fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo prasowe

Autoryzacja nie będzie blokować publikacji prasowej

123RF
Brak autoryzacji nie będzie przestępstwem. Rozmówca dziennikarza będzie miał 6 godzin by autoryzować wypowiedź dla dziennika i portalu internetowego. Takie zmiany przewiduje rządowy projekt, który wczoraj jednogłośnie zaakceptowała sejmowa komisja kultury i środków masowego przekazu.

Jak donosi portal  wirtualnemedia.pl, projekcie nowelizacji Prawa prasowego rząd proponuje, by brak autoryzacji nie był przestępstwem - jak obecnie, lecz wykroczeniem, zagrożonym wyłącznie karą grzywny.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Paweł Lewandowski, który relacjonował posłom rządowy projekt, stwierdził, że propozycje resortu oznaczają "bardzo mocne" zliberalizowanie obowiązującego prawa, sprawiając, że "nie będzie możliwości blokowania przez osobę, która udzieliła wywiadu, możliwości publikacji tego wywiadu".

- Chcemy uregulować to w taki sposób, żeby było to najwygodniejsze dla dziennikarzy, jak również dla osób, które udzielają wypowiedzi - powiedział wiceszef MKiDN. - Prawo do autoryzacji zostało tak doprecyzowane, że nie można zbytnio ingerować w wypowiedź, która została udzielona, a dziennikarz nie będzie karany za bezpośrednie zacytowanie wypowiedzi osoby udzielającej wywiadu.

Zgodnie z projektem dziennikarz będzie musiał informować rozmówcę o przysługującym mu prawie do autoryzacji. Jednak osoba, która zechce skorzystać z tego prawa, będzie musiała zgłosić takie żądanie dziennikarzowi niezwłocznie po udzieleniu wypowiedzi. Nadal dziennikarz nie będzie mógł odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi.

Tak jak obecnie, autoryzacja nie będzie wymagana w przypadku wypowiedzi już wcześniej opublikowanej. Do Prawa prasowego ma być natomiast dodany przepis zwalniający dziennikarza z obowiązku uzyskiwania autoryzacji wypowiedzi wygłoszonej publicznie, np. podczas konferencji prasowej lub innego wystąpienia publicznego.

Projekt wprowadza określony czas na przeprowadzenie autoryzacji od momentu otrzymania tekstu: 6 godzin w przypadku dzienników (a także - co do zasady - portali internetowych) i 24 godziny w przypadku czasopism.  Dziennikarz, który nie otrzyma autoryzacji w tym czasie, będzie miał prawo uznać, że rozmówca wyraża zgodę na publikację wypowiedzi bez zmian.

Według Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, szefowej sejmowej komisji kultury i środków masowego przekazu, są duże szanse, by proces legislacyjny ws. nowego prawa prasowego zakończył się jeszcze w tym roku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA