fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Kiedy kradzież to przestępstwo - zdecyduje stała kwota

123RF
O tym, czy kradzież to przestępstwo, zdecyduje stała kwota. Ma wynosić 400–500 zł.

Złodziejski proceder ma się coraz lepiej – alarmują handlowcy. Sędziowie natomiast narzekają, że przepisy są nieprecyzyjne. A wszystko przez kwotę rozgraniczającą wykroczenie i przestępstwo.

Kwota ta od 2014 r. stanowi 25 proc. minimalnego wynagrodzenia, które zmienia się co roku. Obecnie wynosi 1850 zł, ale już od stycznia wzrośnie do 2 tys. zł. Oznacza to, że dziś wykroczeniem jest kradzież mienia o wartości do 462 zł, a od stycznia do 500 zł.

Do 2013 r. było to zawsze 250 zł. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada zmiany. Będzie powrót do stałej kwoty. Ile wyniesie? – Pomiędzy 400 a 500 zł – zapowiada Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

Sędziowie są na tak

– Kradzież powinna być kwalifikowana jako wykroczenie lub przestępstwo zawsze według realnej wartości mienia, a nie wysokości wynagrodzenia minimalnego – uważa sędzia Mariusz Banasiak.

Od tego, co zrobi MS, zależy los wielu oskarżonych i obwinionych o kradzież. Jeśli podpadną pod kodeks karny, grozi im do pięciu lat więzienia i wpis do Krajowego Rejestru Karnego. Jeśli pod kodeks wykroczeń – grzywna do 500 zł, unikną też wpisu do KRS.

– Nie widzę przeszkód w powrocie do stałej kwoty – ocenia adwokat Krzysztof Stępiński. Jego zdaniem sędzia, orzekając, powinien mieć 100 proc. komfortu. Kwotę 500 zł uważa za odpowiednią.

Łup na styk

Wysokość kwoty to jedno. Druga rzecz to precyzyjne określenie, z jakiego momentu wartość skradzionego mienia powinno się liczyć – kradzieży czy wydawania wyroku.

Wydając wyroki, sądy stosują łagodniejsze przepisy dla sprawcy. O zakwalifikowaniu kradzieży decyduje więc kwota z chwili orzekania. Oznacza to, że kradnąc dziś towar na 500 zł, złodziej odpowiada za przestępstwo, a w chwili procesu, który zapewne będzie po 1 stycznia 2017 r. – za wykroczenie. A wówczas sprawa może być już przedawniona i sprawca uniknie kary.

Częściej bezkarni

Takie automatyczne podnoszenie kwoty bezkarności uderza też we właścicieli sklepów, szczególnie tych małych. Handlowcy narzekają, że złodzieje kradnąc kalkulują, ile jest wart łup, aby w razie złapania odpowiadać za wykroczenie. A ponieważ kwota minimalnej płacy stale rośnie, rośnie też granica i sprzedawcy są coraz bardziej stratni. Obecne przepisy mają więcej zalet dla złodziei.

– Krótki okres przedawnienia czy fakt, że wniosek policji o ukaranie często nie broni się przed sądem powodują, że sprawca pozostaje bezkarny – twierdzi adwokat Janusz Poręba.

W przypadku przestępstwa oskarżycielem jest prokurator.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA