa"

Fotorzepa/Piotr Guzik
Jest zielone światło dla rakietowo artyleryjskich zestawów przeciwlotniczych „Pilica" z małopolskiej zbrojowni. W ciągu 4 najbliższych lat warta ok. 750 mln zł precyzyjna broń zaprojektowana i integrowana w Zakładach Mechanicznych „Tarnów" trafi wreszcie do armii.

W ostatnim dniu października przemysłowe konsorcjum z Polską Grupą Zbrojeniową na czele i Inspektorat Uzbrojenia MON podpisały aneks do umowy na dostawę w latach 2019-2022 sześciu baterii przeciwlotniczych systemów rakietowo-artyleryjskich Polica.

- Aneks jest efektem prac związanych z realizacją I fazy umowy z 2016 r. , czyli opracowaniem i zatwierdzeniem projektu wykonawczego. Przewiduje on modyfikację rozwiązań radiolokacyjnych i teleinformatycznych a także rozszerzenie możliwości uzbrojenia – tłumaczy przemysł.

Sześć baterii w cztery lata

Zgodnie z aktualną wersją umowy w latach 2019-2022 konsorcjum PGZ – Pilica w skład którego wchodzą oprócz ZM „Tarnów" także stołeczny PIT-RADWAR– odpowiedzialny za integrację radarów w ramach systemu i warszawskie Przemysłowe Centrum Optoelektroniki - dostawca śledzących i namierzających cele głowic optoelektronicznych dostarczą wojsku sześć mobilnych baterii przeciwlotniczych, w skład których wchodzi 6 stanowisk dowodzenia, 36 jednostek ogniowych, 6 stacji radiolokacyjnych, oraz kilkadziesiąt pojazdów w tym ciągników artyleryjskich, pojazdów transportowych i wozów amunicyjnych. Zrobią je należące do PGZ zakłady Jelcz. producent m. in. terenowych ciężarówek Jelcz 442.32 przystosowanych do jazdy w trudnym terenie i transportu m.in. sprzętu specjalistycznego. Jedna bateria „Pilicy" obsługiwana jest przez 11 pojazdów, które transportują jednostki ogniowe, stanowiska dowodzenia oraz inne elementy mobilnego zestawu rakietowo-artyleryjskiego.

PSR-A Pilica może służyć m. in. do zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych, śmigłowców, samolotów i rakiet manewrujących. Podstawowe uzbrojenie zestawu to: podwójne działko kalibru 23 mm o dużej szybkostrzelności oraz dwa przeciwlotnicze pociski rakietowe typu GROM. System kierowania ogniem wykorzystuje komputery aby zautomatyzować wykrywanie, identyfikację i niszczenie celów. Informatyczna infrastruktura umożliwia współpracę z systemami dowodzenia oraz przeciwlotniczymi formacjami sojuszniczych jednostek NATO.

Komputer wyceluje broń

Wojsko długo, bo blisko 2 lata testowało zestawy wyposażone w zintegrowany cyfrowy system walki, polskie radary artyleryjskie i nowoczesne głowice obserwacyjne.

materiały prasowe

Sztabowcy uznali, że Pilica będzie idealnym orężem do obrony lotnisk, a także osłony baz logistycznych, polowych ośrodków dowodzenia i ważnych obiektów cywilnych m. in. przed uzbrojonymi dronami.

Według ekspertów broń jest morderczo skuteczna do zwalczania celów na krótkich dystansach, maksymalnie do 5 km.

Pojedyncza bateria Pilicy składa się z sześciu stanowisk ogniowych ZUR-23-2SP Jodek (każde jest uzbrojone w podwójne działko kalibru 23 mm oraz dwie wyrzutnie kierowanych pocisków przeciwlotniczych Grom/Piorun). Poza tym ma w wyposażeniu mobilną i bardzo precyzyjną artyleryjską stację radiolokacyjną Soła. Wszystkie te elementy są połączone zautomatyzowaną siecią dowodzenia i kierowania.

- Ponieważ to komputery, a nie człowiek, decydują o otwarciu ognia, Pilica jest w stanie zwalczać nie tylko samoloty, śmigłowce i drony, lecz także cele typu RAM, czyli np. pociski moździerzowe i haubiczne – twierdzi znawca broni precyzyjnej Krzysztof Wilewski.

Innowacje z małopolskiej zbrojowni

- Dla mnie „Pilica" to symbol technologicznego postępu Zakładów Mechanicznych – mówi Andrzej Kiński szef pisma Wojsko i Technika. Redaktor naczelny „WiT" z satysfakcją obserwuje jak tarnowska firma się zmienia i nabiera rozpędu po latach trudnej restrukturyzacji i całej epoce powielania produkcji tej samej, licencyjnej broni, konstruowanej jeszcze w ZSRR.

W halach tarnowskiej fabryki wymieniono obrabiarki , zainstalowano nowe linie technologiczne. Kosztem kilkudziesięciu milionów zł , w ostatnich latach, w „Tarnowie" postało imponujące centrum badawczo- rozwojowe.

Firma korzysta na modernizacji sił zbrojnych RP - inwestycjom sprzyjają zamówienia sił zbrojnych na sprawdzoną broń maszynową (jak szybkostrzelne karabiny UKM 2000), granatniki rewolwerowe 40 mm i wielkokalibrowe karabiny wyborowe. Małopolska spółka produkuje też wojskowe wyposażenie takie m in. jak kontenerowe strzelnice , które usprawniły szkolenie żołnierzy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA