fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Sąd ukarał dwa razy za ten sam czyn - SN uwzględnił kasację

Adobe Stock
Sąd skazał obywatela dwa razy za ten sam czyn - wybicie kilku szyb. W świetle prawa to niedopuszczalne. Kasację Rzecznika Praw Obywatelskich od drugiego wyroku uwzględnił Sąd Najwyższy.

Akt oskarżenia obejmował dwa przestępstwa uszkodzenia mienia w 2013 r. Jedno polegało na połamaniu mebla, zniszczeniu talerza anteny satelitarnej, potłuczeniu doniczek i zniszczeniu roślin. Drugim było wybicie kilku szyb i pomazanie zaprawą ściany na klatce schodowej. Czynów tych sprawca dokonał jako recydywista (przed upływem 5 lat po odbyciu kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwo).

Sąd w 2014 r. wydał w tej sprawie wyrok nakazowy - na posiedzeniu bez udziału stron. Jest to możliwe, gdy na podstawie zebranych dowodów wina oskarżonego i okoliczności czynu nie budzą wątpliwości. Od wyroku wydanego w tym trybie strona może złożyć sprzeciw, a wtedy sprawa automatycznie trafia na rozprawę i jest rozpoznawana na ogólnych zasadach.

Czytaj też:

W trybie nakazowym za pierwszy czyn oskarżonego skazano na 7 miesięcy ograniczenia wolności. Drugi czyn sąd uznał za wykroczenie, nie zaś za przestępstwo - za co ukarał sprawcę grzywną 400 zł.

Oskarżony nie wniósł sprzeciwu. Złożył go zaś prokurator, ale tylko w zakresie pierwszego czynu. Zakwestionował wymierzoną za niego karę jako zbyt niską.

Sprawa została rozpoznana przez ten sam sąd ponownie, w trybie zaocznym. W 2015 r. za oba czyny sąd wymierzył oskarżonemu karę łączną roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok uprawomocnił się, bo nikt nie złożył apelacji.

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego. Jak wskazał RPO, orzeczenie zapadło z rażącym naruszeniem prawa procesowego,

Po sprzeciwie prokuratury wyrok nakazowy w części dotyczącej drugiego zarzutu stał się bowiem prawomocny. W tym zakresie sprawa nie powinna być dalej rozpoznawana na zasadach ogólnych. Wydanie wyroku obejmującego także ten drugi czyn stanowiło więc naruszenie podstawowej zasady prawa res iudicata (powaga rzeczy osądzonej).

RPO podkreślił, że w doktrynie ugruntowany jest pogląd, iż przy wyroku nakazowym, obejmującym skazanie za dwa lub więcej przestępstw, możliwe jest wniesienie sprzeciwu tylko do rozstrzygnięć dotyczących niektórych z tych skazań. Dotyczy to zarówno sprzeciwu oskarżonego, jak i oskarżyciela. Skuteczny sprzeciw powoduje, że wyrok nakazowy traci moc, a sprawę rozpoznaje się na zasadach ogólnych. Odnosi się to jednak tylko do skazań za te przestępstwa, których sprzeciw dotyczył.

Poszczególne czyny podlegają bowiem odrębnej i niezależnej od siebie ocenie prawnej. Brak jest bowiem racjonalnych podstaw, aby podmiotowi uprawnionemu do złożenia sprzeciwu nie dać możliwości zakwestionowania wyroku nakazowego tylko w odniesieniu do niektórych czynów. Oskarżony o kilka przestępstw nie może wszak mieć mniej uprawnień niż oskarżony o jedno przestępstwo.

A sprzeciw prokuratora od wyroku nakazowego z 2014 r. dotyczył tylko czynu z pierwszego punktu wyroku nakazowego. Skoro wyrok w drugim punkcie stał się prawomocny, to orzekanie co do tego czynu naruszyło zasadę powagi rzeczy osądzonej.

Dlatego RPO wniósł, by SN uchylił wyrok z 2015 r. co do drugiego czynu i w tej części umorzył postępowanie (skoro skazanie dawno jest już prawomocne) oraz by zwrócił sprawę pierwszego czynu do ponownego rozpoznania.

Na rozprawie 7 listopada 2019 r. Sąd Najwyższy w Izbie Karnej uwzględnił kasację RPO.

sygn. akt II KK 350/18

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA