fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Surowsze kary dla kierowców proponuje minister Ziobro

Dziennik Wschodni/Fotorzepa,
Nawet na pięć lat trafi do więzienia kierowca, który będzie jeździł, mimo że sąd zabrał mu prawo jazdy.

Polskie sądy są zbyt łagodne dla pijanych i odurzonych narkotykami kierowców, którzy powodują tragiczne wypadki – uważa Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, i proponuje zaostrzenie kar. Projekt zmian w kodeksie wykroczeń właśnie trafił do Rządowego Centrum Legislacji.

Co proponuje minister? Do pięciu lat więzienia za ucieczkę przed policyjnym pościgiem (dziś grzywna do 5 tys. zł) i złamanie zakazu prowadzenia auta (dziś do trzech lat więzienia). W takich sytuacjach kierowca zawsze straci prawo jazdy, bo sąd będzie musiał orzec wobec nich zakaz prowadzenia. Pijany sprawca wypadku drogowego będzie z kolei zawsze trafiał do więzienia. Minister zaostrza dla nich bowiem dolną granicę kary – na dwa lata pozbawienia wolności – tak by sąd nie mógł orzec jej w zawieszeniu. Powód zmiany? W 2015 r. na 112 wyroków skazujących 26 było zawieszonych.

17 mln kierowców jest ujawnionych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców

Bez pobłażania

W każdej sprawie o przestępstwo drogowe sąd będzie musiał skorzystać z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Chodzi o sprawdzenie jego „kartoteki" i odpowiednio surowe ukaranie. Legalne staną się też policyjne akcje „Trzeźwy poranek" czy „kacyk", w trakcie których drogówka sprawdza stan trzeźwości kierowców. I na koniec policja będzie mogła dłużej ścigać za popełnione wykroczenie – 2 lata będą liczone po upływie roku od popełnienia wykroczenia.

– Koniec z darowaniem kar – twierdzą autorzy i na uzasadnienie przytaczają dane: w 2015 r. sprawy ponad tysiąca obwinionych sprawców przedawniły się (w tym 150 kolizji i 320 przekroczeń prędkości).

Nic nowego

Co o zmianach sądzą karniści? – Z pijaństwem na drogach trzeba walczyć – co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Problem w tym, że po raz kolejny robimy to chaotycznie, bez analizy, jak działają obecne przepisy – mówi prof. Marian Przybora, ekspert do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego.

112 wyroków skazujących zapadło w 2015 r. wobec kierowców, którzy po pijanemu spowodowali śmiertelny wypadek drogowy

– Największym grzechem autorów wszelkich zmian polegających na zaostrzaniu kar jest populistyczne działanie. Szybka, sroga reakcja na tragiczne wydarzenie przemawia do społeczeństwa, ale nijak się ma do poprawy bezpieczeństwa. Surowe kary nie działają na kierowców, którzy wsiadają za kierownicę po alkoholu czy narkotykach. Żaden z nich nie liczy się z tym, że zostanie złapany lub doprowadzi do wypadku – dodaje dr Janusz Kosiński z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Nie podoba mu się także wpływanie na politykę karną. – Sąd musi mieć szansę na swobodną ocenę. Podwyższaniem dolnych kar ogranicza się ją.

Jak propozycje MS oceniają kierowcy?

– Każdy pijany kierowca wyeliminowany z drogi to sukces. Nie jest to jednak sukces polityków, którzy zaostrzają kary, tylko policji, która podczas kontroli ujawnia wykroczenie czy przestępstwo, a potem sądu, który doprowadzi do skutecznego ukarania – mówi „Rz" Antoni Chmura z dolnośląskiego stowarzyszenia kierowców.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA