fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Sąd Najwyższy: Roman Polański nie będzie wydany

Ekstradycja znanego reżysera do USA jest niedopuszczalna prawnie – uznał Sąd Najwyższy.

Ekstradycja Romana Polańskiego do USA jest niedopuszczalna prawnie – uznał Sąd Najwyższy i oddalił kasację ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. – O ile nawet zgadzamy się z pewnymi poglądami zawartymi w kasacji, to nie stwierdziliśmy, aby orzeczenie krakowskiego sądu wydane zostało z rażącym naruszeniem prawa – argumentował sędzia Michał Laskowski. Postanowienie SN jest ostateczne.

Inny pogląd to za mało

Obracamy się tylko w granicach kasacji, w której należy wskazać i wykazać zaistnienie rażących naruszeń prawa. – Nie wystarczy więc przedstawienie odmiennego poglądu czy przedstawienie wątpliwości, czy przedstawienie innej, także prawdopodobnej wersji wydarzenia – mówił sędzia Michał Laskowski.

Prokurator Józef Gemra w całości podtrzymał pisemną kasację zastępcy prokuratora generalnego Roberta Hernanda, który wniósł o uchylenie postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z 30 października ub.r. o prawnej niedopuszczalności ekstradycji. Zdaniem prokuratora Gemry wiele źródeł uzasadnienia SO można poddać krytyce. – Nie zadano wielu pytań stronie amerykańskiej – ocenił. W tym kontekście prokurator podważył zasadność uznania przez krakowski sąd, że ugoda z lat 70. między sądem w USA a Polańskim miała charakter kompleksowy. – Takie stanowisko jest co najmniej przedwczesne, bo nie spytano strony amerykańskiej, czy ugoda jest prawnie skuteczna – dodał prokurator.

Obrońcy wnosili o nieuwzględnienie kasacji.

Ekstradycji 83-letniego dziś Polańskiego domagały się Stany Zjednoczone. W 1977 r. zarzucono mu tam sześć przestępstw, w tym gwałt pod wpływem narkotyków i molestowanie nieletniej. Reżyser został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią Samanthą Gailey (obecnie Geimer). Polański jednak nie będzie wydany. Na mocy zawartej wtedy ugody przyznał się do seksu z nią, a prokuratura wycofała pozostałe zarzuty. W ramach ugody reżyser stawił się w zakładzie karnym i spędził tam 42 dni na tzw. obserwacji diagnostycznej. Po tym okresie został zwolniony przez władze więzienne. Przed ogłoszeniem wyroku reżyser opuścił jednak USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków ugody. W październiku 2014 r. władze USA wystąpiły o aresztowanie Polańskiego w Polsce do czasu złożenia formalnego wniosku o ekstradycję. Krakowska prokuratura, do której przekazano sprawę, uznała, że nie jest to konieczne. Wniosek USA o ekstradycję Polańskiego trafił do Polski na początku 2015 r. Po oddaleniu kasacji przez SN minister Ziobro wydał oświadczenie.

„Pozostaję na stanowisku, że przestępstwa seksualne przeciwko nieletnim powinny być konsekwentnie ścigane, bez względu na to, kto i kiedy je popełnił. Przyjmuję jednocześnie z respektem orzeczenie Sądu Najwyższego o oddaleniu kasacji w sprawie odmowy wydania Stanom Zjednoczonym Romana Polańskiego, oskarżonego o dokonanie szeregu czynów o charakterze seksualnym na 13-letnim dziecku" – pisze minister.

Nie chodzi o rekordy

Tylko od stycznia 2016 r. złożonych przez Zbigniewa Ziobro kasacji było 77. Ich skuteczność wyniosła 100 proc. Jeśli jednak chodzi o podsumowanie ostatnich sześciu lat, to kasacji jest coraz mniej. Powód? W ich składaniu nie chodzi o bicie rekordów.

– Proszę pamiętać, że zasadna kasacja świadczy o „pomyłce" sądu. Cieszmy się więc, że tych jest coraz mniej – mówi dr Jędrzej Suchciński z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Kasacja to dla wielu ostatnia szansa na zmianę niekorzystnego wyroku. Kodeks postępowania karnego przewiduje dwa rodzaje kasacji. Jedną dla podmiotów szczególnych, takich jak prokurator generalny, rzecznicy: praw obywatelskich i dziecka, oraz minister sprawiedliwości, i drugą dla stron postępowania. Pierwsza jest stosowana szerzej, np. jest nieograniczona w czasie, druga bardzo formalistycznie.

Ze statystyk Sądu Najwyższego za lata 2010–2014 (to on rozpatruje kasacje) wynika, że pisma przygotowywane przez prokuratora generalnego należały do najskuteczniejszych.

Drugie miejsce zajmuje rzecznik praw obywatelskich – 85 proc. skuteczności.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA