Informacyjna Agencja Radiowa opisuje m.in wigilijne zwyczaje z Podlasia. Tam potrawy przygotowywane są według przepisów i zwyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie, a w przygotowania obowiązkowo włączają się dzieci. Na wigilijnym stole musi być dwanaście postnych potraw, w tym barszcz z uszkami, karp, śledzie, kapusta z grzybami, kluski z makiem i kompotu z suszu.

Choinka powinna była ubierana w Wigilię, pod obrusem na stole leżeć sianko, a wieczerza rozpoczyna się od wspólnej modlitwy, życzeń i przełamywania się opłatkiem. Oby tak było nie tylko na Podlasiu, ale w każdym domu.

Newsem wczesnego poranka jest informacja, że tuż przed godz. 4 rano, Senat przyjął nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS bez poprawek opozycji. Nowelizacja ustawy trafi teraz do prezydenta, ma wejść w życie z dniem ogłoszenia.

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" tak komentuje końcówkę, przynajmniej tego etapu, konfliktu wokół Trybunału: - Nie ma zdziwienia. Prawo i Sprawiedliwość będzie w ciągu najbliższych lat starało się przebudować system ustrojowy państwa, a początkiem jest przejęcie kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym. Logika tego procesu wydaje się absolutnie prosta: najpierw marginalizacja i obezwładnienie, potem skuteczna wasalizacja. W tej sprawie nie ma żadnych wątpliwości, wątpliwości są gdzie indziej. Czy polityczna awantura jest zamierzona czy przypadkowa? Jeśli zamierzona, to jej celem jest pokazanie opozycji, że w kwestii zmian rządzący nie będą się kierowali żadnymi skrupułami czy słabościami.To jednak może oznaczać koszty. Zbyt krwawa wojna o trybunał może przynieść ofiary także po stronie PiS. A co, jeśli awantura o trybunał to przypadek? Wtedy wszystkie skutki ulegną zwielokrotnieniu - wskazuje red. Chrabota.

Tabloidy wchodzę głębiej w wigilijne emocje. Kornel Morawiecki, legendarny opozycjonista, obecnie poseł, w szczerej rozmowie opowiada "Faktowi" jak to przed laty, jako właściwie jeszcze chłopak, poznał żonę na wycieczce w górach, i niemal z automatu wziął z nią ślub nie pytając rodziców, a zaprezentował im ją właśnie na wigilii. ("Podarowałem rodzicom żonę na święta").

Z kolei "Super Express" ciągnie wątek alimentacyjnych długów Mateusza Kijowskiego, lidera Komitetu Obrony Demokracji. Już tytuł mówi za tekst: "Nie płacił na dzieci a było go stać". Gazeta wytyka liderowi ostatnich protestów, że sam zrezygnował z dobrze płatnej pracy, gdyż nie był w stanie łączyć pracy z zaangażowaniem w KOD.

- Znam swoje słabe strony - odpowiada Kijowski na łamach "Gazety Wyborczej". - Wiedziałem, że sprawa alimentów wypłynie, ale nigdy nie próbowałem w tej sprawie kręcić. Nigdy nie uchylałem się od płacenia alimentów, po prostu nie zawsze było mnie stać na płacenie całej zasądzonej kwoty ("Alimenty lidera KOD")

I taki oto mamy prasowy poranek 24 grudnia AD 2015. Dla Wielu ten dzień, a zwłaszcza wieczór, może niestety być smutny. Niech im gwiazdka, to im życzę, jeszcze mocniej zabłyśnie !azdka, to im życzę, jeszcze mocniej zabłyśnie !