fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Marcin Warchoł: koniec metody kopiuj-wklej w treści wyroków

Fotorzepa, Marian Zubrzycki MZub Marian Zubrzycki
Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Rz: Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji procedury karnej. Zamierza wprowadzić do niej blisko 100 zmian. Będzie szybciej?

Marcin Warchoł: Sprawniej, szybciej i prościej. Likwidujemy przepisy, które pozwalają na przeciąganie procesów. Rezygnujemy z niepotrzebnych formalizmów.

Jedna z propozycji dotyczy uzasadnień do wyroków. Sędziowie często wnoszą o wydłużenie terminu ich sporządzenia, bo zajmują im weekendy. Po zmianach zamiast pisać wielostronicowe elaboraty dostaną do wypełnienia formularz?

Tak właśnie ma być. Uzasadnienia wyroków będą sporządzane na specjalnym formularzu, według ściśle określonych zasad. Dzięki temu staną się zrozumiałe i przejrzyste. Każdy, kto dostanie je do ręki, będzie wiedział, gdzie szukać fragmentu, który go interesuje. O tym, jak będzie wyglądał, zdecyduje minister sprawiedliwości w rozporządzeniu. Nie zmieniamy treści uzasadnienia. Musi się w nim znaleźć wszystko, co wpłynęło na orzeczenie, m.in sposób rozumowania sądu, zamiar, realizacja znamion itd.

To powinno też ułatwić pracę sądom odwoławczym. I może skończy się pisanie uzasadnień metodą kopiuj-wklej.

Na to liczymy. Często słyszymy od sędziów odwoławczych, że uzasadnienie nie ma wpływu na treść wyroku. Że jest niezrozumiałe dla stron. Naszpikowane przywoływanym orzecznictwem, niemającym związku z konkretną sprawą.

Wśród propozycji znalazła się też taka, która dotyczy nadużywania zwolnień lekarskich przez podsądnych. Po reformie bez względu na przyczynę nieobecności stron będzie można przesłuchać świadków i przeprowadzić inne dowody zaplanowane na dany termin rozprawy. Nie boicie się zarzutu łamania prawa do obrony?

Nie ma takiego zagrożenia. Prowadzenie procesu pod nieobecność nie będzie obowiązkowe. Skład orzekający w konkretnej sprawie najlepiej wie, czy oskarżony lub oskarżeni przewlekają postępowanie, czy też po prostu któryś z nich rzeczywiście zachorował.

A jeśli sąd się pomyli i przesłucha świadków ważnych dla oskarżonego pod jego nieobecność?

Wówczas najpóźniej na kolejnej rozprawie jego obrońca będzie mógł złożyć wniosek o uzupełnienie przesłuchania. Musi jednak wykazać, że przesłuchanie pod nieobecność naruszyło jego prawa do obrony.

Kiedy zmiany mają szansę wejść w życie?

Na razie wysłaliśmy projekt do wpisania do wykazu prac rządu. Chciałbym, żeby nowela została uchwalona jeszcze w tym roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA